Strona główna » Newsy » PSX Extreme nr 10/2025 (337)

PSX Extreme nr 10/2025 (337)


Opublikowano: 02/10/2025 | Autor: Avok

Dzisiaj pojawił się w sprzedaży 337 numer PSX Extreme. Okładka z Ghost of Yotei przypomina mi poprzedniczkę, którą scalakowałem i uznawałem za grę roku. Niestety, w najnowszą część nie zagram, chyba że skonwertują ją na konsolę Microsoftu. Smuteczek. Pociągając nosem zauważam, że w bieżącym numerze nastąpił powrót do 116 stron, przy niezmienionej cenie 24,99 zł. I niech tak cenowo będzie do końca świata i jeden dzień dłużej. Zaglądam do środka.

Zakon Olbrzymów

Konsolometry w tym miesiącu wywindowano na maxa w górę. Nie wiem czemu Sony dostało 9/10 (może chodzi o premierę Ghost of Yotei?), bo komentarz tradycyjnie jest z księżyca i dotyczy… napędu w PS6. Będzie – nie będzie? A co mnie to teraz obchodzi?! No to popatrzmy na Microsoft. Ocena 8/10 i informacja, że do aut trafią systemy multimedialne LG z możliwością streamowania gier – dzięki Xbox Cloud Gaming. Tak więc gdy utkniesz w korku czy staniesz na światłach, będziesz mógł odpalić sobie na panelu nawigacji Tekkena 6 i odpłynąć w świat fantazji… A nie, doczytałem właśnie, że system będzie przeznaczony tylko dla pasażerów 🙂 Jeżeli chodzi o Nintendo, nota 7/10 nijak się ma do masy zapowiedzi na pierwszego i drugiego Switcha. Nowe gry z Mario, Donkey Kongiem, Kirbym i Pokemonami, do tego Monster Hunter i Metroid Prime, a na deser film kinowy z Marianem. Powiedziałbym, że zapowiedzi warte są dziesiątaka, ale co ja tam wiem.

Dział gier w bieżącym numerze prezentuje się na bogato, bo zaserwowano 3 zapowiedzi, 1 playtest, 1 retrorecenzję i aż 39 recenzji. Grą numeru został wspomniany Ghost of Yotei, choć ciut wyższe oceny dostały Trails in the Sky 1st Chapter, Shantae Advance: Risky Revolution i Hollow Knight: Silksong. Ale to indyki, natomiast duże tytuły, jak Silent Hill f, EA Sports FC 26, NBA 2K26 czy Borderlands 4 niewiele notami odstają. W stawce najsłabiej według recenzentów prezentują się za to Firefighting Simulator: Ignite, VARLET i Hotel Barcelona. Mnie, o ironio, zaciekawiły głównie dodatki: Zakon Olbrzymów (do Indiany Jonesa) i Claws of Awaji (do AC: Shadows). Zacznę zabawę od Indiego, bo podstawowego Asasyna jeszcze nie skończyłem (ta gra jest ogromna!). Zwróciłem też uwagę na Agathę Christie: Śmierć na Nilu – uwielbiam gry detektywistyczne, ale ta cena zwala z nóg…

Kanayama

W zeszłym miesiącu był jeden duży temat numeru – targi gamescom. W tym też jest jeden – o podwyżkach konsol i gier – i to zaledwie 4-stronicowy. Ktoś tu chyba ostro zabalował na Extreme Party i z materiałami nie dojechał 😉 Na szczęście dobrej publicystyki nie brakuje. Ja w pierwszej kolejności przeczytam relację z Extreme Party (skoro o nim już wspomniałem), miasteczku Kanayama będącym inspiracją Silent Hill f (zdjęcia zajebiste!) i japońskich miejskich legendach. Jako autochton zaliczę też musowo art o Nowej Hucie (a w zasadzie już zaliczyłem – poprawny, ale parę akapitów bym dopisał), by potem połknąć teksty o teleportacji, serii „Toy Story” (jedynka rulez!) i historii gry Apocalypse. Tak, tej z Brucem Willisem. A na końcu pójdzie reszta, bo coś tam jeszcze zostało.

