Dzisiaj pojawił się w sprzedaży 337 numer PSX Extreme. Okładka z Ghost of Yotei przypomina mi poprzedniczkę, którą scalakowałem i uznawałem za grę roku. Niestety, w najnowszą część nie zagram, chyba że skonwertują ją na konsolę Microsoftu. Smuteczek. Pociągając nosem zauważam, że w bieżącym numerze nastąpił powrót do 116 stron, przy niezmienionej cenie 24,99 zł. I niech tak cenowo będzie do końca świata i jeden dzień dłużej. Zaglądam do środka.

Konsolometry w tym miesiącu wywindowano na maxa w górę. Nie wiem czemu Sony dostało 9/10 (może chodzi o premierę Ghost of Yotei?), bo komentarz tradycyjnie jest z księżyca i dotyczy… napędu w PS6. Będzie – nie będzie? A co mnie to teraz obchodzi?! No to popatrzmy na Microsoft. Ocena 8/10 i informacja, że do aut trafią systemy multimedialne LG z możliwością streamowania gier – dzięki Xbox Cloud Gaming. Tak więc gdy utkniesz w korku czy staniesz na światłach, będziesz mógł odpalić sobie na panelu nawigacji Tekkena 6 i odpłynąć w świat fantazji… A nie, doczytałem właśnie, że system będzie przeznaczony tylko dla pasażerów 🙂 Jeżeli chodzi o Nintendo, nota 7/10 nijak się ma do masy zapowiedzi na pierwszego i drugiego Switcha. Nowe gry z Mario, Donkey Kongiem, Kirbym i Pokemonami, do tego Monster Hunter i Metroid Prime, a na deser film kinowy z Marianem. Powiedziałbym, że zapowiedzi warte są dziesiątaka, ale co ja tam wiem.
Dział gier w bieżącym numerze prezentuje się na bogato, bo zaserwowano 3 zapowiedzi, 1 playtest, 1 retrorecenzję i aż 39 recenzji. Grą numeru został wspomniany Ghost of Yotei, choć ciut wyższe oceny dostały Trails in the Sky 1st Chapter, Shantae Advance: Risky Revolution i Hollow Knight: Silksong. Ale to indyki, natomiast duże tytuły, jak Silent Hill f, EA Sports FC 26, NBA 2K26 czy Borderlands 4 niewiele notami odstają. W stawce najsłabiej według recenzentów prezentują się za to Firefighting Simulator: Ignite, VARLET i Hotel Barcelona. Mnie, o ironio, zaciekawiły głównie dodatki: Zakon Olbrzymów (do Indiany Jonesa) i Claws of Awaji (do AC: Shadows). Zacznę zabawę od Indiego, bo podstawowego Asasyna jeszcze nie skończyłem (ta gra jest ogromna!). Zwróciłem też uwagę na Agathę Christie: Śmierć na Nilu – uwielbiam gry detektywistyczne, ale ta cena zwala z nóg…

W zeszłym miesiącu był jeden duży temat numeru – targi gamescom. W tym też jest jeden – o podwyżkach konsol i gier – i to zaledwie 4-stronicowy. Ktoś tu chyba ostro zabalował na Extreme Party i z materiałami nie dojechał 😉 Na szczęście dobrej publicystyki nie brakuje. Ja w pierwszej kolejności przeczytam relację z Extreme Party (skoro o nim już wspomniałem), miasteczku Kanayama będącym inspiracją Silent Hill f (zdjęcia zajebiste!) i japońskich miejskich legendach. Jako autochton zaliczę też musowo art o Nowej Hucie (a w zasadzie już zaliczyłem – poprawny, ale parę akapitów bym dopisał), by potem połknąć teksty o teleportacji, serii „Toy Story” (jedynka rulez!) i historii gry Apocalypse. Tak, tej z Brucem Willisem. A na końcu pójdzie reszta, bo coś tam jeszcze zostało.
