F-117 albo F-19 Stealth Fighter
Czyli fakty i rzeczywistość vs fantazji i domysłom

Rozwój radiolokacji zapoczątkowany w czasie Drugiej Wojny Światowej okazał się współcześnie czynnikiem określającym sposób oraz skuteczność działań sił powietrznych. Pozbawienie przeciwnika możliwości wykrycia samolotu, szczególnie wykonującego niespodziewane rajdy rozpoznawcze czy uderzeniowe mogłoby dać decydującą przewagę w skali taktycznej czy nawet operacyjnej. Samolot niewidzialny dla radiolokacji – STEALTH – stał się więc obiektem pożądania większości liczących się mocarstw, nie tylko jak zwykło się sądzić USA. Jednak to o czym możemy dzisiaj pisać pochodzi właśnie zza oceanu.
W połowie lat siedemdziesiątych Agencja Rozwoju Przyszłościowych Projektów Obronnych DARPA zleciła opracowanie teoretycznego studium samolotu Stealth pięciu producentom: General Dynamics, Grumman, Mc Donnel Douglas, Northrop i Rockwell. Firma Lockheed natomiast początkowo pozostała poza rządowym wsparciem finansowym prac. Mimo to, zdając sobie sprawę ze stawki o jaką toczy się gra podjęła ryzyko i rozpoczęła niezależne studia, zakończone w pierwszym etapie stworzeniem komputerowego modelu matematycznego samolotu. Wówczas DARPA, widząc obiecujące rezultaty działań firmy włączyła Lockheeda do współzawodnictwa. Dopracowany projekt prototypu wygrał z pozostałym w rywalizacji modelem firmy Northrop.

Nowo powstały samolot winien nosić oznaczenie F-19, jako chronologiczny następca F-18 Hornet, jednocześnie poprzedzający ujawnioną wcześniej modyfikację samolotu F-5E-F20 Tigershark. Stąd zanim jeszcze Stealth Lockheeda został oficjalnie zademonstrowany, w wielu publikacjach a także w przemyśle softwarowym i modelarskim pojawiło się kilka propozycji na samolot Stealth, oznaczonych „prawidłowo” jako F-19. Trzeba przyznać, że dominował jeden charakterystyczny „płaszczkowaty” kształt, przedstawiony m.in. w symulatorze firmy MicroProse. Może jest to jedna z niezaakceptowanych, konkurencyjnych konstrukcji, zwłaszcza Northropa? Może taki samolot naprawdę istnieje, będąc supertajną bronią w odróżnieniu od odtajnionego Lockheeda? Na razie mogą to być tylko domysły i to nie poparte żadnymi udokumentowanymi przesłankami.

Znane fakty mówią zupełnie co innego. Rzeczywistość spłatała wczesnym entuzjastom Stealth-a dużego figla, zmieniając nie tylko całkowicie jego kształt, ale również oznaczenie na F-117! Jak z tego problemu stara się wybrnąć MicroProse, producent symulatora F-19 Stealth Fighter?
MicroProse przewidziało, że Stealth Fighter został zaprojektowany i zbudowany przez Lockheeda. Tak było na prawdę.
MicroProse przewidziało, że Stealth Fighter to jednomiejscowy, dwusilnikowy odrzutowiec. Pentagon to potwierdził.

MicroProse przewidziało, że Stealth Fighter będzie operować w dywizjonach. Istniejąca jednostka 4450th Tactical Group dysponuje pięćdziesięcioma dziewięcioma samolotami – ilością odpowiednią dla dwóch, trzech dywizjonów.
MicroProse przewidziało, że Stealth Fighter będzie samolotem szturmowym i rozpoznawczym, a nie zwykłym myśliwcem. Użycie jako samolotów treningowych maszyn typu A-7 właśnie na to wskazuje.
MicroProse przewidziało użycie podwójnego usterzenia pionowego – co zgadza się z rzeczywistością, chociaż stateczniki odchylone są na zewnątrz a nie do wewnątrz, a kształt kadłuba i skrzydeł jest cokolwiek inny.
MicroProse przewidziało oznaczenie F-19. Aktualnie używane jest F-117, ale przecież oznaczenia łatwo (?) się zmienia.
Wczesne fotografie wskazują, że Stealth Fighter jest mniejszy, wolniejszy i gorszy manewrowo od prototypu MicroProse. W akcjach bojowych piloci 4450th T.G. mogą żałować, że nie latają na dużych, wspaniale uzbrojonych odrzutowcach F-19 MicroProse’a, a na małych F-117A!


Tyle firmowa instrukcja symulatora F-19, wytłumaczenie o jakże optymistycznym i zachęcającym do gry zakończeniu. Piloci z 4450th T.G. z pewnością woleliby też, zamiast latać na prawdziwych samolotach bojowych, usiąść z joystickiem przed ekranem, włączyć nieśmiertelność i bawić się całą noc.
Faktycznie, F-117A nie jest taki mały, jak to sobie na podstawie posiadanych zdjęć wyobrażali autorzy MicroProse. Mianowicie, w drugim etapie prac pod nazwą Have Blue, zbudowano dwa prototypy, dużo mniejsze do seryjnego F-117A. Testy tych dwóch „mini” prototypów były tak zachęcające, że zrezygnowano z budowy właściwego prototypu, rozpoczynając od razu produkcję seryjną. F-117A jest wielkości samolotów F-4 Phantom czy F-15 Eagle, a według tego, co sugerują firmy modelarskie F-19 miał być od F-117… mniejszy!

