Na rynku pojawił się nowy 346 numer CD-Action. Patrząc po dacie – przyszłoroczny 😉 Na okładce dziewuszka z Silent Hill f, a w środku 164 strony z materiałami do maglowania przez kolejne trzy miesiące, całość za 35 zł. Cieszy niezmienność relacji ceny do wielkości magazynu, martwi brak jakichś świątecznych bonusów. Kod do gry, link do audiobooka, gazetka reklamowa (to było dwa lata temu), kalendarz (a to było ze 20 lat temu) – nic pod choinkę człowiekowi nie dadzą. Nie, to nie. Zaglądnijmy zatem do środka.
We wstępniaku możemy zapoznać się z opinią Morasia na temat mijającego roku. Mówiąc w skrócie: było cool! w 2025 pojawiły się nowe książki i wydania specjalne, zorganizowano Expo, zliftingowano Retro i wydano cztery numery „ekszyna”. W kwartalniku pojawiła się kupa dobrych gier, czadowych tekstów i nowych wartościowych autorów. No jakżeby nie 🙂 Przyszły rok ma być spokojniejszy choć również dobry, czego mamy już symptomy („Nasze lata 90.”, „Switch Magazyn”, „GTA”), ale na więcej szczegółów musimy jeszcze poczekać.

Jak co roku o tej porze nadchodzi czas podsumowań. W CD-Action nie wysilili się specjalnie i zaserwowali czytelnikom dokładnie to samo co rok temu – przegląd opinii redaktorów, współpracowników i wybranych czytelników połączony z wyborem piątek najlepszych gier i największych rozczarowań. Ostatnio zmieścili się na 13 stronach, teraz i ludzi, i nominowanych gier jest więcej, więc przegląd zajął aż 17 stron. Przyznam się, że podoba mi się taka forma podsumowania (choć TOP 100 też bym nie pogardził) i zaliczę ten mega-tekst w pierwszej kolejności. Co do nominacji – jak dla mnie są niespodzianki, ale sprawdźcie i oceńcie sami.
W dziale z recenzjami opisano 18 gier i 7 indyków (rubryka „Świeże, dobre, niezależne”). Na znaczki „CD-Action poleca” zasłużyło siedem tytułów, wśród których znalazły się takie tuzy jak Ghost of Yōtei, Battlefield 6, Hades II czy okładkowy Resident Evil f, ale to nie one otrzymały maksymalną notę. Nieczęsto trafia się w CD-Action „dycha”, więc pewnie zachodzicie w głowę, które genialne dzieło na nią zasłużyło. Wiem, ale nie powiem 🙂 Powiem za to, że najsłabiej oceniono reboot Painkillera, Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 i Pokémon Legends: Z-A. Co do tego ostatniego tytułu, świat i nawet sam serwis cdaction.pl oceniły go wysoko, więc nie bardzo wiem, o co naczelnemu kaman… Na dłużej sobie jednak tym głowy nie zawracam, bo fanem zbierania stworków nie jestem. Zainteresowałem się za to Dispatch – tęsknię za przygodówkami Telltale, a tu takie coś w ich stylu, na dodatek wysoko ocenione. No i drugi tytuł – indyczek Arctic Awakening – w stylu cenionego przeze mnie Firewatcha – według 9kier jest warty grzechu i chyba się na niego skuszę.

Publicystyka wita nas kolejnym odcinkiem z serii „branża gier w…”. Lubię ten cykl Ottona, rzetelnie zrobiony. Tym razem wziął pod lupę Francję. Tradycyjnie w numerze nie brakuje artykułów rocznicowych: 20 lat Xboxa 360, 25 lat Hitmana, 30 lat „Hirołsów” i 40 lat NES-a. Ciekawie zapowiadają się też teksty o fotorealizmie w grach, modzie na gry samurajskie i platynowaniu gier (choroba, która i mnie dotknęła). A to nie wszystko, bo pozostają jeszcze felietony (w wersji mini, bo z większych ostał się jeno jeden) i parę artów trochę mniej mnie interesujących, ale do zaliczenia na drugą nóżkę.