Jak zawsze integralną częścią PSX Extreme są kąciki i felietony. I tym razem ich nie brakuje. Mamy tu jak co miesiąc stały zestaw, od rubryk gierkowych (Ohayo Nippon, Dobre, bo polskie, Graczpospolita), przez nie wiadomo jakie (Headshot, Głos Ludu, Listy), po niegierkowe (Myszaq lubi, Region Filmowy, Comix Zone, B.A.K.A.). Są ludzie którzy kwestionują sens ich zamieszczania – dla mnie pismo bez nich straciłoby tożsamość.

Powtórzę za Piotrem Kakietem: nie czas na apele. Lekturę czas zacząć.

PSX Extreme nr 337 – okładka przednia
PSX Extreme nr 337 – okładka tylna

źródło zdjęć:
PSX Extreme nr 337 – 10/2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

62 Komentarze

    1. W pierwszej chwili, po przeczytaniu odpowiedzi Rogera, pomyślałem… że ów poczuł się ukłuty. Jednak przy kolejnych czytaniach jego komentarza – doszedłem do wniosku, że nie widać, by tak było. To, oczywiście, dobrze. Wystarczy mu ataków (ostatnio co roku w zasadzie, ciekawe z której strony będzie w przyszłym i kolejnych) z ZEWNĄTRZ. Chociaż jeżeli podnoszą one sprzedaż (oraz patronajtowe wsparcie) magazynu, to aż… fire at will – chciałoby się krzyknąć. Tylko… nie kosztem Rogera, nie kosztem Rogera.

      Oceniam z daleka – skupiając się jedynie na psychice (niczym Deanna Troi ze „Star Trek Generations”) oraz przytaczając tło historyczne. Live long and prosper, Roger. Live long and prosper, „PSX Extreme”. Live long and prosper, forumek.

    2. https://www.psxextreme.info/topic/128611-psx-extreme-338/page/4/#comment-5530703

      Czy ja wiem? Moment… co pisał w (wyżej zrecenzowanym) #337?

      zapach-papieru.pl/2025/10/psx-extreme-nr-10-2025-337/comment-page-1/#comment-5030

      Hmmm… No to może #336?

      zapach-papieru.pl/2025/09/psx-extreme-nr-9-2025-336/comment-page-1/#comment-4573

      Haha!

      A #335?

      zapach-papieru.pl/2025/08/psx-extreme-nr-8-2025-335/comment-page-1/#comment-4140

      Ano.

      Ja tam staram się neutralnie podchodzić do wszystkiego. Czy wychodzi, to już zupełnie inna para kaloszy.

  1. FB „PSX Extreme”, dzisiejszy wpis…

    https://www.facebook.com/photo/?fbid=1505191957776203&set=a.575049590790449

    Liczba sztuk najnowszej książki od „Ekstrima” – która zeszła W PRZEDSPRZEDAŻY – nie jest (moim zdaniem) jakoś specjalnie… solidna. Aczkolwiek nie jest też tak, że wąż zaczyna zjadać swój własny ogon. Ale ja nie o tym. Coś mnie zelektryzowało. Co konkretnie? Otóż słowa Pereza/Adama Piechoty, które wybrzmiały niczym grom z jasnego nieba…

    „My już powoli myślimy o seriach na przyszły rok. Może GTA, może Resident Evil, a może macie jeszcze inne pomysły? Piszcie, chętnie poczytamy”

    Ale że (celowo wyolbrzymiam dla efektu, nie miejcie mi za złe) tak chojracko chapnąć specjala (to znaczy książkę) o GTA, dyskobolowi sprzed nosa? Nooo… to ino czekać, aż kwartalnik za tydzień wrzuci na fejsa info, że… już na koniec lata, już na koniec lata – ich specjalik pozamiata.

    1. To jest zarówno proste, jak i złożone. Owszem – istnieje konkretne grono osób, które kupują „PSX Extreme” (oraz cały jego stuff printerski), a „CD-Action” (i poszczególne jego specjale/książki)… może, przy okazji, od okazji. Oraz odwrotnie. Są też tacy, którzy równolegle kupują oba tytuły naszej rodzimej prasy growej i jej pochodne.

