Strona główna » Newsy » PSX Fan nr 1/2025 (36)

PSX Fan nr 1/2025 (36)


Opublikowano: 23/05/2025 | Autor: Avok

Retronics ogłosił, że PSX Fan nr 1/2025 został właśnie wydrukowany i trafia do sprzedaży. Mimo sporych opóźnień (pismo, o czym pisaliśmy, miało się pierwotnie ukazać w grudniu 2024, potem pod koniec marca 2025) plan wydawniczy został ostatecznie sfinalizowany, a czytelnicy mogą nabyć świeżutki numer w sklepie Retronicsa lub na Allegro. Pachnące farbą drukarską 74 strony contentu o PlayStation. Czy warte grzechu?

Co do historii reaktywacji PSX Fana i okoliczności powstawania bieżącego numeru nie będziemy się powtarzać, odsyłam do poprzednich wpisów na Zapachu Papieru. W skrócie: jest to całkiem nowy numer, nie reprint. Oryginalny, wydawany w latach 1998-2001 przez CGS PSX Fan skończył się na numerze 35, ten ma kolejny – 36. Jest to o tyle uzasadnione, że cześć tekstów kontynuuje tematy rozpoczęte 24 lata temu (opis Time Splitters, solucja Tekken Tag Tournament). Mimo oficjalnego błogosławieństwa Marka Suchockiego nie jest to jednak żaden „zaginiony numer”, nikt ze starego zespołu nie angażował się w projekt. Materiały zostały przygotowane przez całkowicie nowy skład.

PSX Fan nr 5/2001 (35) – ostatni wydany przez CGS

Kartkuję strony i kiwam głową z uznaniem widząc, jak wiele pracy włożono w oddanie klimatu pierwowzoru. Niemal identyczna szata graficzna, analogiczne rubryki (nowości, opisy, tips & tricks, listy (!?), Hotline), plakat, format itd. Pismo udaje rok 2001, więc większość materiałów odnosi się do tamtego okresu. Większość, ale nie wszystkie. Rozumiem jeszcze współczesne reklamy wydawcy, z czegoś trzeba żyć, ale artykuł o programie z Mannem i Materną również zahacza o obecne czasy. Niby nic wielkiego, a wytrąca z imersji. Jeśli przeplatanie starego z nowym to jednak zabieg celowy, warto by było w przyszłych numerach (o ile się ukażą) zamieścić więcej publicystyki, może coś ówczesnych realiach graczy konsolowych, wspomnienie historii pisma, wywiad z byłą redakcją itd. Bo klepanie tylko opisów starych gier to może być za mało.

Jak zwykle wykonanie pisma wydanego przez Retronics jest na najwyższym, oczywiście lepszym niż w oryginale poziomie: lakierowana okładka, gruby kredowy papier, doskonałej jakości druk. Jest bogato i ekskluzywnie, co przekłada się na cenę. Czy 55 zł za 74 strony to dużo, każdy niech sobie odpowie, ja uważam że jest przystępnie.

Dalsze losy PSX Fana zależą od Was. Jeżeli zainteresowanie tytułem będzie duże, wydawca nie wyklucza kolejnych numerów. Pismo wymaga przemyślenia i szlifów, ale sam pomysł na reaktywację jest świetny. Fanów PlayStation są w Polsce tysiące, więc kto wie, może, podobnie jak K&A Plus, PSX Fan znajdzie na rynku swoją niszę?

PSX Fan nr 1/2025 (36) – okładka przednia
PSX Fan nr 1/2025 (36) – okładka tylna

źródła zdjęć:
Magazyny PSX Fan nr 35-36

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

23 Komentarze

  1. Ciekawe przedsięwzięcie, bo reprinty dające nam czasopismo w formie jakby było wydane te 20 lat temu już były. A tutaj mamy nowy numer, który udaje, że jest rok 2001. Ale co wymyślą w kolejnych wydaniach?
    Napewno na plus jest dobra jakość wydania.
    A czy jakieś literówki i błędy się wkradły?
    Z czego wynikały te wszystkie opóźnienia? Bo to źle zapowiadało sukces tego wydania?

    1. „A czy jakieś literówki i błędy się wkradły?”