Jak zawsze integralną częścią PSX Extreme są kąciki i felietony. I tym razem ich nie brakuje. Mamy tu jak co miesiąc stały zestaw, od rubryk gierkowych (Ohayo Nippon, Dobre, bo polskie, Graczpospolita), przez nie wiadomo jakie (Headshot, Głos Ludu, Listy), po niegierkowe (Myszaq lubi, Region Filmowy, Comix Zone, B.A.K.A.). Są ludzie którzy kwestionują sens ich zamieszczania – dla mnie pismo bez nich straciłoby tożsamość.
Powtórzę za Piotrem Kakietem: nie czas na apele. Lekturę czas zacząć.


źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 337 – 10/2025

Będzie dużo nawiasów, gdyż lubię używać nawiasów, tak nawiasem mówiąc, zatem weźmy to w nawias.
Dla nas (tutaj, wokół ogniska ZP) najważniejsze na świecie – jeśli chodzi o kolejne numery zwykłe i specjalne, magazynów growych wszelkiej maści, drukowanych i cyfrowych – są recenzje (czy teksty dotyczące spraw związanych z danymi wydawnictwami) pisane klawiaturą Avoka (oraz redaktorów ZP, pozdro Kambr Ordowik, pozdro Lemek oraz pozdro underluk). To jest taki nasz mały wszechświat. Ekosystem taki nasz malutki, składający się z redakcji ZP oraz… nas, to znaczy naszej aktywności komentarzowej pod tutejszymi artykułami.
A co ma „PSX Extreme”? Otóż ma… forumek. Takie swoje ognisko, mały wszechświat, ekosystem taki malutki. Do czego zmierzam? Przeczytałem właśnie komentarz jednego z forumkowiczów, pod tematem o #337…
https://www.psxextreme.info/topic/128550-psx-extreme-337/page/5/#comment-5525177
Tamże, zaledwie 2 posty wyżej, jest ów tekst Pana Kmiota. Przeczytałem jego większość (pomijając recenzje recenzji gier, gdyż one mnie nie interesują).
Chodzi mi jednak o to (po to cały ten mój komentarz, a raczej oba), że tamten forumkowicz napisał…
„Walczę, żeby dokończyć napisanie czegoś tutaj przed zapowiedzią nowego numeru.”
Pisanie recenzji kolejnych numerów „PSX Extreme” staje się… modne? Oczywiście w jak największym pozytywnym znaczeniu o tym tutaj wskazuję.
PS Coś takiego przydałoby się konkurencyjnemu magazynowi. No ale gdzie? Na ich forum? W komentarzach (o ile są akurat włączone, po tamtym CRASHU) pod zapowiedziami kolejnych numerów? Czy na FB?
Miesięcznik ma… forumek, a Avok ma… nas. Chyba mi się trochę odbiegło od zaczętego wątku. Ale za istotne uważam – wskazanie obu faktów. Napiszcie, co o tym sądzicie.
Zaledwie wczoraj wspomniałem tu o jednym z forumkowiczów, który planuje wrzucić swoją reckę #337, a tymczasem dzisiaj zobaczyłem to…
https://www.psxextreme.info/topic/128550-psx-extreme-337/page/6/#comment-5525387
Ogromniasta recenzja klasy Pan Kmiot!
Ha!
https://www.psxextreme.info/topic/128528-game-boy-extreme/page/9/#comment-5523400
Wrzucam to tutaj, gdyż tyczy się spraw związanych z „PSX Extreme”, jednak początkowo chciałem napisać o tym pod artykułem o ROADMAPIE „CD-Action”, gdyż tam właśnie ostatnio dużo gryzmolę o silnikach.
Autor (wyżej zalinkowanego) komentarza, przyznał…
„Kurde, czuję że to kiedyś minie jak kariera Lewego i będziemy z łezką w oku wspominać te czasy… Ale póki co zamawiam z podjarką.”