Na deser pozostaje parę kącików plus działy „Testy”, „Technologie” i „Endgame”. Jak zwykle łyknę z przyjemnością Magazyn kulturalny, Kadrem i dymkiem, Szpile i Action Redaction (Smuggler już listy całkiem olał i trzeba go szukać z lupą, albo wygryźli go młodsi). Zaliczę też dyskusję kolegów w „Kontrapunkcie”, o wiele moim zdaniem ciekawszą niż dysputy w „Opcjach dialogowych”, test nowego handhelda Asusa (ROG Xbox Ally X) i komiks Śledzia na zagrychę.
Ktoś kiedyś powiedział: „Życie jest jak wielki żelazny most! Dlaczego? Nie wiem!” Dlaczego po 30 latach wciąż czytam CD-Action? Nie wiem! Ale biorę się za lekturę 🙂


źródła zdjęć:
CD-Action nr 1/2026 (346)
Steam / Arctic_Awakening

ATROFIA?
FB grupa „Retro”, najnowszy wpis Smugglera (dotyczący jego artykułów w zakładce RETRO, na stronie magazynu), 31.12.2025…
„Hej!
Mial byc dzis tekst ale cala korekta wziela sobie urlopy, jak sie okazuje. Zatem sorki, wracamy w 2026, a poki co – bawcie sie dobrze w Sylwka. Wiecie, gry sie same nie ograja…
Zaslonic okna – i gramy!”
https://www.facebook.com/groups/cdactionretro/posts/1990111138514150
Kto by to przewidział? Ale nic to. Sylwester! Granie! Okna zasłanianie! Na tym się skupcie!
Minęło 14 dni i tekstu brak. Czy wraz z upływem roku ubiegłego, aktywność Smugglera w zakładce RETRO jest… vorbei? Na ten czas tak to właśnie wygląda. Nie ma wyjaśnienia – przez Smugglera – kwestii opóźnienia. Nie ma wyjaśnienia kwestii… ciszy.
Z „Nadgodzinami” (SztywnegoPatyka) było tak, że… po prostu nagle cała zakładka NA LUZIE – z górnego menu… pufff… zniknęła (względy osobiste, rozumiem, ale braku pożegnania cyklu – nie). Zakładka RETRO jest nadal.
Ale w sumie skoro nikt się nie dopomina, to po co jakiekolwiek wyjaśnienia dawać? Będzie jakiś nowy tekst Smugglera to będzie, a jak nie będzie to nie będzie. What’s the difference? Tak (albo podobnie) powolutku upadają całe sekcje. Jak ta od 9kier. Tak (albo podobnie) powolutku… Nevermind. Czy zatem wygląda na to, że potężnemu (niegdyś) dyskobolowi zaczyna dopiekać… zanikanie mięśni? Stopniowa… atrofia? []
PS Zapewne – jak zwykle – źle coś interpretuję. Tego się trzymajmy.
Dyskobol ma się dobrze!
Aktualizacja! Smuggler właśnie wszedł w buty Avoka…
https://cdaction.pl/retro/wspominamy-zapomniane-czasopisma-growe-gry-magia-gier-cd-magazyn-graj-czesc-1
Polemizowanie me…
https://www.psxextreme.info/topic/104151-dawne-i-dzisiejsze-pisma-o-grach-poza-pe-psx-fan-p-opsm-i-inne/page/190/#comment-5548149
„Jakieś dziwne czasopismo ma wyjść od CD-Action
Nie wiem jak to skomentować”
Aby zachować siłę nośną lecącej maszyny, potrzebne jest działanie silników dodatkowych. O ile specjala o „Wiedźminie” kupują raczej JEDYNIE osoby tą serią gier (książek i filmów) zainteresowane, tak o… naszych latach 90. chciałby poczytać (teoretycznie) każdy z nas – dla którego ten okres życia był jakże wyjątkowym.
„Chwytają się brzytwy :)”
Nie. Po prostu domontowali kolejny silnik dodatkowy – z potencjałem na solidny ciąg. Wolelibyśmy, żeby przestali tak robić? Równolegle… „PSX Extreme” wyda specjala o… Atari. Aby do pieca dorzucić… więcej węgla.
„Gdyby PE miało takie okładki.”
To jest grafika tymczasowa, aczkolwiek pojawiają się głosy, by była docelową.