      Na „GTA VI” czekają jednak… wszyscy. Tak „niebiescy” (że tak nazwę Czytelników miesięcznika, bo kolor jego logo), jak i „czerwoni” (j/w). I tu pojawia się zagwozdka. Czy jeśli kwartalnik – jako pierwszy – wyda… „CD-Action GTA”, to… Czytelnicy miesięcznika będą go kupować ochoczo? Czytelnicy kwartalnika tak, oczywista sprawa. Teraz odwróćmy tego kota ogonem. Ale…

    2. Jest przecież niepoliczalne grono (że tak powiem) przeciętnych Kowalskich, którzy aż tak nie siedzą w kupowaniu prasy growej. Aleee… grają. Więc gdy zobaczą na półce Empiku, kupując tam mysz gamingową, są też… pionowe, a ja się pytam: po co? Szubienica, czy jak to się nazywa (gilotyna nie, bez przesady) na kabel od myszy, a ja się pytam: po co? U mnie kabulek od myszki… ciągle tryka o modem i… jakoś mi to nie przeszkadza. Podkładka pod… klawiaturę. Albo pod i mysz i klawiaturę. Ślizgacze pod mysz jeszcze jestem w stanie zrozumieć, od dekad istnieją, ale… naklejki na mysz, żeby się… palce nie ślizgały? Jakieś nasuwki na palce (jakby wyciąć rękawiczkowe palce) do grania na smartfonie? Rękawy jakieś na przedramiona, żeby w nich grać? No co jeszcze ten świat wymyśli? Ja nie mówię, że to są zbyteczne rzeczy. Ja nie twierdzę, że one nie poprawiają wyników cyfrowych starć.

    3. Mało tego! Skoro jest na nie podaż, to znaczy że jest też… popyt. Sam bym sobie jakiś tego typu gadżet kupił, choć od zawsze marzy mi się potężny zestaw z wolantem i manetką ciągu z mnóstwem przycisków – w jednym, żeby w jakiś symulator myśliwca grać na moim PS3, ale żadnego nie mam. Małe klawki ze WSADem i sąsiednimi klawiszami, mieniące się LED-ośnie? Postawiłbym sobie po lewej stronie laptopa, dla szpanu. Przed samym sobą. Z pamięci to wymieniam, gdyż wczoraj poświęciłem dłuższą chwilę na przelecenie wszystkich klawiatur gamingowych tam, myszek, podkładek i co tylko gamingowego tam było, ale wszystkiego nie przeglądałem, bo mi w tym ostatnim wyskoczyło kilka tysięcy wyników. Ale tak z grubsza ogarnąłem temat. A kilka dni wcześniej – identycznie obmacywałem dobrodziejstwa wszelakie, na wirtualnych półkach w Media Expert. Właśnie! Nie wpisujcie w allegrowej szukajce, frazy: „Viola One Piece”.

    4. Marzy mi się taka podkładka, to znaczy ta górna. Sorry za off-topic, obiecuję, że to się już więcej powtórzy. Na czym to ja? Aaa… już wiem.

      Jeśli taki przeciętny Kowalski zobaczy na półce Empiku… „CD-Action GTA” i je kupi, to czy… po (dajmy na to) miesiącu – nabędzie też… „GTA Extreme”? I odwrotnie? W tym rzecz. Swoisty… wyścig zbrojeń. Tak, wiem, głównym napędem tegoż specjala/książki – będzie oddane grono Czytelników danego magazynu. Aleee… kwestia, o której właśnie wspomniałem – znaczenie będzie miała także. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Dla prasy ogólnie, a growej… szczególnie.

      Komentarze pod tamtym wpisem na FB miesięcznika? 10 jedynie, po 3 godzinach od publikacji pytania. Na FB kwartalnika byłoby już komentarzy… 100, jeśli nie 300. This is Spartaaa!

    5. Czytelnicy ZP (pozdro, swoją drogą)… możecie mieć mnie za wstrętnego trolla, za zbłąkanego randoma albo za… (jak sam siebie określam) dyrektora Centrum Analiz serwisu Zapach Papieru. Co wybieracie? Żartuję. Jednakże nie żartuję w innej kwestii. Co napisałem wyżej, 4 dni temu, w odniesieniu do tego, że na FB „PSX Extreme” padło wspomnienie o specjalu dotyczącym „GTA”? Ano napisałem to…

      „Nooo… to ino czekać, aż kwartalnik za tydzień wrzuci na fejsa info, że… już na koniec lata, już na koniec lata – ich specjalik pozamiata.”