Faktem jest natomiast, że F-117 jest mało przyjemny w pilotażu, o dużej prędkości startu i lądowania (przez co niebezpieczny w tych stałych fragmentach manewrowania). Dziwne może wydawać się również to, że w epoce samolotów myśliwskich o prędkości maksymalnej pow. 2Ma F-117 jest samolotem poddźwiękowym (jego silniki pozbawione są dopalaczy). Z jednej strony rola samolotu szturmowego nie wymaga tak dużych prędkości maksymalnych, z drugiej jednak strony daje to pośrednie świadectwo przewagi jaką uzyskuje dzięki swej „niewidzialności”.
Mimo przedstawionych wątpliwości, historia samolotu jest dzisiaj już lepiej znana niż jego opis techniczny. Opiera się on w większości na oględzinach. Tak na przykład na podstawie wyglądu ruchomych części dysz wylotowych dyskutuje się, czy możliwa jest zmiana kierunku wektora ciągu silników. Jednak brak (zaobserwowanych) własności STOL (krótkiego startu i lądowania) i słaba zwrotność samolotu w powietrzu nie potwierdzałaby na razie tych przypuszczeń. Najciekawsze, choć też nie do końca poznane, są drogi realizacji koncepcji Stealth. Jedną z nich jest tragikomiczność kształtu F-117. Jednak jego doskonałość, nad którą pracowano tak długo, polega na tym, że nie jest on oparty o modelowane 'wycinki walca, kuli czy stożka, a więc brył, na których powierzchni zawsze znajdzie się punkt odbijający falę radarową pod kątem O*, która wróci do odbiornika radaru.

Przeprowadzono analizy pracy współczesnych radarów i skonfrontowano ze sposobami pracy samolotów szturmowych. Okazało się, że są one wykrywane, gdy fala radarowa skierowana jest pod kątem 30* do płaszczyzny poziomej. Diagnoza była już prosta – cały płatowiec F-117 musi odbijać w górę lub w dół falę padającą z ziemi pod kątem 30”. Ale realizacja wymagała niekonwencjonalnych rozwiązań – stąd niezgrabny kształt samolotu, który przede wszystkim musi latać. F-117 jako naturalnie, aerodynamicznie niestateczny sterowany jest cyfrowo systemem Fly-By-Wire.
Wiele środków przedsięwzięto w celu zamaskowania pracy silników. Usytuowano je nad skrzydłami, zasłaniając przed falami padającymi z ziemi. Wloty powietrza zasłania siatka z materiału RAM (absorbującego promieniowanie radarowe). Specjalny kształt ma każde oczko siatki, uniemożliwiające promieniom penetrację i wykrycie łopatek sprężarki. Gazy spalinowe z dysz wylotowych silników są chłodzone, aby zmniejszyć promieniowanie podczerwone. Wszystkie powierzchnie narażone na kontakt z falami pokryte są RAM, jednak nie musi on dla efektywności swojego działania być czarny – Stealth’a może pokrywać dowolny kamuflaż. Jednak teraz, pełniąc w USAF rolę nocnego samolotu szturmowego malowany jest na czarno.
Płyty oszklenia kabiny pokryte są metaliczną powłoką odbijającą fale elektromagnetyczne. Gdyby nie ten zabieg, to fale radarowe które przenikałyby do kabiny odbite od hełmu pilota, dałyby sygnał powrotny o rząd wielkości większy niż fale odbite od całego samolotu! Średni dla wielu cykli pracy radaru odczytany przekrój poprzeczny F-117 odpowiada swą wielkością obiektowi o polu przekroju do 10 mm!

To tylko część przedsięwzięć mających na celu realizację pomysłu niewidzialności. Wiele różnorakich środków zabezpiecza samolot przed wykryciem na skutek istnienia wielu innych „słabych miejsc” – nieszczelności między częściami ruchomymi (np. pokrywy luków podwozia i komory bombowej).
Wyposażenie awioniczne to dwie kamery pracujące w podczerwieni. Jedna z nich umieszczona jest przed kabiną pilota i służy do obserwacji terenu, ułatwiając pilotaż w nocy i na małej wysokości. Druga kamera znajdująca się w spodzie kadłuba skierowana jest pionowo w dół i służy projekcji terenu. Nie jest to również rozwiązanie konwencjonalne – najczęściej obraz terenu, nad którym przelatuje samolot uzyskuje się dzięki pracy radaru a tego właśnie F-117 nie ma na wyposażeniu; (trzecią możliwością jest obserwacja w podczerwieni).
F-117 dysponuje natomiast laserowym dalmierzem – wyznacznikiem obiektu ataku. Pozostałe niezbędne wyposażenie ratownicze, nawigacyjne,łącznościowe itp. jest standardowe i pochodzi z innych produkowanych seryjnie samolotów USAF. Specjalnie dla F-117 opracowana została natomiast bomba LLLGB o masie 907 kg, umieszczana w ilości jednej sztuki w komorze bombowej. Zamiast niej samolot może być uzbrojony w dwa pociski powietrze- ziemia Maverick, a także cztery rakiety powietrze-powietrze Sidewinder (do samoobrony).
Dzisiaj okazuje się, że F-117 nie reprezentuje już najwyższego możliwego do uzyskania poziomu technicznego w realizacji koncepcji Stealth. Najnowsza technika obliczeniowa pozwala na zaprojektowanie samolotu o niekoniecznie tak obraźliwej dla zasad aerodynamiki pokracznej sylwetce jak F-117, a mimo to zachowującej własności niewidzialności. B-2 Stealth Bomber jest właśnie rezultatem jej zastosowania i reprezentuje samolot Stealth drugiej generacji.
Andreas Kissel
Artykuł z pisma: Top Secret nr 5, 6-7/1991
źródła zdjęć:
TS nr 5, 6-7/1991
Wikipedia