„Pewnie poczytamy wypociny szmuglera jak to w latach 90 na mrozie stał za kartridżami do Atari czy innej konsoli. Albo innych bananowców, którzy jako jedyni mieli dany sprzęt albo mocnego kompa i były u nich growe schadzki. Po co ta reszta o ciuchach? Takie pierdoły to niech sobie na blogach piszą.”
Lore lat ’90. Holistycznie przestawiony. Takie „wypociny szmuglera” to jest – w dzisiejszych czasach – skarb!
„Jesteśmy bardzo nostalgicznym pokoleniem także może mieć wzięcie taka gazetka. Ciekawe czy będzie coś o Backstreet Boys i Britney albo listy do redakcji o pierwszym okresie (to dla czytelniczek).”
Otóż to. Ten silnik dodatkowy ma dawać pełen ciąg. Taaa, będzie osobna rubryka „Napisz do Kasi” – jak w „Bravo”.
„Będzie o tarmoszeniu Michałka na riposty smuglera w AR , oraz na pełniaki jakie dawali.”
No comments.
„Oczywiscie ze wezme gazetke o najlepszej dekadzie jaka istniala w hstorii ludzkosci. (…)”
Dokładnie! Master ejdż! Najti najti ejt! Łan łord, łan fiucza!. Pozostałe lata też, tejże dekady. Nasze. Lata. Dziewięćdziesiąte.
„Mnie bawi trochę ten rozrzut – segregatory, disco polo i mafia z Wołomina, a to wszystko na 120 stronach czy ile to tam będzie miało.”
144. Rozrzut? O to w tym chodzi. O holistyczne przedstawienie ówczesnych realiów.
https://www.youtube.com/watch?v=CDJ20spGymE
Co ma wspólnego „Electrocity” z „We are the greatest”? Do dzisiaj pamiętam, jak śpiewałem „We are the lamers”. Tylko bez googlowania! Zrozumieją jedynie ci, dla których lata ’90 były solą ich życia.
Kafejki internetowe, szukanie drugiej połówki na mIRC-u (aczkolwiek ja później, na Fotce), lumpeksy (nie korzystałem), Viva, MTV (ostatnio kurczące się niesamowicie). Ze samych tylko seriali… „Miodowe Lata”, „13 posterunek”, „Airwolf”, „Knight Rider”, „Drużyna A”, „Z archiwum X” itd… można tak wymieniać jeszcze długo. E e e e e it really whips e e e e e the llama’s a** e e e e e! Spytajcie młodego pokolenia, czego to dotyczy. Ano właśnie.
Pani Lidio, Panie Plushowy, CormaCu, Morasiu, spikainie – ktokolwiek wpadł na pomysł wydania tego specjala… jest to strzał w dziesiątkę!
Ludzie kochani! Ja pod koniec lat ’90… matórę zdałem! Za pierwszym podejściem. W głowie mam zapisane do dzisiaj, że przy pisemnej z języka polskiego – 2 błędy ortograficzne (za chwilę napiszę o tym więcej) i… Kansas is going bye-bye. Ogarniacie to? Takie tam, 2 błędy ortograficzne i cała ścieżka własnej przyszłości… idzie się paść. Bo powtórka we wrześniu bodajże. Po wakacjach. Czyli kuć podczas wakacji? Żeby… po nich, po ukończonej nauce w tych murach – powrócić do nich?
Teraz możecie się śmiać, ale wtedy… na „Polaku”… nie wiedziałem, jak się pisze chmury, więc napisałem… obłoki. xD Do dzisiaj – sam uśmiecham się na myśl, że polonistka czytająca te moje ówczesne kocopoły – miała świadomość mojego manewru. Takie to były te…
Nasze Lata .90
Ej! Ale fajną stronę właśnie znalazłem! xD
https://sklep.cdaction.pl/90
Genialny (powtarzam: genialny) sposób promocji tego wydania specjalnego. Swoim pomysłem przebija okładkę „Retro” #9, choć gra na tych samych nutach. Majstersztyk. Idei oraz wykonania.
Super muza i layout, chciałem ściągnąć Netscape’a, ale się nie dało 😉
Spróbuj innym razem.