      Że za tydzień wrzuci? Niedoszacowałem.

      https://www.facebook.com/photo/?fbid=1239869044851436&set=a.550486713789676

      Anarki
      Dyrektor Centrum Analiz serwisu Zapach Papieru

      Questions?!

      Najpierw jednak przeczytajcie cały mój tamten wywód.

  2. Na forumku (na FB miesięcznika także) pojawiła się zapowiedź listopadowego numeru (#338), który na okładce woła jakąś Anię i jeszcze wspomina jakiegoś Romka. Nie wiem za bardzo o co chodzi, więc skupiam się jedynie na wrzuceniu tutaj stosownego linku…

    https://www.psxextreme.info/topic/128611-psx-extreme-338

    I jeszcze jedno – na okładce widzimy liczbę „117”, podczas gdy wyżej znajduje się „338”. Więc w końcu jaki numer ma ta edycja listopadowa?

    PS Lepiej, żebym pisał poważne newsy czy durnowate?

    1. Czas na udzielanie odpowiedzi minął. Sam zatem muszę zadecydować. Trudno.

      Roger we wstępniaku napisał…

      „Na początek jednak przenośne granie, które przeżywa swoją drugą młodość. Sprawdziliśmy dwa urządzenia, które robią spory szum na rynku: ASUS ROG XBOX Ally X i Lenovo Legion Go 2.”

      W związku z tym, mam 2 pytania. Pierwsze – ja rozumiem, że mowa jest o konsolach przenośnych, jednak po co w celu grania iść aż na rynek? Drugie – dlaczego robią spory szum, czy przez głośno chodzące wentylatory? Wątpię, powód musi być inny, jednak go nie znam. Może chodzi o zwykłą metaforę.

      I dalej…

      „Powrót serii DICE w recenzji Butchera mierzy się z playtestem najnowszej odsłony CoD-a, którą na własnej skórze testował redaktor HIV.”

      Jak grę można na skórze testować? Że wysypka się pojawi? Wątpię.

      Dobra, dosyć pajacowania, średnio się czuję w takiej roli, wolę być normalnym sobą.

    2. Dalej czytamy…

      „Zastanowimy się też, dlaczego tak bardzo lubimy się bać. W artykule o horrorach analizujemy, co sprawia, że z własnej woli wciskamy się w ciemne korytarze, słuchamy skrzypienia podłogi i czekamy na moment, gdy serce podskoczy do gardła.”

      Żebyście tak w numerze grudniowym zajmowali się tematyką Bożego Narodzenia, to by było dobrze. Pamiętam jedno z dawniejszych wydań, w którym Roger (we wstępniaku) nie złożył życzeń na święta i jeszcze ten fakt podkreślał. Gdzie te czasy, gdy magazyny growe miały choinkę czy bałwanka na okładce, przy grudniowych edycjach? No gdzie? Tak, wiem, gfx na cover zapewnia cash.

    3. Owszem, była okładka świąteczna nie tak dawno, w miesięczniku. Domek ślicznie przystrojony światełkami, choinka (a jakże! nawet w mieszkaniu!) i bałwanek (no ba!). Śnieg prószący z nieba i leżący po bokach ganku przed domem. W numerze 328, który wyszedł… na początku stycznia. Mowa o reklamie „House Flipper 2”.

      Owszem, ni z gruszki ni z pietruszki wypomniałem miesięcznikowi to, co leży mi na wątrobie. Gdyby miało to miejsce w przypadku kwartalnika – napisałbym identycznie. Staram się nie patrzeć na logotypy okładkowe, gdy komentuję miąższ pod nimi.

    4. Mam świadomość, że jeśli kwartalnik – najszczersze nawet życzenia świąteczne złoży w grudniowym wstępniaku (klawiaturą Morasia), to NIE PRZYSŁONI mi to tamtej „kupy kapibary” i tekstu zaraz obok (klawiaturą 9kier), przyklepanych przez… Morasia właśnie (w zasadzie jest to jedynym minusem, który ów ma w moich oczach, ale małym). Najgorętsze życzenia świąteczne NIE SPRAWIĄ też, że nagle zapomnę o publikowaniu „Nadgodzin” równo o godzinie 21:37. Rozumiem motywy, jednak nie rozumiem upartości. Z drugiej strony – Alocha jakże wadziła.

