Nastał 10 grudnia a z nim CD-Action nr 342. Jak zawsze preferujemy wersję papierową, tym bardziej że mam ją szybciej niż prenumeratorzy cyfrową 🙂 Oj, dzieje się na forum „ekszyna”, dzieje… Zerknijmy na posiadany egzemplarz: 164 strony, cena 35 zł. Nie podnieśli ceny, co się chwali. Zerkam na estetyczną, ale odrobinę nijaką okładkę z Delta Force i zaglądam do środka.

Jako że bieżący numer ukazał się pod koniec roku, oczekiwałem że pojawią się podsumowania i nie zawiodłem się. Na 13 stronach redaktorzy i współpracownicy ocenili mijający rok, jednak jakichś rozbudowanych rankingów się nie spodziewajcie. Poza trójkami największych niespodzianek i rozczarowań (niektóre pewnie Was zdziwią, jak wybór dokonany przez nowego redaktora prowadzącego Łukasza Morawskiego) nic poza tym co każdy sklecił w notce nie znajdziecie. To nie dawne PSX Extreme i jego TOP100 roku. Na plus można zaliczyć dodanie opinii osób spoza redakcji – ludzi z branży i popularnych youtuberów.
W dziale „Gramy” zamieszczono jeden playtest i 16 recenzji. Do tego opisanych jest 5 zestawów klasyki i 7 indyków z działu „Świeże, dobre, niezależne”. Na marginesie: ciekawe, czy po zamknięciu swojego „indyczego” cyklu na łamach serwisu jest to ostatni występ 9kier na łamach CD-Action. Zobaczymy. Popatrzmy na opisane tytuły. Połowa z nich otrzymała znaczek jakości, w tym, co nie jest zaskoczeniem, Call of Duty: Black Ops 6, Silent Hill 2 i Astro Bot. Nie, S.T.A.L.K.E.R. 2 nie dostał. Kompletnych crapów (i dobrze) nie zrecenzowano, najbardziej przeciętnie wypadł Dragon Age: Veilguard. Dziwi trochę brak obecności na łamach pisma Indiany Jonesa i Wielkiego Kręgu, jednego z najbardziej oczekiwanych tytułów tego roku. Premiera gry akurat pokrywa się z premierą numeru grudniowego „ekszyna”, pięknie by było opublikować świeżą recenzję akurat w tym momencie. Wprawdzie autorzy sumitują się z tego powodu i usprawiedliwiają, ale nie ma przebacz. Nie postarali się.

Dział publicystyki już tradycyjnie artykułami rocznicowymi stoi: 10 lat Obcego: Izolacji i The Evil Within, 15 lat Dragon Age, 30 lat konsoli PlayStation oraz 40 lat Dragon Balla. A i to nie wszystko. Ponadto można poczytać o historii zabawek i uniwersum Warhammera 40,000, grach samochodowo-rozwalankowych, kawiarenkach internetowych sprzed lat i branży gier w Brazylii. Resztę sami odkryjecie. Do tego dochodzą stałe felietony (w tym relatywnie nowy „Piksel w pięści” mistrza MMA Jana Błachowicza) i rubryki: Kontrapunkt, Magazyn kulturalny, Kadrem i dymkiem, Action Redaction i Szpile.
Zazwyczaj nie czytam działu technologicznego w CD-Action, bo przeznaczony jest głównie dla graczy pecectowych. Tym razem jest podobnie, a artykuły o peryferiach dla graczy czy procesorach nowej generacji interesują mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Zwrócę jedynie uwagę na test PlayStation 5 Pro, bo zbieram zewsząd opinie a Junior ciśnie, by kupić. Ale już nie przedłużam, w fotelu zasiadam, Michaela Buble nastawiam, kubek kawy przysuwam i lekturę poczynam. Strona 8, podsumowanie roku 2024. Ile mu dali? Tylko 5/10?