Ja natomiast zapisałem sobie całą stronę na dysk, żeby ją później przeglądać offline, by impulsy oszczędzać. To znaczy pieniądze są, może kiedyś o tym opowiem, ale i tak trzeba oszczędzać. Jutro Bartasowi zaniosę tę stronę na dyskietce i powiem mu, żeby mi za nią dał plakat ze „Spice Girls”, bo ostatnio chwalił się, że dodali taki do „Bravo”, które kupił… miesiąc temu. On nie ma internetu, bo jego starsi nie mają telefonu. A mi się marzy, żeby Mel C ścięła włosy na krótko i przefarbowała na blond. Ehhh… pewnie jemu tepsa prędzej linię podłączy. Ale pomarzyć można.
Dobra, kończę, bo ojciec znowu wrócił pijany i znowu terkoce za drzwiami, jakby chciał SREBRNYM kluczem otworzyć ZŁOTY zamek w jakimś FPP. Nienawidzę tego dźwięku, gdyż zwiastuje kolejne kłótnie. Matka znowu wkurzona. Ooo, przestał, czyli pewnie znowu położył się spać na wycieraczce. Zazdroszczę siostrze, bo się przeprowadziła do Wolfganga i teraz ma spokój od tego wszystkiego. Jak przyleciała na święta, to powiedziała, że wydymała system, bo na jednym bilecie przyleciały 2 osoby. Jak ojciec to usłyszał, to aż się zakrztusił makowcem. Ja dowiedziałem się pierwszy, już wcześniej, ale obiecałem Natalii, że zachowam to dla siebie. Tylko że wtedy, wieczorem, już po kolacji, ojciec ZNOWU przegiął z alkoholem i ZNOWU były jazdy. To się chyba nigdy nie skończy.
Ale chociaż mam Was – tutaj na ZP – i przez to jest mi mniej smutno, w tym moim smutaskowym świecie. Całą swoją uwagę skupiam na gazetach o grach, żeby nie myśleć o tym wszystkim. Piszę felietony, różne analizy, tworzę fajne zestawienia liczbowe, daję newsiki (jak wątek niżej) i na bieżąco komentuję, co tam fajnego w prasie growej. To mi pomaga. Wierzcie, że to mi pomaga.
Dziękuję Wam za to, że tutaj ze mną piszecie. Oraz Avokowi – za to, że ma do mnie cierpliwość.
Jak znowu uzbiera się cały plecak butelek, to zaniosę je do skupu i będą kolejne pieniądze dla matki, na moją część rachunku za telefon, który jej co miesiąc podwyższam. A butelki zawsze przybywają nowe. Niczym tyberium w 2 harwesterach – na zmianę, co chwilę do rafinerii. Ale umożliwia mi to pisanie z Wami o gazetach i śledzenie, co tam u nich słychać. Dobra, czas wnieść ojca do mieszkania, bo wstyd przed sąsiadami będzie. A Wy, Czytelnicy ZP, trzymajcie się ciepło. Dziękuję, że jesteście. Pozdro.
Powyższy background sytuacyjny jest fikcją. Podczas jego pisania, słuchałem „Daniel Santacruz Ensemble – Soleado”. Jakoś tak kojarzy mi się ze świętami. Przede wszystkim jednak – pozwala skupić myśli podczas tworzenia i wczuwać się w opisywane postaci czy sytuacje. Teraz tylko wielokrotnie sprawdzić (podzieloną już na części) całość (spójność, flow czytania, przecinki) i opublikować.
Moraś do najnowszego numeru podchodzi na zimno [ZOBACZ JAK]
Łukasz Morawski – redaktor prowadzący „CD-Action” – co kwartał poświęca dłuższą (ale to naprawdę dłuższą) chwilę na sprawdzenie całego wydania. Już po tym, gdy korektorzy wykonają swoje powinności. Musi tak robić, by numer, który za chwilę zostanie wysłany do drukarni, a z niej do Czytelników, był najwyższej jakości. Czy podlewy zostały poprawnie nałożone, czy screeny dotyczą recenzowanych gier, czy nie ma żadnych błędów w tekstach. Czy dziesiątki innych kwestii, o których nie mamy pojęcia, a dla niego są tak zwanym chlebem powszednim.
Reklama
Podczas tego zajęcia, siedzi w ciepłym pomieszczeniu, przed wielkim ekranem monitora, popijając gorącą kawę.
