Lipcowy numer PSX Extreme jest już w sprzedaży. To już 334 raz biorę „szmatławca” do ręki (no, plus minus). Tradycyjnie mamy 116 stron w cenie 24,99 zł, tym razem w dwóch wariantach okładkowych. Wprawdzie na obu jest to samo (podróżnik, a raczej pancernik z Cronosa: The New Dawn) i różnią się tylko kolorem, ale zawsze to jakiś wybór. Mnie się bardziej podoba na czerwono.

Kondycja konsol w tym miesiącu, jeśli by wierzyć konsolometrom (wiem, nie wierzycie, ja też nie) jest bardzo dobra. Termometr Sony wskazuje 7/10, sprzedaż PS5 – 75,75 mln. Z konsolą chyba niewiele się dzieje, bo autor powtórzył częściowo komentarz z zeszłego miesiąca o premierach Death Stranding 2 i Ghost of Yokei. Liczba subskrybentów PS Plus Extra wzrosła w ostatnim roku finansowym o 22%, więc firma szykuje podwyżki abonamentu, żeby się nachapać. Tego oczywiście nie powiedzieli, ale my to wiemy. Co do konsol Microsoftu, z Xboxami najsłabiej w tym miesiącu – 6/10. Trochę to dziwne, bo wprawdzie sprzęt niespecjalnie się sprzedaje (32,99 mln), ale liczba nadchodzących premier w Game Passie jest ogromna, a wśród tytułów znajdują się prawdziwe hity, jak Gears of War: Reloaded, Ninja Gaiden 4 czy Call of Duty Black Ops 7. Ponadto liczba użytkowników usługi przekroczyła już 35 mln i korporacja chce to uczcić… podwyżką ceny abonamentu. Ci też!? Jeśli chodzi o Nintendo, tu niespodzianka! Pierwszy raz od lat wskaźniczek kondycji sterczy powyżej konkurencji – 8/10. I nie wiąże się to z pierwszym Switchem, który sprzedał się w 150,52 mln sztuk, ale o drugiego. Podobno w cztery dni od premiery nabyto 3,5 mln egzemplarzy „dwójki”. Rekord świata! To najszybciej sprzedająca się konsola w historii branży, a ma być jeszcze lepiej.
Dział gier prezentuje się w tym miesiącu solidnie: 8 zapowiedzi, 1 playtest, 34 recenzji i 1 retro recenzja (Wipeout). Wśród nowości jest spory materiał (wrażenia z gry i wywiad z twórcami) o okładkowym Cronosie: The New Dawn. Jaram się tą grą od ostatniego tekstu w CD-Action, bo jej akcja umiejscowiona jest w Nowej Hucie. Przeglądając jednak dostępne materiały coraz bardziej nabieram przekonania, że twórcy tylko zasugerowali się socrealistyczną architekturą mojej dzielni i nie zobaczę znajomych miejscówek, Cóż, już niedługo zobaczymy, byleby sama gra była dobra. Wracając do gier: spoglądam na recenzje w bieżącym numerze i widzę, że opisano chyba cały pakiet startowy na Switcha 2. Zresztą jeden z tytułów – Mario Kart World, został grą numeru (choć Konsolite zamieścił zdanie odrębne 😉 ). Mario nie został jednak najwyżej oceniony, lecz dwie Zeldy (Breath of the Wild, Tears of the Kingdom) i Cyberpunk 2077 na drugiego „pstryczka” oraz Against the Storm i Front Mission 3 Remake. Najsłabsze noty z kolei zebrały średnie MindsEye i Memory Lost. Ja zacznę od recki The Alters, bo survivale lubię, pomysł z klonami doceniam, a 11 bit studios od czasów This War of Mine szanuję. Grę najpewniej kupię.

Podobnie jak miesiąc temu, w publicystyce mamy dwa Tematy Numeru. Pierwszy – wiedźmiński – składa się z opisu krainy Kovir, gdzie operować będzie Ciri w Wiedźminie IV, oraz wywiadu z Dougiem Cockle, aktorem podkładającym głos pod Geralta we wszystkich „wieśkach”. Drugim z tematów jest historia YouTube’a – serwisu któremu stuknęło już 20 lat! Pewnie czytaliście o tym nieraz, ja – o dziwo – nie! Z pozostałych artykułów, interesująco zapowiadają się teksty o dziennikarzach w grach, uniwersum Warhammera 40,000 i serialu Miami Vice (uwielbiałem!). Z chęcią przeczytam też (a w zasadzie pooglądam – prawie same zdjęcia) szczegółowy poradnik jak zbudować chińską podróbkę GameBoya Color, a także opinie zg(red)ów na temat nowej konsoli Nintendo. Przeleciałem je wzrokiem – pozytywne, ale bez histerii.