źródło zdjęć:
CD-Action nr 342, 1/2025

PiesełZPowołania – co jakiś czas komentujesz u nas sprawy związane ze „CD-Action”. Bardzo dobrze – wszak od tego są komentarze. Aczkolwiek… po ponad 2,5 roku została reaktywowana strona pcformat.pl, a Ty milczysz. Często wytykasz kwartalnikowi aspekty postrzegane przez Ciebie jako negatywne. Tym razem jest inaczej. Zatem – czy u Ciebie też będzie inaczej?
Fakt, że w ogóle NIKT nie komentuje tutaj reaktywacji pcformat.pl jest dla mnie niebywały.
6 dni temu napisałem tutaj…
„Na cdaction.pl, o reaktywacji strony „PC Format” – cisza. Na FB kwartalnika – też cisza. Nawet na FB „PC Format” jest cisza o tym, że się strona reaktywowała i to w nowej odsłonie.”
Wychodzi więc na to, że jestem jedyną osobą we wielowymiarze, która o tym pisze. Rozumiecie kuriozalność sytuacji? Ja! W całym wielowymiarze! Jedynie o tym piszę.
Wytykasz, że różne kwestie nie są takie, jakie powinny być. Że płytek nie dodają do magazynu, że kanał na YT powoli się rozwija, że strona jest kiepsko zrobiona itd. To są ogólniki na które kwartalnik nie ma większego wpływu. No bo po co by mieli dodawać płytki w dzisiejszych czasach? Kto ma jeszcze napęd do nich? Jak mają wyczarować większe zainteresowanie kanałem na YT? Stronę będą mieli nową. Pod koniec grudnia Plushowy zapowiedział, że na początku lutego powinna się pojawić. Oh, wait… No z tym to akurat nie wyszło do końca tak jak miało. Chociaż należy pamiętać zwrot – „powinna”. Nie, że będzie na 100% na początku lutego, tylko że powinna być. No dobrze, ale mamy już połowę lutego i ludzie czekają na nową odsłonę strony. To znaczy ja czekam. A przynajmniej wyrażam to w komentarzach tutaj.
Przy czym o ile na nową wersję cdaction.pl czekam głównie ja, tak na kolejne „Nadgodziny” czeka więcej osób. Dzisiaj kolejna skomentowała pod poprzednimi. Kwartalnik nadal – po tylu tygodniach – milczy. Jeśli już wytykać coś, to takie właśnie drobne niuanse, na które mają pełen wpływ. A nie ogólniki. To znaczy ja osobiście tak podchodzę.
Sześć dni temu napisałem tutaj…
„Przy czym o ile na nową wersję cdaction.pl czekam głównie ja, tak na kolejne „Nadgodziny” czeka więcej osób. Dzisiaj kolejna skomentowała pod poprzednimi. Kwartalnik nadal – po tylu tygodniach – milczy.”
Uważam, że powyższe stwierdzenia są cały czas aktualne. W ogóle to dzisiaj także kolejna osoba skomentowała brak „Nadgodzin”, tym razem stawiając wirtualny znicz.
Czy wkurzam się na to, że redakcja „CD-Action” zdaje się całkowicie ignorować powyższą kwestię? Nie. Gdyż miałoby to podobny sens do wkurzania się na Łapusza, że coś u niego ulega opóźnieniu, przykładowo zapowiedź tegorocznego „Pixel Heaven”, które to (03.02) niebawem miało zostać przez niego obwieszczone (dziś: 23.02). Po prostu… there are some things in this world, captain Niobe, that will never change – jak to Morfeusz kiedyś powiedział.
A przecież wystarczyłoby, żeby CormaC postawił sprawę jasno – „Nadgodziny” są vorbei i tyle. Albo wrócą, gdy zainteresowanie będzie duże (vide: cykl 9kier), czy coś w tym rodzaju.
Niech pojawi się chociaż komentarz SztywnegoPatyka, że „Nadgodziny” nie będą kontynuowane albo są zawieszone na czas nieokreślony, albo źródełko wyschło, czy coś w tym rodzaju.
No ale w sumie to po co? Skoro średnio może z jedna osoba na tydzień się dopomina?
