Strona główna » Newsy » Secret Service z lat 2000-2001

Secret Service z lat 2000-2001


Opublikowano: 07/10/2018 | Autor: Avok

Kolekcja Zapachu Papieru wzbogaciła się o brakujące trzy Secret Service’y. To numery z końcowego okresu, z którego mam w kolekcji braki.

Pierwszy SS to nr 80 z 6/2000, z barbarzyńcą z Diablo II na okładce. Przyznaję – w pierwszej chwili myślałem że to Kratos. W tym czasie pismo nosiło jeszcze nazwę New S Service, a Pegaz Ass potykał się o stary tytuł z bratem Martineza w sądzie. Wewnątrz magazynu, na 132 stronach znajdziecie recenzje hitów tamtego okresu, m.in. pierwszego Shoguna: Total War, Daikatany (Pooh był chyba jedynym redaktorem w Polsce, a może i na świecie, któremu ta gra się podobała), MDK 2 czy The Longest Journey. Łezka się w oku kręci. Oprócz recek jest też kupa publicystyki i słynne kąciki, jak „X-files”, „Manga Room”, „Cybernet” czy świetne, choć kontrowersyjne „Moje boje czyli powrót emeryta” Bergera. Redaktor naczelny w osobie wszechwładnego Waldemara N. wspierany jest przez dość liczny zespół z Rafałem [Hunterem] Gałeckim.

Kolejny SS – nr 88 z 3/2001, ma już swoją starą nazwę (Pegaz Ass wygrał proces) i prowadzony jest przez ten sam skład, zupgrade’owany indywidualistami pokroju Piotra Moskala czy Jacka Piekary. Obaj po upadku Gamblera zakotwiczyli na krótko w SS-ie, by wkrótce zwiać do Clicka! Co ciekawe, SS 88 był jednym z ostatnich Secret Service’ów, które miały CD covery. Waldek zaraz z nich znów zrezygnował, bo bez pełnych wersji wyglądały zbyt biednie na tle konkurencji i generowały tylko koszty.

Trzeci SS, który zdobyłem, to nr 94 z 10/2001. Przedostatni numer przed upadkiem pisma. W środku rewolucja: brak CD covera, nowy layout (moim zdaniem słabiutki) i świeże działy, a wszystko przyklepane uśmiechniętym rednaczem na obrazku. Redakcja też mocno przewietrzona (m.in. Huntera wywiało), choć czytelnicy nie przewidywali jeszcze końca. Autorzy, którzy się wówczas w SS-ie ostali po latach jednak przyznali, że czasopismo już wtedy było trupem…

New S Service i Secret Service z lat 2000-2001

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 Komentarze

  1. Zwróćmy uwagę na kilka ostatnich numerów czerwonego magazynu z piorunem przecinającym jego logo…

    „Secret Service” #92 / str. 103 / KGB News

    „W Polsce, jak wiadomo, wiele rzeczy podąża niestandardowymi drogami, więc nie dziwi już zapewne fakt, że rynek w ciągu ostatnich kilku miesięcy został zasypany nowością typu „Starość B”, „Nowość C” i „Hit E”. Jak grzyby po deszczu rodzą się różnorakie x-gry (w miejsce „x” proszę wstawić: boski, hot, mega itp.), czyli niskobudżetowe wydania gierek, których główną zaletą jest „antypiracka” cena. Idea wydawałaby się godna poparcia, gdyby nie doprowadziła do przesycenia rynku. Naturalną konsekwencją tego procesu jest degradacja pism z dołączanym kompaktami.

    W związku z tym, uprzedzając fakty, tymczasowo zawieszamy produkcję SS CD z kompaktem – był on wyjątkowy i taki pozostanie. Wolimy włożyć nasz wysiłek twórczy w przebudowę szaty graficznej i zmianę formuły Sikreta. Efekty naszej pracy powinniście ujrzeć niebawem!”

    „Secret Service” #92 / str. 104 / Przecieki

    „Obwieszczenie

    W tym miesiącu czasowo zawieszamy wydawanie SS CD. Nie jest to wynik upadku firmy, jak już usłyszałem od paru osób, a jedynie reakcja Zarządu Spółki na sytuację rynkową. Przeprowadzone przez nas kilka miesięcy temu badanie wskazywało na preferowanie przez graczy kontaktu z nowościami. Niestety, zalanie rynku masą tanich gier (nazwijmy to polityką rabunkową kilku wydawnictw) doprowadziło do całkowitego zatracenia pojęcia „Cover CD”, czyli dysku dołączanego do pisma. Czasopisma, zamiast informować przy jego pomocy o nowościach rynkowych i służyć pomocą w dotarciu np. do różnych poprawek, postawiły na handel tanimi grami. Przy czym dołączanie 2 i więcej krążków nie zmienia faktu, że to właśnie pełna gra stanowić ma największą wartość produktu, a samo pismo jest jedynie dodatkiem. W takiej sytuacji doszliśmy do wniosku, że dalsze lansowanie naszej wizji na siłę straciło sens, tym bardziej że dystrybutorzy też uznali, iż lepsza jest doraźna korzyść majątkowa niż normalny rynek i wygenerowali nam zalew nowości pt. „jakiś przymiotnik + Gra”. Na dzień dzisiejszy nie zapadły jeszcze decyzje, co dalej, a naszych stałych klientów przepraszamy za kłopot, jaki będą mieli w dostępie do super nowości.”

    [Trzy numery do zakończenia wydawania magazynu.]