      Tak, te aspekty (dyskobolowe) wykrzywiają mi mój obiektywizm niczym relatywna bliskość czarnej dziury. Siły pływowe tak zwane, choć staram się im przeciwdziałać. Tylko ile może zwykły człowiek, w obliczu potęgi wszechświata? Metaforyzując trochę aż nadto.

    5. Ale też tak… ponownie, za niecałe 2 miesiące będę cieszył się (jak dziecko) z tego, że dyskobol złożył życzenia na Boże Narodzenie – na swojej stronie oraz na FB. Świat, który nas otacza… to jedno. Drugie to… sposób w jaki go odbieramy/postrzegamy.

      Identycznie (jak pierwszej gwiazdki) wyczekiwał będę także świątecznych życzeń złożonych przez miesięcznik, na jego FB. I życzeń napisanych przez Panią Magdę i przez Pana Jurka – także.

      Oraz Avoka, wokół naszego ogniska – wiadoma sprawa, zawsze takie składa na święta. Dziękuję (dziwnie brzmi, ale… takie słowo przyszło mi na myśl, gdy pisałem poprzednie zdanie).

      Ehhh… życzeń napisanych przez Łapusza… już czekał nie będę. A czy rok temu je złożył? Z pamięci stwierdzę, że… niezbyt. Teraz jednak, w świetle GUY HYC… nie oczekujmy (choć święta będą)… cudów.

    6. Kontynuując omawianie aspektów związanych z „PSX Extreme”, to znaczy ze zapowiedzianym kolejnym jego numerem. A konkretnie… ze wstępniakiem do owego. Roger napisał pod jego koniec…

      „Jeszcze chwila i magazyn będzie obchodzić swoje 30-lecie. Kiedy to wszystko tak szybko zleciało?”

      Nie taka chwila (w dzisiejszych czasach), nie taka chwila. Pozostaje jeszcze rok i 10 miesięcy (do września 2027). Po drodze będzie… ECTS (bez drugiej litery), uogólniając. Ale – co najistotniejsze – Roger (także Perez zapewne, oby) oraz wszyscy redaktorzy miesięcznika też… WIERZĄ, ŻE… owo 30-lecie dane im będzie świętować. Zapewne, oby. Chociaż (gdy widzę całokształt lotu prasy growej, zwłaszcza od wczoraj – także francuskiej, vide: ich magazyn „JV”, który się skwartalnikował i napędzany jest… PREORDERAMI, na ile takiego paliwa wystarczy, to znaczy zapału Czytelników?) optymizmem zbytnim bym raczej nie tryskał.

    7. Roger… obecnie macie 9346 kN ciągu jednego z Waszych silników dodatkowych. Dla porównania – najmocniejszy silnik montowany w F-16 (przy włączonym dopalaniu) wyciska… 144,8 kN*. I jeszcze raz ten Wasz dodatkowy – 9346 kN. Jest różnica, nie? I tak ma być i ma rosnąć. Co jakiś czas sprawdzam tę wartość i… już długo trzyma się +/- tego poziomu, nieznaczne fluktuacje.

      Gdzie indziej jest to aktualnie… 2190 kN (mimo starania ostatniego), gdy jeszcze niedawno było to 2136 kN, prawie, co nie? Prawie! Kupa galonów paliwa spalana jest, żeby taki ciąg uzyskiwać. Miałem kiedyś zapalniczkę żarową, która się nazywała… F16. Gdy jej używałem – wyobrażałem sobie, że manetkę ciągu pcham na maksa do przodu, żeby dopalacz włączyć. Ale ten żar… ŹŹŹŹŹ… jeszcze żeby była regulacja dyszy wylotowej… Porycia takie z tym lotnictwem.

      * https://pl.wikipedia.org/wiki/General_Dynamics_F-16_Fighting_Falcon

    8. Przeglądam spis treści RECENZJI. Średnio mnie nowe gry interesują, żeby nie powiedzieć, że wcale. Ja człowiek starej daty jestem, ja konserwatysta jestem. Gdy w jednej z linijek widzę…

      „Painkiller”

      to mi się uśmiech na twarzy pojawia. Gdy widzę…

      „Battlefielda 6”

      tak, w dopełniaczu (!) ów jest wskazany, to patrzę z obojętnością. Gdy napotykam…

      „Ion Fury: Aftershock”

      czyli mission pack do „Ion Maiden”, w której (podstawce) pewien zespół sportowy – na plakacie miał nazwę bekową, ale płyn do kąpieli już raczej takowej nie miał, to… przypomina mi się zaliczenie tegoż myszyn paka (na YT). Nudziłem się jak mops (w przeciwieństwie do „zaliczania” podstawki), no ale odfajkowane.