Pamiętacie, jak Barnaba Siegel zapowiedział ALBUM o „Counter-Strike’u” podczas „CD-Action EXPO 2024”? Pamiętacie, jak powrócił do tematu na „PLRUG”? Tymczasem co wyjdzie już niebawem? Specjal o „Dragon Ballu”. Poinformowania o ewentualnym wydaniu tamtego ALBUMU… brak.
No ale w sumie to po co? Skoro nikt – powtarzam: N I K T – się nie dopomina?
Staram się oceniać obiektywnie. Kulturalnie. Bez wkurzania się.
Pamiętacie, jak Plushowy zapowiedział na ostatnim LIVE’ie, że na początku lutego powinna ruszyć nowa strona cdaction.pl? Drugi miesiąc roku powoli dobiega końca. W powyższym temacie – nie dowiadujemy się większych szczegółów, przybliżonej daty startu, w ogóle nie dowiadujemy się niczego.
No ale w sumie to po co? Skoro nikt, ale to ni…
Nevermind. Czy domagam się zbyt wiele, czekając na wyjaśnienie powodu braku kolejnego odcinka „Nadgodzin”, wyjaśnienie braku informacji o ALBUMIE i o starcie nowej strony? To są sprawy, które można załatwić jednym komentarzem. Jednym artykułem na stronie kwartalnika. Jednym wpisem na FB magazynu.
„Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek, misiaczki.”
Czytamy dzisiaj na FB „CD-Action”. Gdy w zapomnienie poszedł już tamten wpis z 1 listopada ubiegłego roku, który brzmiał…
„Kto już po grobbingu?”
Grobbingu?
Odwiedzanie grobów najbliższych, których nie ma już wśród nas. Zapalanie świec położonych na Ich (celowo napisałem z dużej) grobach, by dawać świadectwo temu, że pamiętamy o Nich. Że cały czas żyją wśród nas. W naszych myślach. W naszych sercach. Choć… odeszli. Chwila skupienia, chwila modlitwy. Za duże Najbliższych. Aby trafiły do Nieba.
„Kto już po grobbingu?”
Ocenę tamtego wpisu na FB „CD-Action” pozostawiam Wam, wierni Czytelnicy ZP.
Źle mi się napisało. Zamiast…
Za duże Najbliższych. Aby trafiły do Nieba.
Powinno być…
Za dusze Najbliższych. Aby trafiły do Nieba.
Sens mojej wypowiedzi, oczywiście, pozostaje oczywisty. Dobranoc, Czytelnicy ZP. Do jutra. Sweet dreams, wszyscy, skupieni wokół prasy gamingowej. Idę spaciu.
Znowu mi się z mailem namieszało i avatarek jest innego koloru. Zmęczenie materiału (coraz większe) mojego pisania tutaj. Dobra, idę spać. Cześć.
20 grudnia napisałem tutaj…
„2:24:55 – Paweł Kozierkiewicz: „(…) skoro już mówimy o serwisie „CD-Action”, że już niedługo zadebiutuje nowa wersja serwisu, lepsza, fajniejsza, szybsza, bardziejsza, tak że ta premiera też będzie niedługo.”
Oraz…
2:26:18 – Paweł Kozierkiewicz: „(…) nowa wersja strony powinna pojawić się na początku lutego.”
To cytaty z LIVE’u przeprowadzonego przez „CD-Action”, dzień wcześniej…
https://fb.watch/wBaKmgLHYv
Mija już dziesiąty dzień lutego. Jestem głodny wyglądu nowej strony! A z tyłu głowy zastanawiam się, czy będzie PAYWALL.
Przypomniała mi się jedna z piosenek zespołu „Brooklyn Bounce”. Chodzi o kawałek „Bring it back”.
I KNOW WHY I FEEL SO SAD 'CAUSE THE SUMMER WAS ALL WE HAD
Latem – 21 czerwca 2022 – ukazał się ostatni wpis na stronie „PC Format”.
