Podczas pobytu w Finlandii w 2021 roku kupiłem i opisałem jeden z dwóch ukazujących tam się drukowanych magazynów o grach – helsiński miesięcznik Pelit. Minęły ponad cztery lata i ponownie dostałem w swoje łapki Pelita, tylko że o 40 numerów młodszego. Cieszę się że przetrwał do dzisiaj, a jak się miewa – popatrzmy.

Trzymany przeze mnie numer, którego redaktorem naczelnym od lat jest weteran branży Tuukka Grönholm, pochodzi z listopada 2025. Tak jak cztery lata wcześniej pismo liczy 68 stron, a jego okładkowa cena wynosi 14,90 EUR. Ta cena to lekka zmyłka, bowiem bez problemu można numer nabyć taniej, za 7,90 EUR. W swoim życiu trzy razy nabywałem Pelity w trzech różnych okresach i zawsze był jakiś rabat (skreślona cena standardowa, obok wydrukowana nowa). Ech, ten marketing 🙂 Szata graficzna nie uległa zmianie poza logotypem tytułu – przedtem był mało widoczny, teraz wyraźnie przytył. Jakość wydania również od lat trzyma poziom – okładka jest lekko usztywniona i lakierowana, papier dość cienki ale kredowy.
W magazynie zamieszczono 18 recenzji i betatestów, do tego garść zapowiedzi, trochę publicystyki, kąciki indie, retro i komiksowy, a także charakterystyczny, rozwleczony na dwie strony (co za marnotrawstwo!) kalendarz premier. Grą numeru, co łatwo wywnioskować jest okładkowy Ghost of Yotei. Jego obszernej na trzy strony recenzji towarzyszy materiał publicystyczny o grach samurajskich, a sam tytuł zebrał świetną ocenę 92/100. Ponadto na łamach znajdziecie inne hiciory jesieni, jak Silent Hill f, Onimusha 2: Samurai’s Destiny, Hades 2 czy Call of Duty: Black Ops 7. Acha, zapomniałbym o polskim akcencie z Techlandu: Dying Light, The Beast doczekał się solidnej analizy, wielu pochwał i bardzo dobrej oceny (87/100)!

Myślę że fiński czytelnik zaliczy Pelit w maksymalnie tydzień. Te kilkadziesiąt stron nie ma startu do wypasionych, wypełnionych po brzegi polskich pism o grach. Tym bardziej że objętość pelitowych artykułów jest taka sobie, czcionka do najmniejszych nie należy, a braki w znakach rekompensowane są sporą liczbą zdjęć i dużych grafik. Paradoksalnie, może właśnie dzięki temu magazyn wciąż funkcjonuje. Dostarcza wiedzę w pigułce, resztę każe doczytać w necie, a na więcej czytelnicy pewnie i tak nie znaleźliby czasu.
Do następnego Pelita!




źródła zdjęć:
wydawnictwo Fokus Media
Pelit nr 355 – 11/2025

– – – = = = LEPPÄKERTTU = = = – – –
Felieton #2/2026
Leppäkerttu. Po fińsku… biedronka. Dlaczego akurat ten zwierzaczek? O tym za chwilę. Najpierw właściwy lead do tegoż mojego felietonu.
Lubię Adama Piechotę (on mnie może troszkę też), chociaż mam świadomość, że czasami podnoszę mu ciśnienie. Lubię Morasia (on mnie może troszeczkę także), choć wiem, że jemu również czasem zastępuję kawę. Tylko że ja nie chcę im tego czynić. To jakoś tak samo wychodzi, w efekcie mojego tutaj pisania. Do czego zmierzam? Otóż do tego, że tym razem nie muszę się krygować podczas przelewania swych myśli na klawiaturę. Wszak Petteri Moision (były już wydawca magazynu „Pelaaja”) raczej nie przyjdzie do nas, by mnie poprawiać. Zatem lecimy…
Komunikat prasowy, dotyczący przejęcia magazynu growego „Pelaaja” przez wydawnictwo „Fokus Media Finland” i połączenia go z (aktualnie) jedynym printem gamingowym we Finlandii, czyli „Pelit”…
https://www.fokusmedia.fi/site/assets/files/1694/fokus_media_ostaa_pelaaja_lehden_08042025-1.pdf
SZŁA BIEDRONKA PO ZASŁONKACH…
Translatujemy…
„Fokus Media przejmuje działalność magazynu Pelaaja
Fokus Media Finland Oy przejmuje od H-Town Oy działalność prenumeratorską magazynu Pelaaja.