PSX Extreme znany jest z masy dodatkowej zawartości: felietonów i kącików. Narzekałem ostatnio, że choć lubię czytać te wszystkie popierdółki, brak mi świeżej krwi. „Góra” krytykę wzięła sobie do serca, no i jest – w obecnym numerze debiutuje znany youtuber Michał Pisarski. Zobaczymy, czy jego „super pisario” się przyjmie. Tymczasem nie kupujecie pisma dla jednego, ale wszystkich artów, więc nie zwlekajcie – na lekturę przyszedł czas. Otwieram „szmatławca” na stronie 107… o, reklama CD-Action! 😉



źródła zdjęć:
PSX Extreme nr 334, 7/2025
https://www.gearsofwar.com/games/gears-reloaded

Na FB „PSX Extreme” pojawiła się informacja…
„W sieci empik znajdziecie już dwa numery specjalne: PC Extreme (jeszcze do 14 lipca, potem wróci dopiero na jesień) i świeżutkiego SNES-a Extreme. Teraz można sobie przysłowiowo „rzucić okiem” przed ewentualnym zakupem. Zachęcamy do tego gorąco”
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1400438828251517
PS Od wczoraj dostępny jest już KOLEJNY numer magazynu „Retro Gamer” (widniejącego na powyższym zdjęciu). 64,90zł? W takim razie „EDGE” za ile jest? Moment… też 64,90zł!
Podczas gdy „PSX Extreme” można nabyć za jedyne 24,99zł, a jego wydania specjalne za 34,99zł (w przedsprzedaży za 29,99zł).
Anarki – jak wiecie – nie może już więcej być tutaj wulgarny (w jakiejkolwiek formie, nawet domniemanej). Przypomnę zagadnienie…
https://zapach-papieru.pl/2025/07/game-again-atakuje/comment-page-2/#comment-3741
W świecie jednak – jak to się mówi – musi być zachowana równowaga. Tylko w jaki niby sposób świat ów miałby to sprawić? Ot, choćby tak…
„PSX Extreme rozszerza zakres współpracy o kolejnego znanego jegomościa!
Wulgarny Gracz oficjalnie wchodzi we współpracę z PSX Extreme!
Facet, który założył swoje konto na fejsie, żeby (…) trochę o grach, dziś ma już ponad 83 tysiące obserwujących, a ten licznik (…) szybciej, niż EA wydaje swoje kolejne tasiemce. I dobrze, bo takich szczerych, bezkompromisowych głosów potrzeba więcej w growej bańce.”
Link w komentarzu.
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1399560931672640
Wiecie, ile tamten wpis (sprzed zaledwie lekko ponad 2 godzin) ma już komentarzy? 59! Dzieje się!
Ustawiłem na „Wszystkie komentarze”. I czytam. I oczy otwieram ze zdziwienia.
„Typa nie trawię a z drugiej strony kupuję psx extreme z 15 lat pytanie co dalej”
„Głosowanie portfelem najlepszy wybór. Perez I Roger I tak mają w nosie głosy czytelników. Słuchają tylko garstkę z ich patologicznego forum, tak jakby to oni im robili główną sprzedaż.”
„wiesz, psx kupuję co miesiąc (szczególnie, że są ostatnim pl miesięcznikiem o grach), wszystkie dodatkowe extrimy w preorderach, ostatnio książka o Silent Hillu, ale basta. Za tego typa nie zapłacę”
Bardzo zła wiadomość… Nie powinni się nim reklamować. Niech działa sobie po swojemu, klnie w postach na swoim fanpage, czy blokuje ludzi którzy nie myślą tak jak on – ale skoro PSX Extreme lubi taki poziom? Szkoda, duży ale to bardzo duży minus dla nich
Nie mi oceniać (powtórzę: nie mi oceniać) opinie innych. Ale… dlaczego tak ostro? Moim zdaniem forumek nie jest patologiczny. Jest ogniskiem. Skupiającym wokół siebie tych, którzy zarówno ogrzewają się przy nim, jak i… redaktorów miesięcznika. Jego naczelnego i wydawcę także. Jedno wielkie ognisko. Ogrzewające. Rozświetlające. Mające swój klimat. Pamiętacie „PapkinGate” sprzed roku? Wstawili się za Rogerem. Są ogniskiem.