      Czyli reasumując…

      W najnowszym numerze zrecenzowana będzie… „Battlefielda 6”! Stoimy dumdum! A nie, to u konkurencji. Drobne błędy… przemęczenie… zbytni pęd. Moim zdaniem. Należy to rozumieć.

    9. Roger, w komentarzu pod zapowiedzią #338, napisał…

      „Pany, wielkie dzięki za Wasze wsparcie 🙂 Jak dobrze liczę to meldujemy się z 20 numerem po zmianie wydawcy, więc mały jubileusz. (…)”

      Moment…

      #319, #320, #321, #322, #323 (5)
      #324, #325, #326, #327, #328 (10)
      #329, #330, #331, #332, #333 (15)
      #334, #335, #336, #337, #338 (20)

      Tak, Roger dobrze liczy. Nieźle!

      Konkurencja – pod skrzydłami Pani Lidii – wydała już numerów swego magazynu… 34 (bodajże, 312 do 321 = 10 | 322 do 345 = 24 | 10+24=34). Też nieźle.

      I tak to się toczy powolutku, w tym naszym skromnym ekosystemie magazynów growych. Moraś (w #345) pozytywnie patrzy w przyszłość. Roger (w #338) także. Tak więc… lecimy dalej. I patrzymy na francuski „JV”. Tak sobie pomyślałem, że zarówno Pani Lidia, jak i Perez… będą jeszcze do końca przyszłego roku (z kabin swych maszyn) patrzeć, jak… Ale mogę się mylić.

  3. PEREZAGWOZDKA

    Perez oficjalnie siedzi za sterami „PSX Extreme” od 16.03.2024. 1 rok, 7 miesięcy i 8 dni. Przez ten czas cytowałem tutaj już wiele jego wypowiedzi – wysoce istotnych oraz średnio. Nie cytowałem natomiast tych nisko. W związku z tym mam pytanie do Czytelników ZP – jaki poziom istotności ma… TA jego wczorajsza? Ekstremalnie istotny?

    https://www.psxextreme.info/topic/10106-prenumerata-i-cena-psx-extreme/page/76/#comment-5526324

    Rozumiem, że nie należy odczytywać jej poważnie. Ale w takim razie wypowiedzi Miela z jego felietonu w #337 także?

    W różnych oświadczeniach Pereza, które tutaj cytuję – zawsze widzę spójność, co nieraz tu podkreślam. Tym razem jednak – nie widzę jej.

    1. Chyba że… faktycznie coś jest na rzeczy. Zatem jeszcze raz…

      Słowa Miela z październikowego wydania miesięcznika…

      „Zapytałem Pereza, czy zwróciły się koszty organizacji Extreme Party. Powiedział, żebym dał spokój, są inne korzyści i w ogóle to cieszy się, że udało się coś fajnego ogarnąć dla czytelników. Nie wszystko od razu musi się przekładać na kasę.”

      Słowa Pereza z forumkowego tematu o prenumeracie i cenie magazynu…

      „Wiadomo przeciez, ze sie doklada. No ale to z pasji wszystko, nie chodzi tylko o kase!”

      Wspólny mianownik. Całości. Przedstawiony przez 2 różne osoby. W krótkim odstępie czasu. W szerszym znaczeniu… ukazujący co?

    2. A przecież półtora tygodnia temu, Perez napisał na forumku, że…

      „Coś tam pany z tego zostaje, co oczywiście jest Waszą zasługą, bo bez Czytelników to byśmy sobie mogli do szuflady pisać.”

      oraz…

      „Natomiast przy specjalach, książkach, Patronite i kolejnych pomysłach, które mamy, to może jeszcze trochę pożyje, chociaż wszystko zależy od ogólnych tendencji czytelnictwa, bo te raczej nie zwyżkują.”

      https://www.psxextreme.info/topic/128528-game-boy-extreme/page/9/#comment-5522951

      Jak więc jest na chwilę obecną? Coś tam z tego zostaje, czy… wiadomo przecież, że się dokłada? []

      Przeczytałeś właśnie TEKST PREMIUM. Jeśli spodobał się Tobie – kup mi energola. Żartuję. Wystarczy, że skomentujesz, co sądzisz o wyżej przedstawionej sytuacji.