I WISH IT FOR TOMORROW TO COME AND BRING IT BACK
Może nie kolejnego dnia, a ponad 2,5 roku później, jednak wpisy wróciły. Dokładnie tydzień temu – 3 lutego 2025 – pojawił się kolejny. Na… nowej odsłonie strony!
https://pcformat.pl
Od powrotu, dodano już 31 artykułów, a najnowszy wczoraj.
PS A jak w ogóle dowiedziałem się o powyższym? No bo wlazłem na FB „PC Formatu”, żeby zobaczyć, czy nadal wrzucają tam linki do artykułów na stronie „CD-Action” i coś mi nie pasowało. Ponieważ 2 najnowsze wpisy linkują do… strony „PC Format”. No ale że jak to, że do strony „PC Format”? Więc wlazłem na ową. Resztę opisałem powyżej. Ale jaja!
No i znowu robi mi się z tego felieton. Ja chyba polubiłem pisanie felietonów. W takim razie lecimy dalej…
I KNOW IT WAS YESTERDAY BUT I’LL MAKE IT ANYWAY
Reaktywowali starą dobrą stronę „PC Format”. To znaczy bardzo dobrze, że reaktywowali. Ale dlaczego? W dodatku po aż ponad 2,5 roku. Owa teraz charakteryzuje się minimalizmem. Rzekłbym – skrajnym.
U góry po prawej stronie widzimy ikonkę MENU. Po rozwinięciu, ukazuje się nam 6 artykułów – POPULARNE W SERWISIE PC FORMAT. Po lewej stronie owego okienka, pod napisem „Inne nasze serwisy”, widnieje jedynie CD-Action. Gdy się kliknie nań, jest się odesłanym na cdaction.pl. Jest też przełącznik DZIEŃ/NOC oraz szukajka. No i to tyle.
Autorami artykułów są Grzegorz Karaś oraz Jakub Dmuchowski. Dzisiaj pojawił się też „Materiał sponsorowany”.
Na cdaction.pl, o reaktywacji strony „PC Format” – cisza. Na FB kwartalnika – też cisza. Nawet na FB „PC Format” jest cisza o tym, że się strona reaktywowała i to w nowej odsłonie.
Pod wpisem na FB „PC Format” (z 8 lutego), jeden z internautów zapytał…
„To wy jeszcze istniejecie??”
Ja zadam inne pytanie – Panie Chen Pi, gdzie się podziało forum? Nie obejmuje go już nowy… format? []
PS Wyszedł mi jakiś taki pseudo felietonik, ale nie wliczam go w poczet mojej grafomańskiej felietonistyki. Piszę tu, żeby informować i „publicyścić”, a nie podliczać swoją twórczość.
PS2 Nie ma jeszcze nowej odsłony strony „CD-Action”, to chociaż nacieszyłem się nową odsłoną strony „PC Format”. Sztuka jest sztuka.
Warto zwrócić uwagę na ten archiwalny wpis z 5 stycznia 2022 roku, informujący o zakończeniu wydawania „PC Format”…
https://pcformat.pl/koniec-papieru-czyli-ucieczka-do-sieci,7116968596199041a
„Piszemy te słowa ze smutkiem i bólem w sercach. Nie będą jednak to słowa pozbawione wiary i nadziei, gdyż – jak mawiał Horacy – non omnis moriar! Oto bowiem niebawem uruchomimy nową stronę internetową i rozpoczniemy emisję nowego „programu” na naszym kanale w serwisie YouTube.”
Tak więc nowa strona internetowa jest zrealizowaniem powyższej zapowiedzi.
Cieszę się, że „PC Format” reaktywował stronę. Wiecie, jaka była moja pierwsza myśl, gdy wczoraj to zauważyłem? Moja pierwsza myśl była taka…
MOŻE REAKTYWUJĄ DRUKOWANY MAGAZYN
Wiem… mogą mówić, że jestem marzycielem – jak to John Lennon śpiewał. Ale wracając do reaktywacji strony… Ogólnie… szok! Gdy postanowiłem, że napiszę powyższy komentarz, przez chwilę zastanawiałem się, czy nie umieścić go pod artykułem „Podsumowanie roku 2024”. Jako (moim zdaniem) TEMAT ROKU kolejnego. Aktualnego.
