W grudniu na rynku retro pojawiła się informacja o ciekawej premierze sprzętowej. Brytyjska firma Retro Games Limited zapowiedziała na koniec stycznia 2026 roku powrót współczesnej wersji joysticka legendy – QuickShot II. Nazwa ta „co nieco” mi mówiła, postanowiłem więc odświeżyć temat.

Wpisy na temat historii Quickshota dostępne w sieci nie rozpieszczają, ale jest kilka sensownych serwisów, w oparciu o które przypomnę krótko, jak to z QuickShotem było. Otóż w 1981 dwóch zegarmistrzów ze Szwajcarii – panowie Harry Fox i Alex Weiss (wg innych źródłel Oscar Jutzeler) – założyło w USA firmę SpectraVision zajmującą się dystrybucją gier komputerowych, pisanych na ich zlecenie przez zewnętrznych programistów. Dominujące platformy, na które dostarczali gry w tamtych czasach to Atari 2600, Colecovision oraz VIC-20. W 1982 roku firma zmieniła nazwę na Spectravideo. To wtedy Harry Fox i Peter Law zaprojektowali i opatentowali ergonomiczny joystick dla Spectravideo – QuickShot.

Firma miała jednak o wiele większe ambicje i spełniła je w 1983 roku, wypuszczając na rynek dwa komputery oparte na procesorze Zilog Z80 (tak, tym Z80): SV-318 i SV-328. W 1983 roku? No tak, czujecie pismo nosem. W 1983 warunki „pogodowe” na rynku gier i komputerów domowych w USA zrobiły się, mówiąc eufemistycznie, mocno niekorzystne. Spectra popadła w problemy finansowe. Rok później, mająca siedzibę w Hongkongu firma Bondwell, zajmująca się dotychczas produkcją na zlecenie Spectravideo, nabyła 60% akcji Spectry i zmusiła do odejścia dotychczasowy zarząd. W kolejnym roku przejęła w całości aktywa związane z marką QuickShot i przeniosła biznes, w tym produkcję, do Hongkongu. Bondwell wypuszczał kolejne komputery, zaś marka QuickShot sprzedawała się w latach 80-tych i na początku 90-tych tak dobrze, że przemianował się na QuickShot, Ltd.
Dzięki swojej wieloplatformowości i szerokiej gamie modeli joysticki marki QuickShot sprzedały się w liczbie około 42 mln egzemplarzy do końca 1999 roku (dane producenta). QuickShot stał się drugą legendarną marką po Competition Pro. Joysticki te były popularne również w Polsce, w latach dziewięćdziesiątych, testowane i reklamowane w ówczesnej prasie komputerowej. Polskim dystrybutorem była firma Electronics Export.



Kto stoi za drugim życiem Quishota? The QuickShot II to owoc współpracy Retro Games Limited i PLAION REPLAI. Duet ten przygotował uwspółcześnione wersje Amig, Atari, Spectrum i C64 (m.in. The A1200, The 400 Mini, The Spectrum, czy The A500 Mini). Urządzenie ma w pełni nawiązywać do swojego legendarnego poprzednika i nadawać się do wykorzystania z wyżej wspomnianymi produktami.


Według zapowiedzi producenta otrzymamy joystick w obudowie zgodnej z kształtem starego QuickShota II, ma zostać jednak poprawiona ergonomia. Joystick zapewnić ma pełne plug and play, podłączymy go poprzez złącze USB (a więc użytkownicy oryginalnych starych komputerów potrzebować będą odpowiedniej przejściówki). Do naszej dyspozycji, oprócz dwóch przycisków fire i przełącznika auto-fire jak w oryginale, dostępne będzie sześć dodatkowych przycisków akcji, umieszczonych na podstawie joysticka, po trzy z każdej strony drążka. Joystick podłączymy kablem USB-A o długości 1,8 m.


Precyzję reakcji na wychylenia drążka zapewnić mają mikrostyki/mikroprzełączniki wyczuwające ruchy wykonywane we wszystkich ośmiu kierunkach. Nie zabraknie oczywiście przyssawek.
Zgodnie z zapowiedzią joystick ma być dostępny już od 30 stycznia. Ruszyła jego przedsprzedaż, będzie dostępny również w polskich sklepach. Cena, ach cena. Na razie udało mi się znaleźć najtańszą ofertę – 139 zł. Mam nadzieję, że nowy joystick będzie w stanie przetrwać setki rozgrywek w pozycje typu olimpiada i inne podobne – zwykle są to zabójcy joysticków. Może będą oferować przedłużoną gwarancję? 😉
Zgłębianie tematu zakończyłem własną kwerendą w starych pudełkach. Poszukiwania okazały się być owocne – znalazłem mój ostatni, nadal działający joystick QuickShot używany z Amigą. Jeżeli mnie pamięć wzrokowa nie myli – nazywał się Python 1 – zastąpił pierwsze QuickShoty, w których padły „sprężynki” (tak wtedy mówiliśmy na mikrostyki). Python już tak nie cykał, jak czerwony QuickShot.


PS Nie wiem, kto (lub co) przygotowywało polską wersję opisu produktu na niektórych stronach, ale ile razy widzę powielany wielokrotnie tekst dwa przyciski ognia oraz przyssawki stabilizujące, umożliwiające pewne sterowanie jedną ręką na płaskich powierzchniach, wzdryga mną, jakbym wypił dwie duże łyżki tranu i zakąsił szpinakiem. Na usta ciśnie się – wie, że dzwonią, ale nie wie, w którym kościele. Cóż, takie czasy.
PPS Jeżeli macie ochotę poczytać więcej o historii Spectry, QuickShota i MSX zachęcam do pogrzebania w stronach, które podaję poniżej w źródłach. To z nich czerpałem wiedzę do części historycznej wpisu.
źródła zdjęć i informacji:
Retro Games Ltd
Wikipedia
Roger’s Spectravideo page
Espacenet Patent Search
Computing History Org
GenerationAmiga.com
C-64-wiki.com
MSX.org
SegaRetro
Archiwa Top Secret
Zdjęcia własne

Nierzadko prędzej od styków nie wytrzymywała ręka. Czasami przy olimpiadach odwracałem joya do góry nogami i trzymając za podstawkę wymuszałem wychylenia drążka, przechylając podstawkę, działała fizyka….
Decathlon… Niejednego joy’a na nim wykończyłem. Lewo, prawo, lewo, prawo…