      W tekstach z udostępnionych zdjęć, znalazłem drobiazgi…

      Strona 18, „Drakan 2″…

      „Czasem będzie towarzyszył jej duży smok Arokh (będzie można na nim latać), którego możecie go zobaczyć na efektownych screenshotach obok.”

      Strona 19, „Stuntman”…

      „(…) ale PlayStation 1 nie było wystarczająco na tyle mocne, aby udźwignąć takie możliwości.”

      Sam czasem sprawdzam raz i drugi swoje tutejsze teksty, wszystko jest cacy, publikuję, czytam kolejny raz i… wtedy dopiero widzę różne błędy. Errare humanum est – pozwolę sobie nadużyć to sformułowanie.

    2. „Z czego wynikały te wszystkie opóźnienia? Bo to źle zapowiadało sukces tego wydania?”

      Na FB „Retronics” (we wpisie z 16.05) czytamy wyjaśnienie powyższego problemu…

      „Niszowa działalność, jaką prowadzimy, nie pozwala na zatrudnienie sztabu ludzi. Być może nie wiecie tego, że te wszystkie tytuły składa jedna osoba… Ta sama osoba nanosi korektę, zrobioną również przez jednego korektora. Tenże korektor zajmuje się również korektami listingów – jest nim genialny Krystian Hikiert. I jest jeszcze jedna osoba, dzięki której to wszystko jeszcze działa – osoba, która napisała sklep, administruje nim od strony programistycznej, a także przygotowuje zrzuty ekranowe i część grafik do czasopism – niezastąpiony Tomek Kapusta.

      Przy takim nielicznym zespole to i tak to wszystko się szybko ukazuje. Choć z Waszej perspektywy być może są to wieki…”

    3. Literówki to chyba najmniejszy problem tego pisma. Błędy stylistyczne czy logiczne w zdaniu są obecne w co drugim newsie – strach pomysleć co się dzieje w recenzjach. Ewidentnie widać brak ludzi z warsztatem pisarskim. Małe przykłady:
      Zapowiedź thunder strike 2 gdzie autor już wie że będą pustkowia na mapach.
      Deus ex: „będzie można zagrywać się nie tylko za pomocą pada, ale również kompatybilna z playstation 2 będzie myszka i klawiatura” – słaby translator? nie wierzę że ktoś to czytał przed drukiem i puścił dalej.
      Half Life 2:” z trybem kooperacyjnym dla dwóch graczy, którzy będą musieli ze sobą współpracować” Dobrze że wytłumaczyli co to jest ta cała kooperacja…
      Max Payne potrafiący „przeskoczyć na bok”…
      I tak się można pochylić prawie nad każdym tekstem, dział korekty to nie tylko ortogfrafia i literówki ale też składnia, stylistyka, logika…

    4. 1. Dziękuję za komentarz. Dziwnie to brzmi, ale… sam zapewne widzisz, że mało osób (garstka nas) tutaj komentuje, więc każda nowa dusza, która postanowiła podzielić się z nami swoimi przemyśleniami – jest na wagę złota.

      2. „Zapowiedź thunder strike 2 gdzie autor już wie że będą pustkowia na mapach.”

      To jest właśnie ta przeklęta logika, której trzeba się trzymać. To znaczy ja (podczas pisania mojej twórczości szufladowej) zawsze staram się, żeby potencjalny Czytelnik nie mógł powiedzieć, że… tu dałeś tak, a przedtem napisałeś przecież, że się rzeczy inaczej mają. Wszystko musi być ze sobą spójne. Próbka mojego podejścia…

      https://zapach-papieru.pl/2025/02/parszywa-dwunastka-szczesliwa-trzynastka/comment-page-4/#comment-2544

    5. No dobrze, ale to są moje takie tam bazgroły i mój pedantyzm w tejże materii. Tutaj mamy tymczasem… (w zasadzie to) specjala magazynu growego. Niewystawianego jako pretendenta do nagrody Hugo czy Pulitzera. Jak już Avok wskazał (railgun, o którym wspomniałem) w powyższej recenzji…

      „Mimo oficjalnego błogosławieństwa Marka Suchockiego nie jest to jednak żaden „zaginiony numer”, nikt jednak ze starego zespołu nie angażował się w projekt. Materiały zostały przygotowane przez całkowicie nowy skład.”

