Od wczoraj w serwisie „Postaw kawę” dostępny jest drugi numer e-magazynu Game Again, zrobiony przez pasjonatów z kanału GAME AGAIN / HYPER Polska. W stosunku do premierowego bieżący numer sporo przytył i dobił do 70 stron. Szata graficzna tak jak poprzednio jest oldschoolowa, clikowo-play’owa. Za wydanie elektroniczne w formacie pdf trzeba zapłacić 5 zł, dostępne są też warianty droższe z bonusami.
Przeglądając spis treści nie widzę większych zmian w stosunku do poprzednika. Na początku mamy newsy, zapowiedzi i recenzje nowych gier. Następnie kilka działów poświęconych jest grom retro: Retro recenzje, Zapomniane diamenty i Łowcy gniotów. Nowością jest rubryka Archiwum Alpha Beta, traktująca o anulowanych tytułach i wczesnych wersjach gier. Dopełnieniem magazynu są Publicystyka i Rozrywka. Sporo działów jak na kilkuosobową redakcję.

No właśnie – sporo działów. Jak mnożysz działy, a w każdym jest niewiele zawartości, wygląda to biednie. Rubryki z nowymi grami zawierają zaledwie kilka tytułów (PSX Extreme opisuje ich miesięcznie 30). Jeśli jest już tych kilka recenzji „świeżynek”, powinny moim zdaniem dotyczyć najważniejszych premier, szkoda czasu na przeciętniaki. Retro recenzji jest za to więcej i widać, że redakcja w nie celuje i preferuje. Osobiście ograniczyłbym liczbę opisywanych tytułów w Zapomnianych diamentach, przerzucając te z niższymi ocenami do Retro recenzji. W końcu diament to ma być diament, a nie gierka z oceną 4+/6. Słowo o Silent Hill jako Temacie numeru – jedna retro recka plus zapka to dużo za mało. Przydałby się jakiś artykuł przeglądowy, Silent Hill, to naprawdę bogate uniwersum. W Publicystyce mamy za to kilka fajnych materiałów, m.in. historię Xbox-a, tekst o pudełkowych wydaniach gier czy drugą część wspominek o starych gazetach. Krzysiek i Magda skoncentrowali się na Clicku!, pisząc o swojej fascynacji tym tytułem i przytaczając parę ciekawostek. Przyjemny artykuł.
Mimo iż to dopiero drugi numer, widać że Game Again się rozwija: więcej stron, nowe rubryka i autorzy. Widzę parę niedociągnięć (Anarki pewnie znajdzie więcej), ale doceniam wysiłek twórców. Warto nabyć najnowszy numer by wspomóc ten projekt, tym bardziej że jeśli wokół magazynu wytworzy się odpowiednio duża społeczność, autorzy w przyszłości nie wykluczają edycji papierowej dla wspierających. Kupiłbym.



źródło zdjęć:
Game Again nr 9/2025 (2)

Jeden z Czytelników ZP, na FB naszego ogniska, opublikował (pod mirrorem powyższego artykułu) komentarz…
„Retro Games Polska edycja jako kwartalnik. Jestem na tak. (…)”
Chodzi o „Retro Gamer”, oczywiście, ale nie w tym rzecz. Otóż (nie piszę tego złośliwie, tylko na wesoło, choć powodów wesołości brak)… proponuję czerwoną pigułkę.
W „Highlanderze” mógł być tylko jeden. Natomiast na polskiej arenie magazynów growych… mogą być tylko dwa. Które (moim zdaniem) i tak nie mają zbytnio powodów do sielanki. Na trzeci (moim zdaniem) po prostu… nie ma już miejsca.
Co – na tym naszym poletku gaming pressowym – było/jest najbliższe właśnie „Retro Gamerowi”? Otóż… „Pixel”. Na którego był taki szalony popyt pod koniec jego trwania, że aż…
https://zapach-papieru.pl/2025/06/cd-action-nr-3-2025-344/comment-page-3/#comment-4186
Pod recenzją „Retro Gamera” miałem ten komentarz opublikować. Ale gdy ma się kilka zakładek otwartych i skacze między nimi, to później tak jest. Wybaczcie.