Czasy ciśnięcia na silnikach dodatkowych. Identycznie jak w przypadku „CD-Action”. Otóż… takie czasy. Dla naszej rodzimej… growej prasy.
W tamtym temacie na forumku, na tamtej właśnie stronie, zaledwie 2 komentarze wyżej, inny forumkowicz stwierdził…
„Ja tam jestem spokojny o naszą gazetkę. Za chwilę 30 lecie! Ale to będzie świętowanie! Wydanie specjalne, extreme party, wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy hehe”
A orkiestra, która grała… Żartuję. Tak mi się jakoś przypomniały słowa hitu od „Lady Pank”. Swoją drogą – gdy byłem jeszcze dzieciakiem (końcówka ’80 czy początek ’90) i słyszałem tę piosenkę w radio, to byłem święcie przekonany, że mowa jest o jakimś kolesiu o ksywie Titanic. Że… zostawcie Titanica, nie wyciągajcie go. Żeby sobie w domu siedział. Takiż bystry był młody Anarki. Chcecie jeszcze głupszy przykład? Proszę bardzo…
Karuzela, karuzela… na Bielanach co niedziela.
Jak młody Anarki to rozumiał? Że ta karuzela musi być… NABIELANA co niedziela. Farbą na biało malowana. Kurtyna. Kambr Ordowik – co się śmiejesz? Dobrze jest czytać tu słowa ze starszych piosenek. Dwa razy już takie tutaj wrzuciłeś (wliczając dzisiaj), za co Tobie dziękuję. Wracając jednak do meritum…
W obecnych realiach – za 23 miesiące (!) to nie jest takie… „za chwilę”.
Co ciekawego odkrył dzisiaj jeden z forumkowiczów?
https://www.psxextreme.info/topic/128550-psx-extreme-337/page/5/#comment-5522673
Nasuwa się pytanie – czy w „CD-Action” kiedykolwiek miała miejsce podobna sytuacja? Ale przede wszystkim jednak – czy w „CD-Action” kiedykolwiek miała miejsce podobna sytuacja?
Nuda w prasie growej, więc myślę o powyższym zagadnieniu i nagle mnie olśniło. Wiemy, że nie jest to świadome zdublowanie tekstu, gdyż (co wskazuje kwadracik po lewej stronie) ów miał dotyczyć tematyki „Abonament na bycie Rambo”. Prawa grafika także sugeruje inny temat. Możliwe, że Mazzi przysłał swój tekst na czas, tylko wklejony został ten poprzedni. Zatem…
Błędy! Popełniają błędy! Identycznie jak w „CD-Action” (niżej usytuowana grafika na grzbiecie tomu III oraz STOIMY DUMDUM). Prawdopodobny powód? Zbyt szybkie gonienie za tworzeniem kolejnych wydań – zwykłych, specjalnych oraz albumów. Czyli (możliwe że)…
U obu wydawców ten pęd zaczyna wychodzić bokiem?
Mazzi, na forumku, wrzucił tekst, który miał znaleźć się w miejscu tamtego dubla…
https://www.psxextreme.info/topic/128550-psx-extreme-337/page/5/#comment-5523971
Rozpruwaniowość
Dzisiejszy wpis na FB „PSX Extreme”…
https://www.facebook.com/photo?fbid=1474541320841267&set=a.575049590790449
Komentarz jednego z internautów…
„Z ciekawości zapytam. Jak to wychodzi? Sprzedaż nie daje zarobku? W sensie nie wystarczy na pokrycie kosztów lokalu, wypłat, sprzętu, etc.? Za mało schodzi tego w detalu czy jak to wygląda? Jakiego rzędu wielkości są to kwoty ażeby prowadzić taki miesięcznik?”