    „Secret Service #93 / str. 5 / Wstępniak

    „4. Na koniec zostawiłem sobie najważniejszą, choć oczywistą wiadomość. Oto mimo wichrzycielskich głosów, które rozpuszczane są po Sieci przez wrogi nam element, jak widać – Secret wychodzi i czuje się świetnie.”

    „Secret Service” #93 / str. 108 / Przecieki

    „Będzie krótko – Reset był tani i już go nie ma. Kiedyś Animegaido było tanie i też już go nie ma. Nasz CD był, jak mówisz, drogi i Tobie podobnym się nie podobał, więc też już go nie ma. Najlepiej, żeby wszystko rozdawać za darmo, z dostawą do domu i tylko wg upodobań klienta. Wybrzydzaj dalej, a zostanie Ci do czytania tylko Wyborcza.”

    [Dwa numery do zakończenia wydawania magazynu.]

    „Secret Service” #94 / str. 109 / Przecieki

    „Ważniejsza od nawet najbardziej kwiecistych deklaracji jest proza życia, a dla prasy oznacza to kupowanie pism. Jak nie ma czytelników, to i pismo znika – jak będziesz nas kupować, to będziemy, a jak nie, to znikniemy. To jest proste jak kilo sznurka w kieszeni. Liczy się każdy klient.”

    [Jeden numer do zakończenia wydawania magazynu.]

    „Secret Service” #95 / str. 107 / KGB News

    „Jak zatem widać, nie jesteśmy gołosłowni i numer jest naprawdę wypasiony, a nadchodząca nowa era glacjalna, która pchnęła zdesperowane mamuty w objęcia żab, nie ma na nas żadnego wpływu. Dziękujemy za wszystkie konstruktywne (i nie) uwagi pod adresem pisma, jeśli jest coś nie tak, na pewno się poprawi, jeśli jest dobrze, będzie lepiej. I tym optymistycznym akcentem kończymy, życząc wszystkim przyjemnej lektury.”

    [Zakończenie wydawania magazynu.]

    Taki to był rok. Taki to był magazyn.

    Przeczytałeś właśnie trzeci felieton z cyklu wspominkowego. Pierwszy możesz przeczytać na…

    zapach-papieru. pl/2015/08/10261/

    A drugi na…

    zapach-papieru. pl/2017/03/zbior-gamestarow-w-zasobach-zapachu-papieru/

    1. Pozwólcie, że powtórzę jeden z cytatów, skupiając się na jego fragmencie…

      „Secret Service” #92 / str. 104

      „W takiej sytuacji doszliśmy do wniosku, że dalsze lansowanie naszej wizji na siłę straciło sens, tym bardziej że dystrybutorzy też uznali, iż lepsza jest doraźna korzyść majątkowa niż normalny rynek i wygenerowali nam zalew nowości pt. „jakiś przymiotnik + Gra”.”

      Dziesięć numerów wcześniej – „Secret Service” #82 / str. 14

      https://archive.org/details/secretservice85200012/Secret%20Service%20-%2082%20%5B2000%5D%20%2809%29/page/n13/mode/2up

  2. „Secret Service” #89 / str. 108 / Felieton „Wiadomości tajne i niespodziewane”, Randall

    „(…) Jeśli chodzi o pisma o grach, to wielki napływ gotówki do wydawnictwa CGS (m.in. Gry Komputerowe) pozwoli w końcu redakcji przeprowadzić się do lokalu złożonego aż z trzech pokoi! I to wreszcie nie w prywatnym mieszaniu! Mówi się też, że w ramach honorarium autorzy otrzymają tym razem hamburgery i colę, a nie jak dotychczas chipsy i piwo (nie wiadomo jednak, czy będzie to coca, czy pepsi, gdyż rozmowy są w toku).
    Natomiast w Silver Shark – wydawcy CD-Action – plotkuje się o ogłoszeniu we wrocławskim sądzie wniosku o upadłość. Podobno firmę chce przejąć Roman Kluska – dawny prezes Optimusa – który uważa, że: „wydawanie pism o grach komputerowych i konsolowych jest w tej chwili najlepszą inwestycją na polskim rynku kapitałowym”. Po niefortunnym debiucie chyli się ku upadkowi miesięcznik Futura. Jego redaktor naczelny, Emil Leszczyński – były redaktor pisma Top Secret, telewizyjnego Escape’a oraz wydawnictwa SuperGra – powiedział nam: „Nie wiem, co się dzieje, ale wszystko, do czego się zabiorę, okazuje się totalną klapą”. Jak się dowiedzieliśmy, o fakcie tym został już poinformowany izraelski Mossad, który poważnie zastanawia się nad użyciem kolegi E.L. jako tajnej broni w walce z Organizacją Wyzwolenia Palestyny. Pierwszym krokiem miałoby być objęcie przez niego stanowiska przewodniczącego OWP. Poważne zmiany mają również nastąpić w piśmie Gry, którego redaktorzy zobowiązali się do nieużywania słów dłuższych niż dwusylabowe. „Musimy dostosować język do oczekiwań i predyspozycji naszego czytelnika” – stwierdził z niejakim żalem redaktor odpowiedzialny Aleksy Uchański.
    W kwietniu zadebiutować mają dwa nowe pisma o grach, zatytułowane Cyberklawiatura (wraz ze swoją mutacją Cyberjoystick) oraz Backspace. Przyszłym wydawcom polecamy jeszcze nie wykorzystane nazwy, takie jak Insert, Caps Lock, Tab, a zwłaszcza End i Delete.”

    [Sześć numerów do zakończenia wydawania magazynu]