Transakcja zostanie sfinalizowana 8 kwietnia 2025 r. W wyniku transakcji magazyn Pelaaja zostanie połączony z popularnym magazynem Pelit należącym do Fokus Media, który w przyszłości będzie dostępny dla wszystkich prenumeratorów magazynu Pelaaja.
Pierwszym wspólnym wydawnictwem będzie numer 5/2025 magazynu Pelit.”
I dalej…
„Wprowadzamy na rynek fiński jeszcze silniejsze medium. Naszym celem jest lepsza obsługa czytelników i łączenie graczy z branży gier”.”
Oraz odkrywanie nowych planet. Wspaniale! Zwłaszcza dla magazynu „Pelaaja” i jego Czytelników.
NAPOTKAŁA TAM PAJĄKA…
„„Czasopismo Pelit zawsze skupiało się na grach i graczach. Niezależnie od tego, w co grasz, Pelit stara się opisywać wszystko ze świata gier, czy to nadchodzące hity, rozwój gier, sprzęt gamingowy, historię, czy graczy. Wierzę, że czytelnicy Peli znajdą interesujące treści na łamach magazynu Pelit” – mówi Tuukka Grönholm, redaktor naczelny magazynu Pelit.”
I dalej…
„Rok gier zapowiada się naprawdę ciekawie: Nintendo wypuści na rynek nową konsolę Nintendo Switch 2. GTA 6 prawdopodobnie ukaże się jesienią. Fiński przemysł gier obchodzi jubileusz, ponieważ fińskie firmy Housemarque i Remedy będą obchodzić 30-lecie istnienia tego lata, a w magazynach pojawią się ważne, osobiste historie o twórcach gier. Oprócz magazynu, prenumerata zapewnia również dostęp do forów Pelit.fi i archiwum cyfrowego” – wyjaśnia Tuukka Grönholm, redaktor naczelny magazynu Pelit, o nadchodzących tematach treści.”
„Pelaaja” przestała istnieć, ale Wy – jej Czytelnicy – skupcie się lepiej na grach! Zobaczcie! „Switch 2” wyjdzie, „GTA VI” wyjdzie, rodzimy gamedev będzie 30-lecie świętował, a w naszym „Pelicie” (bo przecież już nie w Waszej „Pelaaji”) damy historie o twórcach gier i nawet otrzymacie dostęp do cyfrowego archiwum naszego „Pelita”! Istny Matrix.
CZEŚĆ, PAJĄCZKU MÓJ KOCHANY…
„Według wydawcy Pelaja, Petteriego Moisio, sprzedaż Pelaja firmie Fokus Media była łatwą decyzją, ponieważ gracze zasługują na wysokiej jakości magazyn o grach.
„Zespół redakcyjny Pelaja ma możliwość dalszego tworzenia świetnych treści dla stale rosnącej grupy odbiorców. Koncentrujemy się na publikowaniu treści związanych z grami online” – mówi.
Dla Fokus Media przejęcie jest częścią strategii rozwoju firmy. Firma wydaje 14 magazynów prenumerowanych, a najnowszym nabytkiem rodziny medialnej jest magazyn Juoksija
(https://www.fokusmedia.fi/artikkelit/fokus-media-ostaa-kustannus-oy-juoksijan-
medialiiketoimin-kasvaa-vahvoilla-liikuntamedioilla/).”
Petteri, Ty tak na serio? Sprzedaż TWOJEGO magazynu była… łatwą decyzją? Ile zatem dla Ciebie ten TWÓJ tytuł znaczy? Mało tego! Sprzedałeś go ponieważ (jak sam mówisz)… gracze zasługują na wysokiej jakości magazyn o grach? Więc ten TWÓJ był jakiej jakości? Średniej? Niskiej? Czy zatem dobrze rozumiem, że… aby TWÓJ magazyn był wysokiej jakości – musi zostać sprzedany innemu wydawcy? Stwierdzasz, że redaktorzy „Pelaaji” mają możliwość dalszego tworzenia świetnych treści. Hmmm… takich jak w magazynie, który… sprzedałeś właśnie innemu wydawcy. Po cóż więc to uczyniłeś? Będą to robić dla… stale rosnącej grupy odbiorców. Tak Tobie ta grupa odbiorców rosła, że postanowiłeś… sprzedać ten TWÓJ magazyn?