I S T O T N E
„WulgarnyGracz” napisał komentarz pod powyższym wpisem…
„Ja chciałbym uspokoić niezadowolonych – po prostu dostaję PSXE do domu, nie będziecie tu widzieć mojego ryja. Spokojnie.”
Jeden z pracowników „PSX Extreme” napisał też…
„nie nie, tutaj należą się słowa wyjaśnienia – chcemy podkreślić że Wulgarny Gracz regularnie będzie otrzymywać od nas nowe numery pisma i dzielić się tym również na swoich łamach, ale nie jest autorem treści w naszym magazynie. Nie wiadomo co przyniesie przyszłość, ale na ten moment nie omawialiśmy takiej współpracy”
Jeśli o mnie chodzi – absolutnie nie mam zdania w tym temacie. Na zdjęciu widzę, że „WulgarnyGracz” ma smutek w oczach. Zobaczcie też na jego minę. Czy owa wyraża szczęście? Przecież współpracę zaczyna z JEDNYM Z DWÓCH ostatnich magazynów growych w Polsce. To mało? Każdy z nas – pisząc tutaj, czy na swoim blogu lub też na swym FB, gdziekolwiek – na swój sposób (jedni bardziej, inni mniej, może jeszcze inni wcale) przyjmuje pewną pozę. Tworzy mentalnego avatara (że tak to ujmę).
Może i „WulgarnyGracz” przeklina, może i gra twardziela. Może jest nim de facto. Ale… w oczach ma (i nie – nie schowany! widoczny z kilometra!) smutek. Może odbicie życiowego piętna, może zwykłą gorycz codzienności, wszak każdy inaczej odbiera otaczający go świat. Nie nasza sprawa.
Owszem – innych oceniamy po tym, co pokazują światu. „Tyle mamy w sobie zła…” – jak to Gadowski śpiewał. Ale… spróbujmy też ocenić nie tyle zewnętrze, co… wnętrze drugiego człowieka. Zrozumieć go.
Przeglądnąłem przed chwilą FB konto „WulgarnegoGracza”. Też tak zróbcie, ale mając w świadomości to, co napisałem wyżej.
Diametralnie inny odbiór, nie? No właśnie.
Dość nieszczęśliwy wpis, bo wyglądało na to, że gość będzie pisał na łamach pisma. Sam ruch Pereza z punktu widzenia marketingowego bardzo dobry. O innych punktach nie będę się wypowiadał.
Dokładnie. Nawiązanie współpracy „PSX Extreme” z „WulgarnymGraczem” to dołączenie kolejnego silnika dodatkowego. Identycznie jak w przypadku Michała Pisarskiego. Ten pierwszy będzie mówił na swoim kanale YT o miesięczniku, a ten drugi stał się felietonistą magazynu.
Podobnie przecież zadziałało w „CD-Action”, gdzie ambasadorem marki jest Jan Błachowicz.
Wydania specjalne, książki, ambasadorzy marki. Aby zapewniać 2 pozostającym na rynku magazynom growym – troszkę grosza na czarną godzinę (Adam Piechota opisał to w swoim najnowszym felietonie).
Powyższy wpis (na FB „PSX Extreme”) został edytowany w drugim akapicie, więc całość ma nowy link, przez co pierwotny prowadzi donikąd. Nowy link do tegoż kontrowersyjnego newsa…
https://www.facebook.com/photo?fbid=1399670624995004
PS Już jest 130 komentarzy. Oraz… 332 (!) lajki. Samo to jest już solidnym dyfuzorem.
Dobra, lecę pisać newsa o nowym specjalu od „CD-Action”. Kolejny już. Dacie wiarę? Szaleństwo!