      1. W odpowiedzi na ten post użytkownika forum po informacji o promocji na prenumeratę:
        „chłop zaraz bedzie dokładać do interesu”

      2. Pisząc o rzeczonej wypowiedzi Pereza – asekuracyjnie dodałem adnotację…

        „Rozumiem, że nie należy odczytywać jej poważnie.”

        Nie znalazłem jednak powodu (podczas szybkich przemyśleń przed napisaniem powyższego TEKSTU PREMIUM), by te słowa Pereza uważać za… żart. Forumkowicz, który dał pod nimi emotkę serduszka – chyba także. Dalsze komentarze forumkowiczów – raczej również. Kolejny komentarz Pereza – identycznie.

        Czy żartem zatem była też tamta (zacytowana przeze mnie w powyższym materiale) treść felietonu Miela? Ów odniósł się do jednego ze silników dodatkowych (impreza). Swoją drogą… zastanawia mnie, dlaczego w ogóle Perez taki tekst puścił (pojedynczy puzzel, stanowiący element pewnego obrazu przedstawiającego… żabę?). Mało tego – prezes wczorajszymi słowami odniósł się do… całokształtu lotu maszyny. Owszem, jeden silnik dodatkowy nie decyduje o być albo nie być całej maszyny. Ale…

      3. Jeżeli czytamy, że ten nie działał (jak to się mówi) na pełnej, a dodatkowo teraz dowiadujemy się (choć to żart zapewne, tego się trzymajmy), że cały żelazny orzeł… leci już na oparach – co stanowi kontrę do całokształtu dotychczasowego przedstawiania sytuacji – to… zaczyna na jednym z paneli we wieży kontrolnej, niestety, migać czerwona lampka. Na szczęście tylko mi, w czarnowidztwie mym, znanym wszystkim Czytelnikom ZP, którzy czytają moje przemyślenia.

      4. Zatem pora na coś optymistyczniejszego. Jeszcze raz słowa Pereza, z 13 października (pogrubiłem te, które uznaję za kluczowe w omawianej kwestii)…

        Coś tam pany z tego zostaje, co oczywiście jest Waszą zasługą, bo bez Czytelników to byśmy sobie mogli do szuflady pisać. To co widzę to na pewno trzeba ogarniać różne „nogi” tego całego biznesu, bo to już nie te czasy, gdy można byłoby utrzymać takie pismo z samej sprzedaży egzemplarzowej z przysłowiowych kiosków. Natomiast przy specjalach, książkach, Patronite i kolejnych pomysłach, które mamy, to może jeszcze trochę pożyje, chociaż wszystko zależy od ogólnych tendencji czytelnictwa, bo te raczej nie zwyżkują.”

        https://www.psxextreme.info/topic/128528-game-boy-extreme/page/9/#comment-5522951

      5. Coś tam z tego zostaje. Czyli nie ma mowy o żadnym ciśnięciu na oparach. Jest ciąg, który zapewnia maszynie pewny lot – w najbliższej i (oby) dalszej przyszłości.

        Specjale, książki, Patronite – już bardziej dosadnie chyba nie da się (choć nie w tym celu) potwierdzić słuszność mojego pisania o silniku głównym oraz DODATKOWYCH.

        Niepełne działanie jednego z nich (dodatkowych) – powoduje większe oczekiwania od pozostałych. Jeśli te nie będą cisnąć na pełnej… Tego zdania nie muszę kończyć. Zwłaszcza, że ten główny ma parametry takie…

        „12 000 – 14 000 egz. (2024)
        10 000 – 12 000 egz. (2025)”

        Chodzi o nakład, sprzedaż jest (oczywiście) niższa.

        https://zapach-papieru.pl/encyklopedia-pism/psx-extreme/#tab-informacje

      6. I jeszcze raz słowa Pereza z 13 października…

        „chociaż wszystko zależy od ogólnych tendencji czytelnictwa, bo te raczej nie zwyżkują”

        Oraz z wczoraj…

        „Wiadomo przeciez, ze sie doklada. No ale to z pasji wszystko, nie chodzi tylko o kase!”

        Którym bliżej do… żartu, czy też raczej… szczerości?