Próbując jednak dostosować ten mój komentarz – do tematyki powyższego artykułu…
„Game Again” jest osobną klasą gatunkową (wszak niedawno wystartował, jedynie w digitalu). Printowy „CD-Action” (29,5 lat na rynku) oraz printowy „PSX Extreme” (28 lat na rynku) są tytanami branży. „Pixel” (8 lat trwał) też nim był, tylko mniejszym.
Dla cyfrowego/płatnego „Game Again” – jest, oczywiście, miejsce na naszym (wyżej wspomnianym) areale. Ale… ale… czy DOCELOWO wśród… tytanów? Uważam, że bardziej w gronie magazynów takich jak „K&A Plus” oraz „Atari Fan”. W druku, ale w ograniczonej ilości egzemplarzy. Dla najwierniejszych fanów. Tworzone z pasji, od serca.
Ufff… wybrnąłem, dostosowałem komentarz do tematyki artykułu. Ale też… pisząc tak, jak sam postrzegam opisane aspekty.
– – – = = = TA NOWA GRA BORKA = = = – – –
Minifelieton (gdyż jest zbyt mały, by wliczać go w poczet mego tutejszego grafomaństwa flagowego)
-Mamo, ja chcę tą nową grę Borka o rozwiązywaniu zagadek!
-Przecież w rozwiązywanie zagadek możesz się bawić bez tej gry. Znajdź sobie jakiś temat i go rozpracuj.
ROZWIĄZYWANIE ZAGADEK
„Game Again” #2, str. 3…
„GAME AGAIN JEST MAGAZYNEM TWORZONYM PRZEZ
PASJONATÓW GIER RETRO. BIEŻĄCE WYDANIE
UDOSTĘPNIANE JEST ZA SYMBOLICZNĄ OPŁATĄ POPRZEZ
PLATFORMĘ BUYCOFFEE/PATRONITE. (…)”
Patronite? Wiemy tylko o Buycoffee. Chwila… Na Buycoffee konto nazywa się… gameagainpolska. Wpiszmy zatem identyczną frazę w linku do Patronite…
https://patronite.pl/gameagainpolska
Teoretycznie powinno zadziałać.
-A jak rozpracuję jakiś temat, to kupisz mi tą nową grę Borka?
-No niech ci będzie.
ROZPRACOWYWANIE TEMATU
I działa. Tylko że…
„Opcja wsparcia finansowego jest niedostępna!”
Ale jest ikonka „i”, więc najedźmy na nią kursorem…
„Autor znajduje się w trybie wizytówkowym”
W czym?
Na górze serwisu są zakładki: „Dla Patrona” oraz „Dla Autora”. Zobaczmy zatem tę drugą. [ciuuu]
„FAQ – najczęstsze pytania” [klik]
„Strefa Autora (po akceptacji profilu)” [klik]
„Moje konto jest aktywne, ale nie ma progów (dlaczego uruchomiona jest wizytówka?)” [klik]
https://patronite.pl/app/faq/articles/43000583472
-I jak?
-Przecież to była prościzna! Ale obiecałam, więc słowa dotrzymam.
-Dziękuję!
Tymczasem na Steamie faktycznie jest do kupienia… ta nowa gra Borka. []
Dziękuję serdecznie za recenzję i ciepłe słowa! 🙂
To dla nas ogromna motywacja – projekt tworzymy z pasji, a odbiór czytelników jest bardzo dobry. Niestety, zasięgi wciąż są niewielkie i wiele osób po prostu nie wie, że taki magazyn istnieje.
Dla zainteresowanych zostawiam link do wersji podglądowej (demo): https://www.magglance.com/Magazine/6d209f59498c629f49ac472de60f331e/white
Jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie i dobre słowo – takie rzeczy naprawdę dodają nam energii do działania.
Pozdrawiam serdecznie!
Magda
Pani Magdo, dziękuję za wspomnienie o mnie, we wstępniaku.
„Niestety, zasięgi wciąż są niewielkie i wiele osób po prostu nie wie, że taki magazyn istnieje.”