Odpowiedź miesięcznika…
„jesteśmy w takim momencie rynku, że przykładowe większe zmiany cen papieru albo niewypłacalność jakiegoś dystrybutora oznaczają dla nas naprawdę poważne kłopoty. W tym roku, odpukać, nie było żadnego większego bagna, ale pandemii i czasu bezpośrednio po niej byśmy zapewne nie przebrnęli bez pomocy Czytelników.
Natomiast o konkretnych sumach musiałby opowiedzieć nasz wydawca, Perez. Może tu wieczorem podskoczy i coś zdradzi. Co zdradza jednak dość często – no nie jest to lukratywny biznes.”
Adamie Piechoto, pozwól, że bezpardonowo zapytam – czyś Ty oszalał? Ze wszystkim się rozpruwajcie, bo… czemu nie. Dzielcie się ze światem… wszystkimi swoimi excelowymi tabelkami, które powinniście zachowywać dla siebie.
Ty na serio uważasz, że… jeśli kamerkę zamontujecie w kokpicie swej lecącej maszyny, skierowaną na Wasze „zegary”, to… będzie fajowo? Otóż… nie. Nie będzie. Czy Wasza konkurencja tak czyni? Ano właśnie. A dlaczegóż to? Na to pytanie… sam sobie odpowiedz.
Zobacz… Avok wrzucił reckę Waszej pierwszej książki na FB grupę „Retro”. Tak po prostu, gdyż prasa growa (i wszystko z nią związane) jest jego światem. Wiesz, co otrzymał od Waszej konkurencji w zamian? Wylot z tejże grupy. Gdyż… o Was napisał. Stanowiących… konkurencję dla „CD-Action”. Ile razy jeszcze mam o tym tutaj pisać, by dotarło? Ile razy jeszcze podkreślać ten fakt, by więcej nie czytać na FB „PSX Extreme” tekstów, że…
„Natomiast o konkretnych sumach musiałby opowiedzieć nasz wydawca, Perez.”
No ile?
Owszem – Wy oraz Wasza konkurencja – stanowicie ostatnie bastiony polskiej prasy growej. Lecące równolegle. Na wysokości 10.000 metrów. Dające nam swoje wydania standardowe oraz specjalne. A także… książki. Organizujące swe własne imprezy. Wszystko identycznie. Ale…
To, że te dwie maszyny cały czas lecą – nie znaczy, że będzie tak już na zawsze. Któraś (prędzej czy później) zniknie z radarów. Powiedz mi – dlaczego Wasza konkurencja nie zamontowała kamerki w swoim kokpicie?
Nie wiemy, co – dla „PSX Extreme” oraz „CD-Action” – przyniesie przyszłość. Determinowana… iście entropicznym odbijaniem się bil od ścian ich zielonego wszechświata czy też… predestynacją.
Ale… wolałbyś, żeby która maszyna lecąca pozostała… tą jedyną nad chmurami? []
Zaraz idę spaciu. Włączę sobie „Polskie Radio 24”, by mnie ululało do snu. Jeszcze tylko jedna kwestia, gdyż… od zawsze tu powtarzam, iż… staram się opisywać wszystko obiektywnie. Otóż… Wasza konkurencja (moim zdaniem) ostatnio sama zaczyna się… rozpruwać (czego ABSOLUTNIE NIE ROZUMIEM). Co się dzieje? MCS-y aż tak się rozrastają?
Nie wiem, ale niech zasady tej gry będą równe dla wszystkich. Albo BLACK ICE, albo… pełna transparentność. U obu. Powtórzę – u obu. Na chwilę obecną… jest to (coraz bardziej) rozchwiane. Chyba najlepiej będzie, jeśli każda ze stron zastosuje… BLACK ICE. Chyba.
Dobra, idę lulu. Pozdro Avok, pozdro Czytelnicy ZP, pozdro Adamie Piechoto i… pozdro… Pani Kapitan (L.U.) oraz Panie Kapitanie (P.M.) – maszyny swej lecącej.