Avok, ja [wulgaryzm], pamiętasz tamten tekst na jednym ze screenów (2 harvestery i tyberium) – w publicystyce o serii „Command & Conquer” i „Red Alert” – w „Resecie” z października 1999?
Smuggler…
Jesteś jedynym redaktorem „CD-Action”, który komentuje u nas (aczkolwiek dawno już tutaj nie pisałeś). Można zatem domniemywać, że czytasz wszystkie tutejsze komentarze, a przynajmniej te dotyczące kwartalnika. Więc także i powyższe.
KONTRAPUNKT
Jeśli będziesz miał kontakt z Chen Pi, to przekaż mu, proszę, że jakoś tak brakuje mi go w całej tej układance wszechrzeczy. Pamiętam jak pisał o walce z węglowodorami (rezygnacja z dodawania płytek). Pamiętam tamten jego wpis, który przytoczyłem 2 komentarze wyżej. Pamiętam też jego komentarze z tamtejszego forum, gdy wszystko się zawalało. Może i wcześniej był szefem „Chipa”, ale mi kojarzy się jedynie z „PC Formatem”.
CYTAT 1
„Nasz zespół poszukuje korektorek i korektorów, którzy wspomogą redakcję językową publikowanych treści, dotyczących szeroko pojętej tematyki gamingowej oraz popkulturowej (CD-Action, Retro, tematyczne wydania specjalne, książki, a także serwis cdaction.pl). Jest to świetna okazja dla osób, które dysponują wolnym czasem i chciałyby zarobkowo wykorzystać swoją doskonałą znajomość języka polskiego, przy okazji pomagając doświadczonemu zespołowi w przygotowywaniu artykułów wysokiej jakości.”
CYTAT 2
„Jako zespół CD-Action poszukujemy korektorek i korektorów, którzy wspomogą nas w redakcji językowej treści o szeroko pojętej tematyce gamingowej oraz popkulturowej tworzonych z myślą o magazynach drukowanych (CD-Action, Retro, tematyczne wydania specjalne), książkach oraz serwisie cdaction.pl. To świetna okazja dla osób, które dysponują czasem wolnym i chciałyby wykorzystać swoją doskonałą znajomość języka polskiego zarobkowo, wspierając doświadczony zespół w przygotowywaniu artykułów wysokiej jakości.”
Jeden cytat wyżej, drugi niżej. Któryś mój (dla zabawy), inny ich (z dzisiejszego wpisu na stronie kwartalnika). Mój niżej, mój wyżej. Ich niżej, ich wyżej. She sells seashells, nevermind.
Który czyta się fajniej?
Daty opublikowania 3 najnowszych odcinków COTYGODNIOWEGO cyklu „Nadgodziny”…
22.12.2024 niedziela
[następnie minęło 8 dni]
30.12.2024 poniedziałek
[następnie minęło 14 dni]
13.01.2025 poniedziałek
[aktualnie mija 15 dni]
Jeżeli dzisiaj, jeszcze przed godziną 23:59 zostanie opublikowany kolejny odcinek „Nadgodzin”, to przez równy tydzień – począwszy od wskazanego momentu (czyli od 28.01.2025 23:59) – nie będę tutaj pisał. Będzie ciężko, gdyż lubię tutaj pisać. Ale staram się być człowiekiem słownym.
Teraz tak sobie myślę. To znaczy jakoś tak mnie olśniło. Przecież SztywnyPatyk MARNUJE SIĘ przy tych „Nadgodzinach”. Co tydzień wyszukuje śmieszne obrazki z neta i podsyła je kwartalnikowi, żeby było 12 stron po 5 grafik. Podczas gdy ma ŚWIETNE recenzenckie pióro, które bardzo dobrze się czyta. Oraz pisarską iskrę, którą widać w tekstach. Owszem, owe są publikowane co jakiś czas na łamach magazynu oraz na www. I bardzo dobrze. Ale OBOK nich są też te całe… „Nadgodziny”. Śmieszne obrazki, które (moim zdaniem) rację bytu miały ponad 2 dekady temu – w princie (z joemonster.org) – gdy nie każdy miał dostęp do internetu. Natomiast w obecnych realiach?