Tank, wyłącz tę symulację, jest bezsensownie rozpisana!
JAKIE MASZ NA DZISIAJ PLANY?
„Inne magazyny wydawane przez Fokus Media to Auto Bild, Koti ja keittiö i Antiikki & Design.
„Jako najsilniejszy i najstarszy fiński magazyn o grach, Pelit Magazine kontynuuje swoją pionierską pracę w śledzeniu gier i branży gier. Fiński rynek jest niewielki, dlatego fuzja jest tak ważna” – mówi Mikko Saastamoinen, dyrektor generalny Fokus Media.”
Rynek fiński jest mały, więc po co mu 2 osobne magazyny o grach?
Tak wygląda okładka OSTATNIEGO (kwietniowego) numeru (#268) „Pelaaja”…
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1172673791539092&set=pb.100063894462540.-2207520000
Wpis dodany został 10 kwietnia 2025, czyli… 2 dni po dokonaniu fuzji. Warto zwrócić uwagę, że (w przeciwieństwie do poprzednich – klikajcie strzałkę w prawo) nie zawiera żadnego tekstu. Jedynie okładkę. We wcześniejszym – zamiast #267 napisano #268 (możliwe, że ów numer zaprzątał już myśli dodającego wpisy). A co z poinformowaniem Czytelników o tym, że #268 jest ostatnim numerem? Nie zasługiwali na to? Pewnie nie, skoro… „sprzedaż Pelaja firmie Fokus Media była łatwą decyzją”.
Translatując komentarze spod owego…
„Ostatni magazyn dla graczy?”
„Pierwszy i jedyny zakup.”
„Dziękuję wszystkim współautorom. Magazyn był świetny. Trochę mi smutno.”
„To był świetny magazyn w ostatnich latach. Nie będzie drugiego takiego. Na szczęście jest ich sporo w magazynach.”
Na szczęście… polski rynek jest większy. Na szczęście… „CD-Action” oraz „PSX Extreme” to są swoiste jastrzębie. A nie jakaś tam (wybaczcie moje nader nietrafione porównanie)… biedronka. []
Śródtytuły – słowa piosenki „Oddział Zamknięty – Horror”. Tylko te 4 pierwsze linijki owej.
A jak wygląda FB tego magazynu?
https://www.facebook.com/pelit
W opisie czytamy…
„Suurin ja suosituin pelilehti.” czyli „Największy i najpopularniejszy magazyn o grach.”
W rzeczy samej!
Najnowszy wpis jest z… 31 stycznia 2025, czyli sprzed niemal roku. Poprzedni… z 17 maja 2024. Patrząc na jeszcze wcześniejsze – dochodzę do wniosku, że dodawanie ich musiało być dla nich bardzo męczące. Trzeba umieścić zdjęcie okładki danego numeru i jeszcze dodatkowo opisać, co jest w środku. I jeszcze jakieś inne wpisy publikować.
Jakim cudem ta maszyna nadal leci?
To jest ich strona…
https://www.pelit.fi
Najnowszy wpis blogowy – 19.04.2024.
Nas jednak powinno zainteresować coś innego. Jeszcze tylko słowa Avoka z recki „Pelit” #315 (czyli drugiego „Pelita” z trzech, które kupił)…
„Kilka tygodni temu opisywałem pierwszy z dwóch fińskich magazynów o grach – Pelaaja, teraz czas na jego konkurenta.”
zapach-papieru.pl/2021/05/prosto-z-finlandii-pelit-nr-4-2021-315
Tak więc jesteśmy na ich stronie. Zjeżdżamy do stopki redakcyjnej i klikamy na Fokus Media Finland. To jest wydawca „Pelita” (i wieeelu innych magazynów). Następnie lekko scrrollujemy w dół, by kliknąć na błękitny kafelek z „Pelitem i Pelaają”, na którym jest napisane… „Pelaaja ja Pelit yhdistyvät”. Co oznacza…
„Pelaaja i Pelit łączą się”
Ale że jak to? Translatując…
„Drogi Prenumeratorze magazynu Pelaaja, Piszę do Ciebie tę wiadomość, ponieważ magazyn Pelaaja łączy się…
Drogi Prenumeratorze magazynu Pelaaja,
Piszę do Ciebie tę wiadomość, ponieważ magazyn Pelaaja łączy się z magazynem Pelit 8 kwietnia 2025 roku. Fokus Media Finland Oy przejęła magazyn Pelaaja i od tej pory będziesz prenumeratorem połączonego magazynu Pelit. Pierwszy wspólny numer ukaże się 7 maja 2025 roku.”