Zzzzzz…
– – – = = = PR3D3S7YNACJA = = = – – –
Felieton #21/2025
Lub też po prostu iście entropiczne odbijanie się bil od ścian ich zielonego wszechświata. Tak czy inaczej – Rogerowi przyszło złożyć, Perezowi wydać, Avokowi zrecenzować, a mi… sfelietonować. Kolejny numer jedynego w Polsce miesięcznika o grach i popkulturze, który jest na rynku od 1997 roku (czym nie bez powodu się szczyci). No to lecimy! Wysoko ponad tymi mniejszymi Mezoskalowymi Układami Konwekcyjnymi, układającymi się w Bow Echa. Bezpiecznie, gdyż na wysokości 10.000 metrów. Silniki główne obu machin grzeją pełnym ciągiem, a dodatkowe starają się im wtórować. Muszą. Owszem, „PSX Extreme” jest tym, co zacytowałem wyżej. Ale… ma też swojego kolegę po fachu – może i wychodzącego co kwartał, ale… stanowiącego wraz z nim… DWIE potężne maszyny lecące. Jedyne!
Niech zatem paliwa starczy im jeszcze na długie lata, a MCS-y nie rozrastają się. Choćby z tego prozaicznego powodu, by… Anarki mógł tutaj o nich pisać. Zatem…
\ROGER\HYDE PARK
„Smutne jest to, jak dużą można zrobić krzywdę – gdy kierujesz się brakiem wiedzy o evencie i chęcią poklasku w swojej bańce – osobie, która poświęciła długie godziny, by przygotować na występ taneczny na Extreme Party specjalną choreografię. (…) Jedno jest w tym wszystkim niezmienne – po każdym takim wylewie hejtu nasza społeczność jednoczy się i wspiera PSX Extreme, za każdym też razem widać skoki sprzedaży pokazujące, że chcecie po prostu, byśmy dalej robili swoje i nie uginali się pod naciskami i chęcią cenzury z którejkolwiek ze stron. I za to Wam dziękuję.”
Celem ataku był „PSX Extreme” (a bo to pierwszy raz?), a nie Pani Weronika. Mamy tutaj do czynienia z klasycznym… collateral damage.
Aby uniknąć podobnego w przyszłości – warto byłoby WYRAŹNIE zaznaczyć w rozpisce wydarzenia, że występ artystyczny będzie ODRĘBNĄ częścią imprezy oraz nakreślić (nie dla wszystkich oczywisty) CHARAKTER tegoż występu. Aby wszystko było lege artis i nikt nie mógł niczego wytknąć.
Inna sprawa, że optymizmem nie napawa stwierdzenie, iż… skoki sprzedaży magazynu wynikają z reakcji społeczności na ataki. Doprawdy nie ona powinna być motorem popytu. Ale… skoro zaczyna to przybierać formę cykliczną… czemu by na tej fali nie płynąć? Na przyszły rok zaplanujcie… coś jeszcze większego.
\KONSOLITE\HYDE PARK
„Coś tam, coś tam, Danger Zone (…)”
Revvin’ up your engine, listen to her howlin’ roar. Metal under tension beggin’ you to touch and go.
Jak ja przeżywałem, że „na satelicie” puszczą „Top Gun”. Wczesne lata ’90. Niech wrócą! Haaajłej tuuu de deeeńdżer zooołn.
https://www.youtube.com/watch?v=siwpn14IE7E
\REDAKCJA\EXTREME PARTY 2025 RELACJA
„Wieczór zakończył tradycyjny występ artystyczno-taneczny w klimacie growym. Jak się później okazało, wywołał on niemałe poruszenie w pewnym niemającym z magazynem styczności kręgu. Jak to szło z tymi psami i karawaną?”
Chwilowo umknęło mi z pamięci, ale kojarzę sedno.
„Dziękujemy, że byliście z nami. A jeśli ktoś nie dotarł, nic straconego. W przyszłym roku będzie kolejna okazja. I możemy zdradzić, że planujemy coś jeszcze większego.”
