Dzięki uprzejmości Piotra [Pitera] Krużyckiego, wydawcy i redaktora naczelnego Atari Fana, trzymam w ręku najnowszy, ósmy numer pisma. Do niedawna nie wiedziałem nawet o jego istnieniu, bo w odróżnieniu od K&A Plus wydawany jest nieregularnie. Pierwszy numer ukazał się w 2000 roku (!), a ostatni trzy lata temu. Zaglądnąłem do sklepu Atari Fana i nabyłem pierwsze cztery numery, reszta jest na razie niedostępna (Piotr obiecuje rychłe dodruki). Wracając do najnowszej edycji, kosztuje 50 zł i zawiera 64 kolorowe strony, wydrukowane na wysokiej jakości papierze. Zaglądnijmy do środka.

Już na pierwszy rzut oka widać, że to nie jest pismo profesjonalne, a raczej dobrej jakości amatorska gazeta robiona na zlot fanów (co jest w sumie prawdą). Brak regularności nie pozwolił wyrobić sobie własnego, unikalnego stylu, pismo kuleje też projektowo i chyba trochę cierpi na brak artykułów. W efekcie brak jest jasnego podziału na rubryki, a materiały, mam wrażenie, publikowane są jak leci. Teksty nie trzymają trzech kolumn na stronę i co rusz przechodzą w dwie, a nawet jedną kolumnę (puste miejsca wypełniają duże grafiki), przez co niektóre materiały (np. o Dangerous City) rozwleczone są niemiłosiernie. Pismo jest uroczo brzydkie i wiecie co? Ma to swój urok. W końcu mówimy o magazynie wydawanym przez środowisko atarowców, nie korporację prasową. Pewne braki są wybaczalne, a na końcu i tak chodzi o zawartość merytoryczną.
Kiedy lata temu powstawał Atari Fan, w założeniach miał zawierać materiały zarówno o małym, jak i dużym Atari. W praktyce wrzucano wszystko, co było pod ręką, a że autorów piszących o XL/XE brakowało, na początku pisano głównie o ST z niewielką domieszką Portfolio i Jaguara. W bieżącym numerze jest lepiej, zachowano balans i znajdziecie tu zarówno teksty o 8- (recenzje gier, test konsoli Atari 2600+), jak i 16-bitowcach (gry, shareware, wywiad z twórcą Hadesa). Całość uzupełniona jest garścią publicystyki, z której najbardziej mnie zainteresowały opis albumu książkowego „Atari Propaganda” i obszerny artykuł Krzysztofa [Kaza] Ziembika o języku Forth. Krzysiek, opowiadając o swoich doświadczeniach z tym językiem, przebija się przez polską starą i nową literaturę oraz prasę komputerową. A to już podchodzi pod moją jurysdykcję 😉
Atari Fan nr 8 został pierwotnie wydany w nakładzie 50 egzemplarzy, z myślą o letniej edycji atarowskiego zlotu SillyVenture. Zapotrzebowanie było jednak o wiele większe, stąd wydawca dodrukował 200 egzemplarzy i magazyn można teraz kupić w jego sklepie. Ucieszyła mnie deklaracja Pitera, że kolejny numer ukaże się nie za kolejne trzy lata, a już tej jesieni, w listopadzie br., przy okazji zimowej edycji SillyVenture. To dobra wiadomość bo samo pismo, mimo pewnej siermiężności, zawiera treści które zaciekawią nie tylko miłośników Atari, ale także innych fanów retro. Ja, podobnie jak w przypadku K&A Plus, połknąłem bakcyla. I czekam na kolejny numer.

Kartka z kalendarza: Atari Fan jest „magazynem wszystkich fanów Atari”, wymyślonym przez Pawła [Vulgara] Kaznowskiego. Pierwszy numer ukazał się w styczniu 2000 roku. Pismo w założeniach miało być kwartalnikiem, ale życie szybko zweryfikowało te plany i Atari Fan zaczął ukazywać się nieregularnie, najczęściej przy okazji imprezy SillyVenture. Pierwsze cztery numery (lata 2000-2005), które zrobił Vulgar z pomocą Piotra Krużyckiego, były czarno-białe, miały mały format i liczyły 32 strony. Minęły długie lata i dopiero w 2017 pojawił się piąty numer, już pod redakcją Piotra (Paweł Kaznowski zmarł tragicznie w 2013). Od tego czasu co parę lat pojawiają się kolejne numery, w coraz lepszej jakości, kolorze i z większą ilością stron.
BTW Piotr Krużycki jest członkiem Polskiego Towarzystwa Ochrony Dziedzictwa Technicznego (PTODT), które wydaje drukiem inne pismo dla „miłośników zabytków informatyki” pt. Grel, o którym możecie poczytać na stronie https://ptodt.org.pl.


źródła zdjęć:
https://atarionline.pl
Atari Fan nr 8 – 7/2025

„W efekcie brak jest jasnego podziału na rubryki, a materiały, mam wrażenie, publikowane są jak leci.”
Hmmm… Jest wstępniak, spis treści i nowości, a później już chyba jednak… jak leci.
https://atarifan.pl/wp-content/uploads/2025/08/af8c.jpg
No ale…
„W końcu mówimy o magazynie wydawanym przez środowisko atarowców, nie korporację prasową.”
…
„(…) i obszerny artykuł Krzysztofa [Kaza] Ziembika o języku Forth. Krzysiek, opowiadając o swoich doświadczeniach z tym językiem, przebija się przez polską starą i nową literaturę oraz prasę komputerową. A to już podchodzi pod moją jurysdykcję”
No właśnie!
„Atari Fan nr 8 został pierwotnie wydany w nakładzie 50 egzemplarzy, z myślą o letniej edycji atarowskiego zlotu SillyVenture. Zapotrzebowanie było jednak o wiele większe, stąd wydawca dodrukował 200 egzemplarzy i magazyn można teraz kupić w jego sklepie.”
Czyli dodruk stanowi 400% (!) pierwotnej puli. Nieźle!