FB „Zapachu Papieru” ma… 5,5 tysiąca obserwujących. To jest solidna (pozwolę sobie użyć takiej nazwy) rozgłośnia. FB „Hyper Polska” ma… 1,1 tysiąca obserwujących. Zatem jest to mniejsza (oraz takiej) stacja nadawcza, ale… także konkretna. Oraz… YT „Hyper Polska” ma… 2,8 tysiąca subskrybentów. Więc ten (i takiej) maszt także skutecznie rozsiewa wici. Doliczmy do tego (45.773 użytkowników)…
https://www.psxextreme.info/topic/104151-dawne-i-dzisiejsze-pisma-o-grach-poza-pe-psx-fan-p-opsm-i-inne/page/184/#comment-5511817
Zasięgi są.
Uważam, że przedsięwzięcie „Game Again” potrzebuje jakiegoś boostera. Sama nostalgia – w jego przypadku – ma zbyt mały ciąg.
Reprodukcja „Secret Service” #1 jest zwykłą reprodukcją 1:1 (jak w przypadku „Top Secretów”)? Nie, gdyż…
„EXCLUSIVE — na dodatkowych 12 stronach niepublikowane wspomnienia Pegaza — z pierwszej ręki o początkach prasy growej w Polsce, z historiami, których nie znajdziecie nigdzie indziej (a to dopiero część 1) + premierowy komiks Śledzia”
A przecież marka „Secret Service” mówi sama za siebie.
Drugi tom serii „KDP” był jedynie drugim tomem (36 plansz komiksowych)? Nie, gdyż…
„Ponadto w albumie znajdują się wyjątkowe rarytasy autorstwa Śledzia, wydania specjalne, grafiki tworzone na potrzeby różnych akcji specjalnych, a także niepublikowane wcześniej rysunki i komiksy, w tym ilustracje, postaci, projekty poziomów i grafiki promocyjne niewydanej nigdy gry wideo czy crossover KDP x Filo & Mel!”
A przecież marka „Śledziu” mówi sama za siebie.
Tymczasem „Game Again” startuje jako… nowa marka. Bez żadnego boostera. Zasięgi ma (wskazałem w pierwszym komentarzu). Jednak teraz trzeba je przekuć w popyt.
Wpis (na FB „Hyper Polska”) o premierze „Game Again” #2 – udostępniony został łącznie 38 razy, w tym na…
-PlayStation PolskaGracze
-PlayStation Gracze PL
-YouTuberzy-Promuj-Rozwijaj-Pomagaj
-Giełda Pegasus i kartridże – Polska Scena Retro
-RETRO ŚWIAT
-Retro Gry Polska – Społeczność Fanów Starych Gier
-Polska scena retro – stare gry, konsole, komputery, filmy, muzyka, zabawki
-GAMING POLSKA PlayStation 3, 4, 5, Xbox 360, One, Series X, Nintendo Switch
-Czasopisma, plakaty, książki o grach, konsolach i komputerach, płyty CD DVD
-Typy co też grają
-YouTube Connect: Promocja i Współpraca
-CD-Action Retro
-Lisie sprawki
-Fanatycy Gothica
-HyperStacja
Stanowi to dodatkowe budowanie zasięgów. Ile ów wpis ma lajków? 27. Mniej niż udostępnień. Zasięgi są. Potrzebny jest booster.
Tytułem najbardziej zbliżonym do „Game Again” (klasą gatunku) jest posh broszura „amaZINg”. Jak wygląda zainteresowanie nią – opisałem tutaj…
https://zapach-papieru.pl/2023/04/bartek-kluska-legendy-gier-wideo/comment-page-5/#comment-3791
Czy „amaZINg” ma jakikolwiek booster? Inna sprawa, że… szerzenia zasięgów… w ogóle nie ma. A jeszcze insza, że jest to pozycja… darmowa (zatem niski popyt, więc niskie zyski – nie stanowią dla niej żadnego problemu). Oraz – objętościowo – nieporównywalnie mniejsza od „Game Again”. Jednak (powtórzę, odwracając relację) klasą gatunku jest najbardziej zbliżona do „Game Again”.
Teraz, podczas ubierania mych myśli w słowa komentarzy – olśniło mnie, że boosterem dla „Game Again” był… on sam. To znaczy jego pierwszy numer. A konkretnie fakt, że był on… darmowy – jako swoisty… aperitif.