Stare, sprzed pół roku…
https://cdaction.pl/nadgodziny/nadgodziny-chmury-nie-ma
Odpowiedź SztywnegoPatyka – majstersztyk!
Jak już napisałem wyżej… MARNUJE SIĘ przy tych „Nadgodzinach”. No ale jest to świadomy wybór SztywnegoPatyka.
Minęła właśnieee… DWUDZIESTA DWADZIEŚCIA… naaa Zet Pe!
Oczywiste nawiązanie do pewnej stacji radiowej. Ale ja nie o tym. To znaczy o tym, ale drugorzędnie. Już ósma wieczór, a nowych „Nadgodzin” nadal nie ma. Pamiętacie moje powyższe zobowiązanie? Od kilku godzin uważam je za mój NAJGŁUPSZY komentarz, który dotąd tutaj opublikowałem. No ale najwidoczniej (po kilku szybkich przemyśleniach) musiałem go wrzucić. Nie chcę, żeby był odbierany jako jakieś takie… biblijne kuszenie. Nie! Ja w takie gierki się nie bawię. Po prostu NIE ROZUMIEM tego, że ZNOWU nie ma nowych „Nadgodzin”, gdy już PONAD dwa tygodnie minęły. To, że redakcja kwartalnika nie pisze PROSTO Z MOSTU, co się dzieje – rozumiem. To znaczy traktuję jako coś normalnego. Bynajmniej spod kamienia (jak to się mówi) nie wylazłem wczoraj.
Na początku lutego odpalą NOWĄ STRONĘ. Domniemać można, że przerzucą na nią wszystko dotychczasowe, jak miało to miejsce przy przejściu na aktualną – ileś tam (nie chce mi się szukać) lat temu – odsłonę. Ale…
„Nadgodziny” będą na tej nowej kontynuować? Śmiem powątpiewać. To znaczy bazując na tym, co aktualnie widzę.
No i ten news dzisiejszy, że korektorów i korektorek szukają. Liczba mnoga. WTF? Od zawsze był Patryk w princie i przecież starczało. Ale teraz ma być, żeee… ten nooo… że ma być ich więcej? Ale żeee czemu? Bo kwartalnik, bo „Retra”, bo tematyczne wydania specjalne, bo książki, bo www? Przecież cały PRINT, który planują na 2025, jest mirrorem tego z 2024. Pani Agnieszka Michalska zdominowała sekcję „KULTURA”, ale przecież redaktorów PRO nie trzeba korekcjo… korygo… nooo że poprawiać. Więc co jest grane?
Jak ten czas szybko leci. Już za niecałe trzy dni będzie luty. Jest on dla nas szczególnie istotny. A to z ten prozaicznej (i jednocześnie ważnej) przyczyny, że na początku przyszłego miesiąca odpalą nową wersję strony. Caaaaały czas mam gdzieś z tyłu głowy myśl, że może zrobią PAYWALLa. Że dlatego nową stronę wdrożą. Oczywiście tak wcale nie musi być. Są to jedynie moje podejrzenia.
Przeczytałem przed chwilą tutaj…
https://press.pl/tresc/85699,podsumowania-roku-i-prognozy-na-2025_-prasa
o tym, że…
„Pewne jest, że marki związane z tytułami prasowymi w internecie będą zyskiwały, bo to one są synonimem jakości, a czytelnicy i czytelniczki będą chcieli płacić za sprawdzone informacje. Jednocześnie coraz bardziej skrupulatnie zaczną budować swój portfel subskrypcyjny, bo rośnie liczba platform i serwisów zamykających swoje usługi za paywallem.”