Przed chwilą nastała sobota. My tymczasem pobawmy się w cofanie w czasie. W czwartek napisałem na brudno odniesienie się do (wyżej zrecenzowanego) #334. Napisałem ze zaangażowaniem, napisałem w emocjach. Minęła ponad doba… i nie dosyć, że waham się z opublikowaniem tego tekstu, to jeszcze zastanawiam się nad jego… usunięciem. Nie jest to zbyt logiczne. Ale czy świat w ostatnim czasie taki właśnie jest?
1. Avok, ponad 2 tygodnie temu, napisał w jednym ze swoich artykułów…
„Czy dziś opublikowanie reklamy własnego magazynu na łamach konkurencji byłoby możliwe? Spytałem szefa jednego z wydawnictw o taką możliwość. W odpowiedzi usłyszałem: „A skąd taki pomysł? Raczej średnia opcja na taką reklamę […] No, byłoby to ciekawe.” Potraktował to jako żart i przyznał, że nigdy się z czymś takim się nie spotkał. No moją uwagę, że drzewiej tak bywało odpowiedział: „O kurcze, to jakieś stare dzieje”. No właśnie, kurcze, to są właśnie te szalone lata 90-te!”
Styl pisania rozmówcy Avoka aż bije po oczach, zatem wiadomo o kogo chodzi.
https://zapach-papieru.pl/2025/06/reklamuj-sie-u-konkurencji
2. Pod powyższym linkiem przeczytać możemy także gorzką konstatację szefa ZP…
„BTW Na jednej z grup fejsbukowych znanego magazynu o grach dostałem bana, bo udostępniłem „zapachową” recenzję książki o grach. Fakt, innego wydawnictwa, ale że dziś słowo drukowane zanika, promuję papier gdzie się da. Z tego mnie znacie. To nawet nie była reklama książki, tylko, mam nadzieję, jej rzetelna recenzja. Może gdyby była bardziej krytyczna… A najlepsze że jestem (a w zasadzie byłem) współpracownikiem tego magazynu, który mnie zbanował. Widać klimatu szalonych lat 90-tych nie czują”
Chodzi o… ALBUM O SILENT HILLACH. Który wyszedł spod skrzydeł „PSX Extreme”, będącego dla „CD-Action”… konkurencją. A więc czymś, o czym nie powinno się na FB grupie „Retro” pisać. Przypadek Avoka jest tego doskonałym przykładem. Rozumiemy sytuację? Żadnego reklamowania konkurencji, nawet… recenzją jej książki.
3. Adam Piechota, w lipcowej edycji miesięcznika (#334), w kolejnej odsłonie swego cyklu, zatytułowanej „My, wy, oni i one” – zachęca do kupowania… kwartalnika. We felietonie ozdobionym… okładką jego najnowszego numeru (#344). Mało tego! Napisał także…
„My w pocie czoła stworzyliśmy album o Silent Hillach, ale konkurencja miała olbrzymie wydawnictwa o soulslike’ach lub trzecich Heroesach.”
Dodał też…
„Nie musicie być „czytelnikami PSX Extreme” tylko i wyłącznie, gdy zerkające na Was z tej samej półki CD-Action wydaje się pociągające.”
Logiko świata – gdzie żeś polazła? []
Adam Piechota, nie dosyć, że co miesiąc dowozi kolejny felieton, to jeszcze wewnątrz nich postanowił stworzyć osobny świat. Każdy następny jego artykuł jest ustosunkowaniem się do kolejnego przykazania. W „czerwcowym” było o V, tak więc w „lipcowym” jest o VI. Padło na „nie cudzołóż”. Tylko czy musiał zobrazować to akurat „reklamowaniem” konkurencji? Mógł wszak (przykładowo) napisać o tym, że są gracze, którzy nigdy nie interesowali się grami „indie”, a nagle tak się w nie zapatrzyli, że teraz tytułów AAA, czy choćby AA nawet nie tykają. Że (na swój sposób) we własnym (ewentualnym) mniemaniu – cudzołożą.
Adam Piechota wybrał jednak… interpretowanie VI na przykładzie przyznania się do kupowania „CD-Action” oraz „Retro”, a także zachęcania innych, by też tak czynili. Wszystko to na łamach… „PSX Extreme”. Czy jest w tym coś złego? Absolutnie nie! Szczeps wkleił grafikę, Roger zatwierdził, Perez nie widział problemu, zatem poszło do druku – jak co miesiąc. Pojawia się jednak pytanie: czy w drugą stronę też to tak działa? Przekonaliśmy się o tym z niedawnego artykułu Avoka.