      Więc… czy takie (dla mnie przynajmniej, ale rozumiem i szanuję, że dla Ciebie nie) detale to coś istotnego? Czy przeciętny Czytelnik zwróci na nie uwagę? Hmmm… A co, jeśli właśnie tak?

    6. 3. „Deus ex: „będzie można zagrywać się nie tylko za pomocą pada, ale również kompatybilna z playstation 2 będzie myszka i klawiatura” – słaby translator? nie wierzę że ktoś to czytał przed drukiem i puścił dalej.”

      Trochę zadzior, widziałem. Ale nie znalazłem powodu do tego, by ów wytknąć. Hmmm… jakbym sam to zdanie ułożył?

      Grając, będzie można korzystać nie tylko z pada, ale też z myszki oraz klawiatury, które są kompatybilne z PS2.

      Na jedno wychodzi, a Czytelnik wie o co chodzi. Kwestia semantyki.

      Ten komentarz piszę na bieżąco.

      Nie! Chwila! Czytam jeszcze raz to zdanie. Ono FAKTYCZNIE jest skaszanione! To tak, jakby napisać…

      Do tej misji będziesz miał podczepiony GBU-28. Pod skrzydłami myśliwca można umieścić Phoenixy i Mavericki.

      Tylko co mnie to obchodzi? Mnie interesuje moja konkretnie misja!

    7. 4. „Half Life 2:” z trybem kooperacyjnym dla dwóch graczy, którzy będą musieli ze sobą współpracować” Dobrze że wytłumaczyli co to jest ta cała kooperacja…”

      Oraz… będą musieli! Nie ma tak dobrze, że jeden odwala całą mokrą robotę, a drugi biega za nim i patrzy. Mus to mus!

      5. „Max Payne potrafiący „przeskoczyć na bok”…”

      Uskoczyć.

      * * *

      Faktycznie, nie zwróciłem uwagi na powyższe kwestie, które wypunktowałeś. Tylko że to jest… „fizycznie nowy, nigdy niewydany numer PSX Fan (6/2001) w naszej reedycji”, a nie #343, gdzie każdy tekst przechodzi przez kilka innych oczu. Czytałem o tym niedawno, ale nie pamiętam już gdzie, więc linkiem się nie podeprę. Nie jest to też #332, gdzie sami autorzy tekstów wysyłają je (chyba) już idealne, a i tak są przez Rogera sprawdzane.

    8. Ale… na usprawiedliwienie „Retronicsa” dam to…

      Zapowiedź „Retro” #7 na stronie kwartalnika, komentarze…

      „W spisie treści pominięto Armed & Dangerous. Do tego w artykule o Doom 3 chyba jest błąd, podano tam, że zapowiedź Dooma 3 ze screenami z alphy przez którą CDA miało kłopoty ukazała się w nr 13/2002, gdy wg. „Chwile chwały i przypały” była to zapowiedź z nr 1/2004…”

      „(…) musicie popracować nad kalendarium. Dosyć często są tam błędy. Najnowszy numer i premiera Half Life 2, 25 lat temu w 1999 roku 🙂 Tak wiem chodziło o jedynkę, do tego zrzut również jest z dwójki.
      Numer 6 data premiery Driver 3, ani to data premiery konsolowej ani PCtowej 🙂 już mi się nie chce grzebać za wcześniejszymi numerami. Warto przemyśleć ten dział i skąd właściwie te błędy? To są proste rzeczy do weryfikacji.”

      Sam, pisząc tutaj – czytam swoje teksty przed wysłaniem. A i tak się chochliki trafiają.

    9. Niemniej jednak… jeszcze raz – dzięki za komentarz.

      A na innego internauty – komentarz tamten tam, że…

      „Pytanie z ciekawości. Jak możliwa jest reedycja numeru, który nigdy wcześniej nie został wydany. Pytam nie złośliwie, tylko po prostu nie rozumiem.”

      Odpowiedzi jeszcze nie dali. Ktoś dodał owemu pytaniu w międzyczasie – emotkę beki.