Nie wiadomo, czy na nowej stronie cdaction.pl będzie PAYWALL. a także nie wiadomo nic o przyszłości cyklu „Nadgodziny”. Można poczuć się niczym w przestrzeni liminalnej. Przy czym istotnym jest, by wiedzieć, czym jest owa. Dlatego w aktualnym numerze „CD-Action” (#342)…
„Między światami. Psychologia przestrzeni granicznych – DaeL wyjaśnia, dlaczego tzw. przestrzenie liminalne budzą dyskomfort, i prezentuje przykłady wykorzystania tego zjawiska w grach”
Oraz w nadchodzącym numerze „PSX Extreme” (#329)…
„Gwar pustostanu – rzecz o przestrzeniach liminalnych”
Tylko co z tymi „Nadgodzinami”… amiii… amiii… amiii… Halo? Kuba?
4 dni temu napisałem powyżej…
„[aktualnie mija 15 dni]”
Tymczasem teraz na liczniku jest już tych dni… 19. Prawie TRZY TYGODNIE bez kolejnych „Nadgodzin”.
5 dni temu jeden z Czytelników skomentował pod poprzednimi…
„dawaj nadgodziny
nadgodziny machen”
Stille. To znaczy… cisza.
7 godzin temu inny zapytał…
„Koniec nadgodzin?”
Niewykluczone. Gdyż jak to inaczej postrzegać? W poniedziałek będzie nie 12, tylko 36 stron z kolejnymi, wraz z wytłumaczeniem opóźnienia? Ostatnio było następujące…
„Dane mi było spędzić ostatnie dwa tygodnie poza obiegiem ze względu na tzw. prywatę, która przeorała mnie mocniej, niż ktokolwiek mógłby oczekiwać, i wyszła na dobre w stopniu większym, niż jakkolwiek ktokolwiek gdziekolwiek.”
Zrozumiałe. Tylko ktoś z redakcji kwartalnika (CormaC chociażby) mógł napisać pod poprzednimi, że kolejnych nie będzie terminowo, ze względu na prywatne sprawy SztywnegoPatyka. Mógł napisać podobnie pod „nadal aktualnymi”. No właśnie. Mógł.
„A reszta redakcji ma ciekawsze obowiązki niż szukanie memów.”
Zrozumiałe. A te do kolejnego cyklu? Jak będą, to będą? A jak nie będą, to będą za miesiąc poczwórne?
Sam SztywnyPatyk przecież mogłoby w komentarzu pod „nadal aktualnymi” napisać, co się dzieje i czy cykl będzie trwał.
Dla porównania: gdyby na forumku ktoś pożalił się, że go (dajmy na to) ucho zaswędziało podczas czytania #328, to nie minąłby kwadrans, nim Perez odpisałby, żeby się podrapać i kontynuować lekturę. I że – tak z ciekawości – przy którym artykule zaswędziało? Żeby w przyszłości ewentualnie poprawić jego formułę. Albo żeby Romek inaczej grafiki poskładał między szpaltami. Trochę większa czcionka, podlewy jaśniejsze i tego typu sprawy.
Perez takie właśnie ma podejście do Czytelników. Przecież nie wymaga to jakiejś „rocket science”. Co stoi na przeszkodzie, żeby konkurencje Pereza czyniła podobnie w przypadku „Nadgodzin”?
Nie aktualizowałem tego wątku, gdyż temat sam się wyczerpał. Nie ma nowych „Nadgodzin” i tyle. Może będą, a może nie będą. Po prostu wszystko, co było do napisania tutaj w tej kwestii – zostało już napisane.
Tymczasem 5 godzin temu jeden z internautów skomentował pod tymi poprzednimi…
„Zamknęli r/gamingmemes za wysyp psedomemów o Ciri i tej grze z tą łysą Azjatką w kosmosie (nie pamiętam nazwy ani kto to robi, może Naughty Dog) to i nie ma skąd memów do nadgodzin brać.”
Najwidoczniej takie wyjaśnienie (od jednego z internautów) musi nam wystarczyć, zamiast oficjalnego stanowiska kwartalnika.