Zabawne na swój sposób, jak i wprost przeciwnie, że ponad 2 tygodnie temu napisałem tutaj…
https://zapach-papieru.pl/2025/06/reklamuj-sie-u-konkurencji/comment-page-1/#comment-3463
Nie przypuszczając nawet, co zobaczę w kolejnym numerze miesięcznika, po środku strony 107 i co w jej treści przeczytam. Zaskoczenie na 107 fajerek!
Adam Piechota napisał też…
„Zamiast zauważyć oczywiste: zostaliśmy tylko my, dwa ostatnie bastiony. I upadniemy również my. Bez różnicy, który prędzej, który wytrwa jako miesięcznik czy kwartalnik, a który przejdzie wyłącznie na „wydawnictwa specjalne” omijające tradycyjną dystrybucję.”
Znowu o TYLKO wydaniach specjalnych (w preorderze, rzecz jasna), czyli końcu comiesięcznego „PSX Extreme”. Coś chyba jest na rzeczy. Ale to ja jestem defetystą? Ano jestem. Przy czym zdania takie, jak powyższe – dolewają jedynie oliwy do ognia mego podejścia.
Oraz…
„Czytania mamy na dobrą sprawę więcej niż w latach branżowej prosperity – w pewnych momentach roku aż za dużo, trzeba dla „gazetek” zmniejszać ilość normalnej literatury. Zmieniła się polityka samych wydawnictw: robimy to, by zapewnić sobie zaplecze na kolejną małą katastrofę. Bankructwo InPostu lub podobne wydarzenie, które postawi naszą dalszą egzystencję pod znakiem zapytania. Czytelnik nie musi o tym myśleć w ogóle, po prostu przy każdej wizycie w empiku znajdzie co najmniej dwa wypełnione treścią magazyny. A zwykle więcej.”
Dlaczego „PSX Extreme” pisze wprost (od dawna klawiaturą Pereza, a teraz też klawką AP) o swoich sprawach, a „CD-Action” nie?
W oparach mego tutejszego defetyzmu, wśród powracających (na łamach miesięcznika) słów o ewentualnym przejściu tegoż na wydania specjalne – coraz wyraźniej widzimy, że Perez… drinki sobie popija, leżąc na hamaku, na dachu jednego z wieżowców w Kuala Lumpur. Wie, że jego magazyn ma na tyle silną pozycję, że może sobie na powyższe pozwolić? Czytajmy to, co wydawca, czy redaktorzy „PSX Extreme” piszą. Ale też… czytajmy między wierszami.
Informują szczerze, co u nich. Nie widzą problemu w zachęcaniu do kupowania swej konkurencji (!). Pełen luz. Jakby jutra miało nie być.
Mielu – we felietonie zatytułowanym „Branżowa zadyszka” – stojąc na dachu wieżowca (ale nie tego w Kuala Lumpur) opowiada o rzeczach, którym my, gracze, nie dalibyśmy wiary…
„Idealizuję tamten okres, bo zbiegł się z moimi początkami w branży, dzięki czemu miałem okazję widzieć na własne oczy, jak to wszystko się rozwija, a gry stają się częścią mainstreamu. Obserwowałem początki i rozwój mocnego polskiego gamedevu, który tak dobrze dziś znamy.”
Wszystkie te chwile znikną w czasie.
„Z prasy ostały się jeden miesięcznik i kwartalnik.”
Jak łzy na deszczu.
Przy czym oczami wyobraźni widzę to w ten sposób…
https://www.captiongenerator.com/v/2310511/branzowa-zadyszka
Od 0:56.
Co tym razem HIV napisał ciekawego na otwarcie swego działu listowego?
„Microsoft podwyższył ceny konsol oraz gier, a wkrótce zrobi to Sony. Cztery stówki za nową grę? Już wkrótce, no i powoli przestaje to być smaczne. Maniak pragnący posiąść wszystkie systemy z kilkoma grami musi wyrzygać 10 koła.”
Takie czasy.
„Ninny nie olewa w końcu polski, ale skupia się na robieniu kapusty.”
Shift się nie wcisnął w jednym miejscu.
„Żegna się HIV z Mario w dłoniach, masujący się po skroniach.”