Ekstremalnego – chciałoby się dodać.
\ANONIM\HEADSHOT\PUNKT ZWROTNY?
„Albo treści, które trafiają do gier – przecież też mogą mieć wpływ na młodych.”
Tematyka ta wałkowana jest już od bodajże 3 dekad.
\KONSOLITE\HEADSHOT\NINTENDON’T
„Nic jednak nie przebije kartonowego pudełka udającego obudowę Virtual Boya za 25 dolców i plastikową atrapę za 100 dol., no dobra, jedyne 99,99 dol., czyli u nas pewnie będą krzyczeć 400 zeta, jak nie więcej…”
Ale nikt nikogo nie zmusza do kupienia powyższych gadżetów. Revuelto też do tanich nie należy.
\KOSO\HEADSHOT\ZNÓW W 2004
„Tak się złożyło, że niemal dzień po dniu na rynku ukazały się Metal Gear Solid Delta: Snake Eater oraz Gears of War Reloaded. (…) Chciałem wspomnieć, że powrót po latach do tych gier to skok na główkę do kopalni wspomnień i teleport do własnej głowy sprzed 20 lat.”
Czy oba określenia nie sprowadzają się w zasadzie do tego samego?
\MICHAŁ PISARSKI\SUPER PISARIO\JESZCZE TARGI NIE ZGINĘŁY
„Jeszcze targi nie zginęły, póki gracze żyją!”
Kiedy! Kiedy gracze żyją, gdy już parafrazujemy słowa… naszego hymnu. Nie idź tą drogą.
DŻUJO\KONSOLA I GRY DOBREM LUKSUSOWYM
„Dzisiaj za PlayStation 5 Slim z napędem trzeba zapłacić 2499 zł. o 200 zł więcej niż w listopadzie 2020 r., na premierę konsoli Sony. Wersja bez płyty to wydatek 2199 zł – istotna różnica w porównaniu do premierowej ceny, czyli 1849 zł.”
Możliwe. U mnie w salonie, pod telewizorem, dumnie wyleguje się PlayStation 3 Slim, sprzęt kupiony ponad dekadę temu. Czy wspominałem tu już, że 2 gry na nim splatynowałem? „Wolfenstein The New Order” oraz „Lego Przygodę”. Życie jest czadowe!
„Okres globalnego boomu zakończył się w 2022 r. Jak to w ekonomii bywa, nałożyło się na to kilka czynników. Pierwszym był spadek zainteresowania grami w stosunku do nienaturalnego wzrostu w czasie pandemii. Drugim była inflacja spowodowana następstwami tego okresu. Do tego jeszcze doszła wojna w Ukrainie. Wystarczyło kilka miesięcy, aby branża się zorientowała, że nie będzie już eldorado.”
No dobrze, wiemy, że „za pandemii” zainteresowanie grami wystrzeliło w kosmos. Ale czy… równolegle… zainteresowanie prasą grową także? No właśnie. A przecież powinno. Mało tego! Skoro nie wzrosło w tamtych ciężkich czasach, to jak by miało obecnie – w tych normalnych?
„Największy udział w europejskich wydatkach miały gry mobilne (44%), a następnie konsolowe (38%). W ubiegłym roku gry komputerowe stanowiły zaledwie 15% przychodów z gier w Europie, co oznacza wzrost o 1% w porównaniu z rokiem 2023. Pozostałe 4% stanowiły usługi na żądanie i streaming w chmurze.”
Powoli zaczynam rozumieć Waszą konkurencję. Styczeń 2026…
https://cdaction.pl/wp-content/uploads/2025/10/Roadmapa_8.jpg
„Co ciekawe, 90% przychodów pochodziło ze sprzedaży cyfrowej, a jedynie 10% z nośników fizycznych (rok wcześniej było to 15%). Śmierć gier na płytach wydaje się nieunikniona na każdym kontynencie.”