      2 dni temu ktoś wrzucił tekst…

      „Czekam od 10 marca.”

      * * *

      Trzeba zrozumieć jedną rzecz. Wina czasów. Po prostu czasów. Nie „Retronicsa”, nie Czytelników. A czasów tylko i wyłącznie. Dlaczego tamto zdanie Avoka nazwałem strzałem z railguna? Dlaczego sam nie mam (wybaczcie kolokwializm) na tyle jaj, by podobnie napisać?

    10. Dlaczego suwak mego czepialstwa w stosunku do „CD-Action” – swipenąłem prawie do zera? Dlaczego wskazuję tutaj, jak istotny jest Patronite dla „PSX Extreme”? Dlaczego stanąłem teraz (względnie, ale jednak) w obronie „Retronicsa”?

      Nie wyjaśnię. Na to pytanie – Czytelnicy ZP – musicie sobie odpowiedzieć sami.

      „Mówię do chwili zatrzymaj się, jesteś zbyt piękna aby odejść.
      – Johann Wolfgang von Goethe”

      https://www.empowerment-coaching.com/post/cytaty-o-czasie-sentencje-o-przemijaniu-krotkie

      Nic bardziej pasującego – chyba nie znajdę. Rozumiecie? []

    11. „Faktycznie, nie zwróciłem uwagi na powyższe kwestie, które wypunktowałeś. Tylko że to jest…”
      W stopce redakcyjnej są 4 osoby + jakieś gorno osób które podobno pomagają jak mogą w redakcji więc myslę że zorganizowanie małego spotkania, przeczytanie wszystkiego powoli na głos i wyłapanie takich durnot jest naprawdę do wykonania przed oddaniem gazety do druku, tym bardziej że pana Dudka terminy tak jakby nie dotyczą…
      Problemem nie są tylko te przykłady ale tak jak pisałem wczesniej tam jest tego cała masa gdzie cream de la cream jest nazwanie Froggera ekhm… żabojadem…
      Pod żabojadem kolejny news i kolejny babol: przywódca plemienia Rubu Tribe ehhhh.
      Słaba książka bedzie słabą książką niezależnie od tego czy wydamy ją na ładniejszym papierze lub dodamy ładne ilustracje – tekst musi się bronić.
      Czy jestem czepliwy? Oczywiście. Myślę że przy czasopismie za 60zł mogę wymagać jakiegoś poziomu lektury.

    12. Trudno dyskutować z przykładami, które wymienił GenModzik. Ja tylko na marginesie wspomnę, że nie wszystkie gazety i texty w tamtych latach prezentowały wysoki poziom stylistyczny. Tak bywa, kiedy trzon redakcji stanowią uczniowie szkół ponadpodstawowych. Z drugiej strony, w gry grali głównie nastolatkowie, więc taki „chropowaty” język im nie przeszkadzał.

    13. Axel z jutubowego kanału „Retro Archiwizacja” @ 00:50: „Cieszę się, że mogłem pomóc też w jakiś sposób przy tworzeniu tego magazynu. Żeby to wszystko zebrać do kupy. Żeby to wszystko uporządkować. Żeby zrobić grafikę. Żeby poprawić teksty. Tutaj jeden z tekstów jest mojego autorstwa.”

      https://www.youtube.com/watch?v=5RhtvUWxjU8

      PS Materiał jest o powyższym magazynie, ale też o „Tekken Tag Tournament na PlayStation 2”. Przeczytałem wszystkie 39 komentarzy i żaden nie dotyczył nowego „PSX Fana”. Żaden. Przy 1014 wyświetleniach. Takie czasy.

  2. Miałem tutaj nie komentować, pod tym artykułem. Pełen IGNORE miałem zastosować. To znaczy uważam, że w powyższej materii napisałem już wszystko, co miałem do powiedzenia. Aczkolwiek komentarz jednego z internautów, pod stosownym wpisem na FB „Retronics” sprawił, że jednak nie potrafię (wybaczcie wyrażenie) olać tejże kwestii. Otóż napisał on…

    „Pytanie z ciekawości. Jak możliwa jest reedycja numeru, który nigdy wcześniej nie został wydany. Pytam nie złośliwie, tylko po prostu nie rozumiem.”