Ej, „Pelaaja”! Ale jaja!
Brawo Anarki!
Dziękuję.
Moje odkrycie jest tyleż ciekawe, co… przerażające. „Pelaaja” (jedyna konkurencja dla „Pelita”) została kupiona przez wydawnictwo, które pod swymi skrzydłami ma „Pelita”. Zatem… „Pelaaja” przestała istnieć (być konkurencją dla „Pelita”). Teraz ów jest… swoistym monopolistą fińskiej prasy growej.
Trwającym na rynku (coraz trudniejszym dla prasy drukowanej) dzięki temu, że jego wydawca („Fokus Media Finland”) ma jeszcze 10 (patrząc na kafelki jego strony) innych magazynów. Jednakże… gdy „Pelit” zacznie coraz bardziej ciążyć… wtedy – możliwe, że – „Fokus Media Finland” zrobi taki krok, jak „Bauer” w kwietniu 2020 roku. Postanowi temu magazynowi… wyłączyć światło.
A wtedy… jeżeli Finlandia nie ma odpowiednika naszej Pani Lidii, to… nie będzie miała żadnego magazynu growego. Będzie… peli ohi.
I dalej…
Okres Twojej subskrypcji zakończy się dopiero po opublikowaniu ostatniego numeru magazynu Pelajaan. Będziemy wysyłać Ci magazyn Pelit na czas trwania Twojej obecnej subskrypcji + jeden dodatkowy numer. Zmiana ta nie wymaga od Ciebie żadnych działań. Jeśli jesteś już subskrybentem magazynu Pelit, przedłużymy Twój okres subskrypcji na pozostały okres subskrypcji i dodamy jeden dodatkowy numer.
Magazyn Pelit zawsze koncentrował się na grach i graczach. Niezależnie od tego, w co i jak grasz, Pelit stara się opisywać wszystko ze świata gier. Wierzę, że czytelnicy magazynu Pelajaan znajdą wiele interesujących treści na łamach magazynu Pelit – rok 2025 zapowiada się naprawdę interesująco. Pamiętaj również, że subskrybenci Pelit mają dostęp do społeczności pelit.fi.
Jakbym Łapusza czytał, gdy „Pixel” padł.
I jeszcze…
„Nasz dział obsługi klienta chętnie pomoże Ci we wszystkich sprawach związanych z zamówieniem: asiakaspalvelu@fokusmedia.fi W treści wiadomości e-mail prosimy o podanie imienia i nazwiska, adresu, numeru telefonu oraz numeru klienta. Numer klienta znajduje się na etykiecie adresowej magazynu lub na formularzu faktury.
Dziękujemy za bycie klientem i witamy w nowym, zjednoczonym magazynie Pelit!
Z poważaniem,
Tuukka Grönholm
Redaktor naczelny magazynu Pelit
Przeczytaj komunikat prasowy tutaj.”
Czyli we Finlandii pozostał już tylko jeden magazyn growy. „Pelit”. Pod skrzydłami wydawcy, który ma wieeele różnych magazynów. Takim cudem ta maszyna nadal leci. []
Anarki
Dyrektor Centrum Analiz serwisu Zapach Papieru
Jeszcze raz tamto…
„Przeczytaj komunikat prasowy tutaj.”
Klikamy więc.
https://www.fokusmedia.fi/site/assets/files/1694/fokus_media_ostaa_pelaaja_lehden_08042025-1.pdf
I translatujemy…
„Fokus Media przejmuje działalność magazynu Pelaaja
Fokus Media Finland Oy przejmuje od H-Town Oy działalność prenumeratorską magazynu Pelaaja.
Transakcja zostanie sfinalizowana 8 kwietnia 2025 r. W wyniku transakcji magazyn Pelaaja zostanie połączony z popularnym magazynem Pelit należącym do Fokus Media, który w przyszłości będzie dostępny dla wszystkich prenumeratorów magazynu Pelaaja.
Pierwszym wspólnym wydawnictwem będzie numer 5/2025 magazynu Pelit.
„Wprowadzamy na rynek fiński jeszcze silniejsze medium. Naszym celem jest lepsza obsługa
czytelników i łączenie graczy z branży gier”.”