Pomyślałem o różnych alternatywnych początkach powyższego zdania, jednak już sam fakt uzmysławiania sobie ich zakończeń przez Czytelników ZP powoduje, że jednak ich nie napiszę. Trzymajmy wysoki poziom kultury osobistej w tym naszym grajdołku.
Debiut Michała Pisarskiego na łamach „PSX Extreme”. Tekst zatytułowany „Wielkie świętowanie”. Czytamy w nim…
„Owszem, Nintendo przesadza z cenami gier. Owszem, niektóre z kartridży mają w sobie mniej danych niż te z pierwszego Game Boya, a całe gry trzeba pobierać z netu. No tak, tyle że tytuły te wzbudzają emocje, więc mniejsze i większe aferki przy premierach to zawsze nieodłączna część celebracji. Przynajmniej coś się dzieje.”
Czy ja dobrze zinterpretowałem przytoczone właśnie stwierdzenia? Muszę jeszcze raz przeczytać. Tak, poprawnie je zrozumiałem.
W takim razie… cztery stówki za nową grę od Microsoftu czy Sony? Przynajmniej coś się dzieje! Nudy nie ma!
Nie! HIV tak tego nie widzi. Powyższego też – z całą pewnością – tak by nie widział. Ja też nie. A jak to widzicie Wy, Czytelnicy ZP?
Swoją drogą – lepiej, że mamy dwie publicystyki (w tym przypadku /relatywnie nowo/ oraz… /nowo/ dodane) niż jedną. Adam Piechota ma z tym niezaprzeczalną rację. Gdy… „Z prasy ostały się jeden miesięcznik i kwartalnik.” – jak to Mielu stwierdził.
Zadziwiające jest, jak wszystko to, do czego się tutaj odnoszę (z #334) łączy się ze sobą nićmi odniesień. Właśnie! #334! Dlaczego nikt jeszcze nie podkreśla doniosłości tej liczby? Najnowsze wydania magazynów growych…
„CD-Action” #344
„PSX Extreme” #334
Tylko 10 numerów różnicy. A kiedy się zrównają?
https://zapach-papieru.pl/2023/07/cd-action-nr-3-2023-336/comment-page-2/#comment-2588
Wk***ił się! Michał Pisarski – jednym słowem – to właśnie zrobił. Ale też feedback do którego się odniósł… do łagodnych raczej nie należy. Z resztą sami zobaczcie…
https://www.psxextreme.info/topic/128356-psx-extreme-334/page/4/#comment-5488731
„Już abstrahując od języka Twojej wypowiedzi, to jeżeli po kimś jedziesz, powinieneś się przynajmniej dobrze przygotować. Dlaczego przepisany z siedem razy? Bo nie potrafię pisać?”
Tutaj, na ZP, mamy już prawie 3700 komentarzy. Przy czym gdzieś z 3400 (szacunkowo, może i zawyżyłem) jest mojego autorstwa. Nieraz czytałem tutaj, że piszę za dużo, że nie na temat, że te moje odklejki itd. Ale nigdy nikt nie doczepił się do mojego stylu. Dlaczego? Tak dobry jest? Ale gdzie tam! Więc czemu? Hmmm…. Gdyż faktycznie jest tak dobry. Żartuję.
Każdy twórca treści – smaży ją nie dla siebie, tylko dla innych. Powoduje to powstanie… informacji zwrotnej. Feedbacku. Ten nie zawsze musi być pozytywny. Trzeba mieć po prostu twardą skórę. Moim zdaniem Michał Pisarski zbyt ostro podszedł do tematu. Niedawno miałem tutaj zadzior z @ Valoo. Jednak w pewnym momencie uznałem, że muszę przeprosić. Tak też uczyniłem. Wielkimi literami. Gdyż trzeba było. Co daje retaliacja? Nic! Absolutnie nic! Szukajmy wszyscy dróg porozumienia. Zrozumienia. Współistnienia.
@ Valoo, jesteś tam, czytasz te moje bohomazy aktualne? Pozdro. Ja tymczasem idę czytać dalej odpowiedź Michała Pisarskiego.
