Strona główna » Newsy » Atari Fan nr 8 – 7/2025

Atari Fan nr 8 – 7/2025


Opublikowano: 08/09/2025 | Autor: Avok

Dzięki uprzejmości Piotra [Pitera] Krużyckiego, wydawcy i redaktora naczelnego Atari Fana, trzymam w ręku najnowszy, ósmy numer pisma. Do niedawna nie wiedziałem nawet o jego istnieniu, bo w odróżnieniu od K&A Plus wydawany jest nieregularnie. Pierwszy numer ukazał się w 2000 roku (!), a ostatni trzy lata temu. Zaglądnąłem do sklepu Atari Fana i nabyłem pierwsze cztery numery, reszta jest na razie niedostępna (Piotr obiecuje rychłe dodruki). Wracając do najnowszej edycji, kosztuje 50 zł i zawiera 64 kolorowe strony, wydrukowane na wysokiej jakości papierze. Zaglądnijmy do środka.

Piotr Krużycki (z lewej)

Już na pierwszy rzut oka widać, że to nie jest pismo profesjonalne, a raczej dobrej jakości amatorska gazeta robiona na zlot fanów (co jest w sumie prawdą). Brak regularności nie pozwolił wyrobić sobie własnego, unikalnego stylu, pismo kuleje też projektowo i chyba trochę cierpi na brak artykułów. W efekcie brak jest jasnego podziału na rubryki, a materiały, mam wrażenie, publikowane są jak leci. Teksty nie trzymają trzech kolumn na stronę i co rusz przechodzą w dwie, a nawet jedną kolumnę (puste miejsca wypełniają duże grafiki), przez co niektóre materiały (np. o Dangerous City) rozwleczone są niemiłosiernie. Pismo jest uroczo brzydkie i wiecie co? Ma to swój urok. W końcu mówimy o magazynie wydawanym przez środowisko atarowców, nie korporację prasową. Pewne braki są wybaczalne, a na końcu i tak chodzi o zawartość merytoryczną.

Kiedy lata temu powstawał Atari Fan, w założeniach miał zawierać materiały zarówno o małym, jak i dużym Atari. W praktyce wrzucano wszystko, co było pod ręką, a że autorów piszących o XL/XE brakowało, na początku pisano głównie o ST z niewielką domieszką Portfolio i Jaguara. W bieżącym numerze jest lepiej, zachowano balans i znajdziecie tu zarówno teksty o 8- (recenzje gier, test konsoli Atari 2600+), jak i 16-bitowcach (gry, shareware, wywiad z twórcą Hadesa). Całość uzupełniona jest garścią publicystyki, z której najbardziej mnie