Oraz odkrywanie nowych planet. Wspaniale! Zwłaszcza dla „Pelaaja”!
Avok wrzucił reckę zagranicznego magazynu growego! Uwielbiam czytać takie artykuły. Zapewniają odskocznię od szarej codzienności. Na chwilę zabierają w podróż po Europie.
„Podczas pobytu w Finlandii w 2021 roku kupiłem i opisałem jeden z dwóch ukazujących tam się drukowanych magazynów o grach – helsiński miesięcznik Pelit.”
Tutaj…
https://zapach-papieru.pl/2021/05/prosto-z-finlandii-pelit-nr-4-2021-315
Przeczytam najpierw, żeby zagłębić się w lore. … Już. Mi translator właśnie wypluł: „Gięcie stali w Warszawie”. Wróćmy jednak do najnowszego numeru.
„Minęły ponad cztery lata i ponownie dostałem w swoje łapki Pelita, tylko że o 40 numerów młodszego. Cieszę się że przetrwał do dzisiaj, a jak się miewa – popatrzmy.”
Stoi dumdum!
„Tak jak cztery lata wcześniej pismo liczy 68 stron, a jego okładkowa cena wynosi 14,90 EUR. Ta cena to lekka zmyłka, bowiem bez problemu można numer nabyć taniej, za 7,90 EUR.”
Dziwne modus operandi. Równie dobrze „CD-Action” by mógł wpisać cenę 50zł, a na „wklejce” dać… 35zł. By sprzedaż wystrzeliła w kosmos. Chyba.
„W magazynie zamieszczono 18 recenzji i betatestów, do tego garść zapowiedzi, trochę publicystyki, kąciki indie, retro i komiksowy (…)”
Skąd my to znamy?!
„Grą numeru, co łatwo wywnioskować jest okładkowy Ghost of Yotei. Jego obszernej na trzy strony recenzji towarzyszy materiał publicystyczny o grach samurajskich (…)”
Skąd my to znamy?!
„Myślę że fiński czytelnik zaliczy Pelit w maksymalnie tydzień. Te kilkadziesiąt stron nie ma startu do wypasionych, wypełnionych po brzegi polskich pism o grach.”
No ba!
„Tym bardziej że objętość pelitowych artykułów jest taka sobie, czcionka do najmniejszych nie należy, a braki w znakach rekompensowane są sporą liczbą zdjęć i dużych grafik. Paradoksalnie, może właśnie dzięki temu magazyn wciąż funkcjonuje. Dostarcza wiedzę w pigułce, resztę każe doczytać w necie, a na więcej czytelnicy pewnie i tak nie znaleźliby czasu.”
Taka dygresja…
Avok, a zaryzykowałbyś doradzenie tego – kwartalnikowi czy miesięcznikowi? Żeby byli jak „Pelit”? Ja nie. Bo później by było na mnie. Nie ma co ruszać tych rusztowań budowanych przez dekady. Hmmm… taki „Pixel” był PRZECIWNOŚCIĄ tegoż „Pelita” i jak skończył? Aczkolwiek… takie „CD-Action” oraz „PSX Extreme” także nią są. I trwają. Zatem? Niemniej jednak niech nic nie zmieniają w swoich formułach.
Warto zwrócić uwagę już na sam tytuł powyższego artykułu…
„Prosto z Finlandii: Pelit nr 11/2025 (355)”
355! Konkret! Nasz kwartalnik ma aktualnie na liczniku… 346, a miesięcznik… 340. Może i różnice nie są jakieś kolosalne, ale… 350 to jednak symbolika. Okrągła liczba. Swoisty kamień milowy. U kwartalnika – dopiero za 4 numery, a u miesięcznika – dopiero za 10.
Dolecą. Gdybym napisał, że kwartalnik doleci na zasadzie żynżynżynżynżyn…, a miesięcznik na zasadzie źźźźźźźźźźźźźźź…, wtedy Moraś by się wkurzył, więc tak nie napiszę. A gdybym odwrotnie zobrazował, to by się Adam Piechota wkurzył. Nie no, oba dolecą na zasadzie źźźźźźźźźźźźźźź. Tego się trzymajmy.
Dobra, idę czytać reckę „Pelit” #298…
https://zapach-papieru.pl/2019/10/prosto-z-finlandii-pelit-nr-9-2019-298