„Przed założeniem kanału byłem dziennikarzem, z masą artykułow w Newsweeku, Forbesie, na Business Insiderze i w wielu innych miejscach. Z growego poletka na Polygamii i Gamezilli. Mam parę lat doświadczenia w prasie drukowanej, bo współtworzyłem miesięcznik Komputer Świat. A jego stronę internetową nawet prowadziłem jako wydawca. Do książek CD-Action też piszę 😉 Ba! Przed tym jak założyłem kanał, mój felieton był też w PSX Extreme w dziale felietonów czytelnika 🙂 Pewnie też Roger przepisywał siedem razy, bo już wiedział, że może mu się to kiedyś przydać.”
Konkret. I to konkretny konkret. Ale… szczerze mówiąc – ten felieton w #334 jakoś specjalnie mnie nie porwał. Puenta na zasadzie „Strzelby Czechowa” też nie, choć może przez to, że czuję już przesyt nią. Aleee… sam podobnie ją stosuję w swoich felietonach (w odniesieniu do ich tytułów) i przestać nie potrafię.
„Nic za to nie mam, nie potrzebuję pieniędzy, robię to dla przyjemności jako czytelnik Extreme’a od numerów z 98 roku, nie chciałem wynagrodzenia.”
Nieźle! Konkret! W zasadzie szach i mat.
Jeden z forumkowiczów skomentował…
„PisarskiGate o całą jedną stronę. Zawsze to ktoś cos nowego pisze.”
Za 3 dni minie rok od rozpętania się „PapkinGate”, więc pora na coś nowego. Przynajmniej coś się dzieje. Ba dum tsss…
Wczoraj napisałem tu…
„Nieraz czytałem tutaj, że piszę za dużo, że nie na temat, że te moje odklejki itd. Ale nigdy nikt nie doczepił się do mojego stylu. Dlaczego? Tak dobry jest? Ale gdzie tam! Więc czemu? Hmmm…. Gdyż faktycznie jest tak dobry. Żartuję.”
Nie macie pojęcia, jak od tego momentu czuję w swym łbie motywację, by jeszcze lepsze teksty dowozić. No, tak tylko chciałem się tym z Wami podzielić. Wracam ponownie do poprawiania kolejnej porcji feedbacku do „Game Again”, ale nie dotyczącego treści, tylko całokształtu przedsięwzięcia.
Anarki – idź, napiszesz relację.
Hmmm… Uścisnąć dłoń z Perezem, Rogerem i Adamem Piechotą – brzmi kusząco. Otrzymać w „PSX Extreme” pół strony (tyle mi wystarczy) na autorski cykl felietonów „Co w prasie growej piszczy?” – tym bardziej!
W tym roku „PSX Extreme” wraca z organizowaniem „Extreme Party”. Wszak powód jest niczego sobie – 28 lat na rynku prasy growej. Od września 1997 do września 2025. Przy czym na tym ta przygoda się nie skończy, gdyż przed magazynem jeszcze całe dwa lata będą, aby mógł świętować TRZYDZIESTOLECIE. Ale to już dalsza przyszłość, a my skupmy się na tej najbliższej.
EXTREME PARTY 2025 – 06.09.2025
KLUB ODESSA (OBOK DWORCA ZACHODNIEGO)
WSTĘP PŁATNY / 18+
https://www.psxextreme.info/topic/128387-extreme-party-2025-impreza-ekstrima-w-starym-stylu
Ciekawostka! W tym samym dniu (tyle że w Łodzi, a nie w Warszawie) rozpocznie się impreza konkurencyjnego magazynu, czyli „CD-Action EXPO 2025”. W tym samym dniu! Dobrze, że Łapusz swoją zorganizował już w czerwcu. Niemniej jednak, lepiej że tego typu wydarzeń jest więcej, niż jakby miało ich być mniej. No ale że w tym samym dniu. Przecież gdyby Perez świętował 28-lecie magazynu zaledwie tydzień później, to nic by się nie stało. A wtedy wilk byłby syty i owca cała, to znaczy ludzie zaliczyliby oba eventy.
W ten sam weekend odbędzie się też Retrosfera – zdobywający coraz większą popularność darmowy festiwal organizowany m.in. przez Andrzeja Muzyczuka znanego z podcastu Grysław.
https://retrosfera.com.pl/
Faktycznie!
„5-7 wrzesień 2025 r.
Ratusz Miejski w Brzegu”
PS Na stronie, którą podałeś, kliknąłem na przycisk zminimalizowania okienka, oczekując… sam nie wiem czego. Efekt i tak mnie zaskoczył.