Avoku, Wy, Czytelnicy ZP oraz… Pani Magdo – zadajcie sobie, Państwo, bardzo proste pytanie – w komentarzach, Anarki ma być sobą i pisać szczerze, jak co postrzega, czy też może ma być… great preeeeetender?
Reasumując… uważam, że „Hyper Polska” całą swą uwagę powinien skupić na swoim najnowszym przedsięwzięciu, czyli „Game Again”. A konkretnie – na jego TRZECIM numerze, który ukaże się w listopadzie. Niech będzie on pewnego rodzaju Świętym Graalem, którego każdy będzie chciał posiąść. Niech zawiera jakiś booster! Oczywista sprawa, że nie płytkę z pełniakami czy plakat, ale jakiś inny. Jaki? Nie mam pojęcia. Ale niech zawiera!
Niech (może i powolutku, ale sukcesywnie) zapisuje się w świadomości naszego pokolenia – pamiętającego czasy świetności prasy growej – marka… „Game Again”. Tymczasem…
Już wkrótce! „Music Again”! Nostalgiczny magazyn PDF!
Do stu piorunów! Czemu tyle srok za ogon?
Czasem w mojej głowie (gdy myślę o treści komentarza, który za chwilę opublikuję u Avoka) pojawia się jakieś kluczowe zdanie. Wokół niego buduję wtedy cały tasiemiec słów.
Teraz muszę jeszcze upewnić się, że określenie „sztampowy” znaczy to, co myślę, że znaczy. Chwila…
…
https://sjp.pl/sztampowy
Tak, to właśnie znaczy. Zatem…
„Game Again” jest jakiś taki sztampowy.
Tak mi się pomyślało przed chwilą. Musi taki być, jeśli chce wzorować się na starych „Clickach”. Ale… czy to EXTRA zachęca do sięgania po jego lekturę? Tutaj chciałbym powrócić do… „amaZINg”. Jak Ranafe coś palnie na jego łamach, co nie palnęłaby podczas pisemnej matury z polskiego, to mi się… kalafa cieszy. Przy czym… im ona większą ilością mięsa rzuca – tym zabawa jest przedniejsza. Albo jak Bolo pisze… „Byku, się dzieje!”! Albo… „Po każdym takim starciu wpada nowa brońka”. Wtedy czekanko na nowy numerek broszuruńki aż samo się generuśkuje. Tutaj moje odniesienie się do #4…
https://zapach-papieru.pl/2023/04/bartek-kluska-legendy-gier-wideo/comment-page-5/#comment-3655
Nie chcę czytać (moim zdaniem) sztampowych recenzji. Nudzą mnie. Przykładów daleko nie trzeba szukać. Co pisałem pod powyższym linkiem?
„RECENZJA [Bright Memory: Infinite] / Bolo
Whatever. Next!
RECENZJA [Fatal Fury: City of the Wolves] / Pita
Next!”
Nie twierdzę, że „Game Again” ma garściami czerpać ze stylu „amaZINg”. Ale niech znajdzie jakiś pomysł na siebie, będący czymś więcej niż… wzorowanie się na „Clickach”. Niech recenzje gier będą pisane z testosteronem, z werwą, z gwarą, ze zdrobnieniami, z tą iskrą taką, z… sercem.
Czytam sobie właśnie przelotnie, tamten mój tekst o #4.
„Jeszcze tylko „HYDE PARK” zaliczyć dzisiaj (strona 23). Poszedłem do lodówki po loda „Oreo”. Moment. Patyczek jest z tej strony, czyli rozedrzeć opakowanie z tej właśnie. Chwila! Nie ma patyczka. To jest rożek. No to jemy go.”
Co za dekiel! Ale czyż nie takie właśnie teksty byłyby… duszą tej… ucieczki od codzienności, którą magazyny growe powinny nam serwować?
Chyba znowu wyszedł mi tasiemiec słów. []
Kawa postawiona, PDF na spodeczku, tfu, dysku twardym.
Dzięki za informację. Kupione i będzie czytane jak tylko uporam się z numerem 345 CD Action 😉