Taki trochę relikt analogowej przeszłości, w dobie cyfrowej teraźniejszości i przyszłości. Ekhm…
„Epoka, kiedy gracz kupował nowy tytuł co dwa miesiące, minęła i jest to jeden z czynników wpływający na nieustanny wzrost cen gier wideo.”
Skoro ów gracz nie jest zainteresowany nowościami, to czy będzie… ich recenzjami w prasie growej? Inna sprawa – których aktualnych gier dotyczą wydania specjalne spod skrzydeł „CD-Action” (pomijając te o Dragon Ballu, Serialach czy Horrorach)? Oraz te spod skrzydeł „PSX Extreme”? Pisaniu o najnowszych tytułach poświęcone są tylko… standardowe wydania obu magazynów. A coś o grach klasycznych? Jakie zmiany czekają „Retro” i dlaczego? Dżujo – Twój tekst, który czytamy na łamach #337 – idealnie rezonuje z tym, o czym sam piszę tutaj, na ZP.
„(…) wprowadzenie na rynek tańszego modelu PlayStation 6 wydaje się najlepszym z możliwych rozwiązań. Drugim byłoby granie w chmurze, ale to raczej bujanie w obłokach (…)”
Błyskotliwa paralela.
„Inaczej będziemy grać w GTA6 do końca życia, bo będzie nam żal kasy na nowe gry, które będą kosztować tyle, co kiedyś PSone.”
Błyskotliwa puenta. Oraz… takiż cały Twój tekst. Tekst numeru! – bym powiedział. To znaczy… temat numeru. Ale tekst też, a raczej przede wszystkim. Dżujo, dziękuję Tobie za ów.
\MIELU\DWÓCH ZGRYŹLIWYCH TETRYKÓW\KASA TO NIE WSZYSTKO
„Zapytałem Pereza, czy zwróciły się koszty organizacji Extreme Party. Powiedział, żebym dał spokój, są inne korzyści i w ogóle to cieszy się, że udało się coś fajnego ogarnąć dla czytelników. Nie wszystko od razu musi się przekładać na kasę.”
Budowanie wspólnoty. Czytelników magazynu. Oczywista sprawa.
PS Co to znaczy… ugryźć się w język?
\MARCELLUS\DWÓCH ZGRYŹLIWYCH TETRYKÓW\PERMANENTNA INWIGILACJA
„Dlatego uważam, że media społecznościowe powinny zostać zniszczone.”
Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie.
\ADAM PIECHOTA\NA PIECHOTĘ\ŻĄDZY RZĄD
„(…) bo zdarzyło mi się również być człowiekiem odpowiedzialnym za całą konsolę oraz otaczający ją zapas materiałów klikożernych (…) Testowałem dziwne kontrolery, retrokonsole, relacjonowałem wielkie wydarzenia branżowe, ale przede wszystkim grałem przed embargo w To.”
Wszystkie te chwile…
\MAZZI\OD GRACZA DLA GRACZY\RETRO 2025: DRUGA DROGA GRANIA
„Dlaczego retro tak mocno się trzyma w 2025 r.?”
Zależy kogo spytać. Przykładowo… wśród pewnych dwóch Panów Jerzych – odpowiedzi mogłyby trochę się różnić między sobą.
„Polski piksel pachnie kurzem z domów handlowych i nagrzanym monitorem.”
Serio?
„W takich detalach widać, że polska nostalgia nie potrzebuje importu – ma własny zapach, własny żargon i własne mięśnie.”
Dokładnie! Zapach kurzu z domów handlowych i nagrzanego monitora. W żadnym innym kraju NOStalgia tak nie pachnie! W żadnym!
„I właśnie w tym tkwi siła nostalgii. Najlepsze projekty nie odtwarzają przeszłości jeden do jednego, lecz traktują ją jak zestaw narzędzi.”