    Wklejam te zdania tutaj, aby zachowały się w razie ewentualnej sytuacji zniknięcia ich u źródła.

    Avok w powyższej recenzji tak pocisnął z railguna, że nadal widać spiralną smugę rozgrzanych cząsteczek. Chapeau bas.

    1. Najprawdopodobniej tamten internauta swe „niefortunne stwierdzenie” zapożyczył z newsowego wpisu (do którego się odniósł) na FB „Retronics”, w którym czytamy…

      „Jest już dostępny fizycznie nowy, nigdy niewydany numer PSX Fan (6/2001) w naszej reedycji.”

      Semantyka.

      Avok napisał w powyższym artykule…

      „Fanów PlayStation są w Polsce tysiące, więc kto wie, może, podobnie jak K&A Plus, PSX Fan znajdzie na rynku swoją niszę?”

      Możliwe. Aczkolwiek… gracze będą (znów, po dekadach) sięgać po „PSX Fana”, żeby czytać co? Recenzje nowych gier? Te są CO MIESIĄC publikowane w „PSX Extreme”, w akompaniamencie ciekawych artykułów, takichże felietonów oraz masy dłuższych czy krótszych spostrzeżeń, ciekawostek z kraju kwitnącej wiśni oraz nadwiślańskiego, recek filmów, komiksów i anime, trzech kadrów komiksowych czy listów do redakcji.

    2. Mało tego! „PSX Extreme” pisze nie tylko o grach na konsole z rodziny NIEBIESKICH, ale także ZIELONYCH i CZERWONYCH, a nawet o gierkach dla PECETÓW. Podczas gdy (ewentualnie kontynuowany) „PSX Fan” trzymałby się kurczowo tych pierwszych – jak nazwa zobowiązuje? Zwłaszcza w czasach ekspansywnej multiplatformowości tytułów?

      Głośno się zastanawiam jedynie. Komentarz nie powstał we współpracy z „PSX Extreme”.

    3. Konsole retro do jakich zalicza się PS1 cechuje to, że obrosły w spore społeczności miłośników, którzy nawet długo po zakończeniu produkcji konsoli, tworzą , modyfikują i wnoszą do życia sprzętu wiele nowości. Nie wiem jak to ma się na PS1, ale na DC i N64 nieustannie pojawiaja się gry homebrew, mody, porty na PC, sprzęty, itp. Słowem dzieje się na tyle dużo, że co 2-3 miesiące można byłoby zapełnić numer.

    4. Teraz dopiero – po przeczytaniu Twojego komentarza – zrozumiałem istotę rzeczy.

      Ewentualne kolejne numery „PSX Fana” będą KONTYNUOWAŁY przetartą przez owego, ścieżkę czasową. Zatem nie będą to (niejako) konkurenci „PSX Extreme”, tylko jego (jak to nazwać?) dalsi kuzyni – piszący o grach z początku trzeciego tysiąclecia, a nie z czasów obecnych.

      Teraz też w pełni zrozumiałem słowa Avoka…

      „Fanów PlayStation są w Polsce tysiące, więc kto wie, może, podobnie jak K&A Plus, PSX Fan znajdzie na rynku swoją niszę?”

      w których wziął pod uwagę magazyn „K&A Plus”. Chodzi o czasy RETRO. Jak w półroczniku o takim właśnie tytule.

    5. Teraz dopiero – po przeczytaniu Twojego komentarza – zrozumiałem istotę rzeczy.

      Ewentualne kolejne numery „PSX Fana” będą KONTYNUOWAŁY przetartą przez owego, ścieżkę czasową. Zatem nie będą to (niejako) konkurenci „PSX Extreme”, tylko jego (jak to nazwać?) dalsi kuzyni – piszący o grach z początku trzeciego tysiąclecia, a nie z czasów obecnych.

      Teraz też w pełni zrozumiałem słowa Avoka…

      „Fanów PlayStation są w Polsce tysiące, więc kto wie, może, podobnie jak K&A Plus, PSX Fan znajdzie na rynku swoją niszę?”

      w których wziął pod uwagę magazyn „K&A Plus”. Chodzi o czasy RETRO. Jak w półroczniku o takim właśnie tytule.