Nostalgia jest formą ucieczki naszej duszy od (tej czasem przeklętej) teraźniejszości. Bywa że… potrzebną jak tlen.
\HIV\LISTY
„Rynek staje jednak na głowie, a ceny gier oraz sprzętu zaczynają przyprawiać o zawrót tejże.”
W tej beczce dziegciu jest jednak łyżka miodu. Ceny magazynów growych od dłuższego czasu… stoją w miejscu.
„W tych dziwnych czasach trudno cieszyć się czymkolwiek, skoro drony zasuwają nad naszymi głowami (…)”
Wabiki – gwoli ścisłości. Wiesz, HIV, co ma największą wartość w Twoich „wstępniakach” Twej rubryki? Otóż uwzględnianie w nich… aktualnych wydarzeń w świecie, który nas otacza. Stanowi to swoiste… pamiętnikowe zapisy. Bezcenne owe będą kiedyś. A w świetle tego – Twój… sik koszący… można wybaczyć.
\ROGER\OKIEM MANIAKA\TAK, TO KONIEC WOJNY KONSOL
„Jeśli miałbym się pobawić w jasnowidza Jackowskiego, to jedyna potencjalna wojna w nadchodzących generacjach konsol może się rozegrać na polu cyfrowych usług. (…) Jestem cholernie ciekaw, jak ten rynek będzie wyglądał za 10 lat i jeśli PSX Extreme będzie jeszcze wówczas na rynku, a ja w wieku 53 lat dalej będę pisał i Perez nie zastąpi mnie botem z Chata GPT, to wrócę do tego tekstu, konfrontując go z rzeczywistością roku 2035. Mam nadzieję, że Ty też, drogi czytelniku, będziesz jeszcze wówczas z nami, dając się ponieść wspomnieniom.”
Skąd pewność, że za 10 lat „Chat GPT” nadal będzie istniał i skąd założenie, że wtedy „PSX Extreme” także? Aczkolwiek… gdybym żył w czasach braci Wright, zapewne zapytałbym ich – skąd przekonanie, że to w ogóle poleci?
Tymczasem… jedynie przez 12 sekund i na dystans około 37 metrów, ale… owszem! Poleciało!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_Wright
Gdybyśmy tylko i wyłącznie… twardo stąpali po ziemi – nigdy byśmy się… ponad nią nie wznieśli. Sky is the limit. Czyż nie? Byle tylko MCS-y się nie rozrastały oraz… paliwo cały czas dopływało tak do silnika głównego (wydania standardowe Waszego magazynu) jak i tych dodatkowych. Pierwszego rzędu (wydania specjalne) oraz drugiego (książki). Ale i… (czego Wam, „ekstemalni”, całym sercem życzę) trzeciego („Extreme Parties”).
Napisaliście kiedyś, że… „Developer nie kaktus…”. Mam podobnie. Tak, Remigiusz, w pełni zdaję sobie sprawę z tego, że… nie sztuką jest tworzyć z takim właśnie wspomaganiem. Ale jeśli tak jest o wiele… kreatywniej? Powyższy felieton napisałem na brudno, mając… cactus 1, ale… podczas wklejania tutaj poszczególnych jego części i edytowania ich – jechałem na… cactus 0. Wszak… jest piątek, tygodnia koniec i początek (jak to Liroy śpiewał), czyż nie? Podczas publikowania powyższego – słuchałem (wielokrotnie, cały czas) „Stachursky – Nadejdzie taki dzień”. Jakże inaczej wybrzmiewają dzisiaj poszczególne nazwiska, które w tym kawałku się pojawiają. Jakże inaczej. Które nazwiska? Sami to, Czytelnicy ZP, sprawdźcie…
https://www.youtube.com/watch?v=Tx9mAnefXDw
Czy wszystko to stanowi… iście entropiczne odbijanie się bil od ścian ich zielonego wszechświata? Czy też może stoi za tym… predestynacja? []