Natomiast po kilku tygodniach, gdy najnowsza edycja kwartalnika znajduje się już od dawna u Czytelników, Moraś ponownie zabiera się za jego lekturę. Tym razem jednak już bez tak zwanego deadline’u, który wisi nad wydawnictwem, bez emocji, bez pełnego skupiania swej uwagi. Jednym słowem – na zimno.
https://www.facebook.com/photo?fbid=1290630706441936&set=a.550486713789676
Reklama
Powyższy tekst powstał bez użycia AI, choć mnie korciło. Jednak jeśli uważam się za pisarza (a na ZP – za newsmana; taaa… klikbajtowego chyba), warto by było, bym co jakiś czas to udowadniał, choćby przed samym sobą (taaa… wodolejstwo na ponad 1K znaków, żeby linka wrzucić; newsman za dychę).
Na stronie cdaction.pl roi się od recenzji gier. Można je przeczytać w całości albo którąś zescrollować w dół, celem poznania oceny danej produkcji. Trochę wyolbrzymiając – można stwierdzić, że po tygodniu zapomina się o tym, jakiej gry recenzję się przeczytało. Natomiast nie wyolbrzymiając – jestem przekonany, że lektura tejże recki, zapadnie w naszą pamięć już na zawsze. Gdyż… niestety… takie czasy nastały.
https://cdaction.pl/newsy/bojowy-symulator-drona-udaje-gre-na-steamie-ukrainian-fight-drone-simulator-pomoze-wam-przygotowac-sie-do-ewentualnej-wojny-recenzja
Dodam jeszcze, że jakiś czas temu widziałem na FB filmik z kilkunastoma relacjami „okiem” takiego drona. We wielu przypadkach – taka maszyna dolatywała do wrażego żołnierza tak blisko, że doskonale widoczna była jego twarz. Co działo się sekundę później… wiadomo.
Niech wrócą czasy, gdy na cdaction.pl czytaliśmy recenzje pierwszego „Call of Duty” czy „Medal of Honor”. Obrazujących wojnę, która… już dawno jest za nami. Niech wrócą te czasy. Over and out.
Wczoraj napisałem tutaj: „Na stronie cdaction.pl roi się od recenzji gier.”. Warto dodać, że od informacji dotyczących tejże branży – także. Dość wspomnieć artykuły Krigora, dotyczące (od dłuższego czasu) rosnących cen RAM, a obecnie kart graficznych. We wczorajszym komentarzu skonstatowałem (choć w innym kontekście) także: „Gdyż… niestety… takie czasy nastały.”.
Dzisiaj powtórzę to, jednak w świetle najnowszego artykułu na stronie cdaction.pl, dotyczącego aktualnej kondycji (tym razem) polskiego gamedevu, którego fragment brzmi…
„Po drugie, mieliśmy do czynienia z gwałtownym odwrotem sentymentu na polskiej giełdzie – inwestorzy krajowi przenieśli zainteresowanie z sektora gier do produkcji broni i amunicji, bo wojna na Ukrainie to trochę lepszy biznes i trochę bardziej nam zależy, żeby Rosja jej nie wygrała.”
Nader dosadnie uzasadnione przez autorkę tekstu.
Spaprałem pogrubienie słowa „Wczoraj”. Pierwszy raz w życiu. A przecież sprawdzam tekst przed wysłaniem. No tak, teraz widzę w „na brudno” – nie dałem slasha. No nic, trudno, jedziemy dalej…
Jednak „meritumem” całości jest to…
„Najnowszy raport The Game Industry of Poland 2025 pokazuje dość przygnębiające dane. Zatrudnienie spadło z 15,3 tys. do 14,5 tys. osób – to pierwszy taki spadek w historii. Przychody spadły z 6 miliardów do 5,5 miliarda w ciągu dwóch lat. I co najgorsze, zniknęło co najmniej 120 studiów, czyli około jedna czwarta wszystkich aktywnych firm.”
https://cdaction.pl/newsy/polska-branza-gier-w-duzym-kryzysie-ministerstwo-kultury-obiecuje-nowa-strategie-rozwoju
Warto przeczytać cały artykuł.
U nas, na ZP, panuje prosta zasada – nie poruszamy tematyki politycznej. Ktoś mógłby zapytać – dlaczego? Otóż dlatego, żeby Avok nie musiał czytać komentarzy w stylu (i zastanawiać się, czy zostawiać je, czy usuwać)… A zresztą sami zobaczcie pod tym artykułem…
https://cdaction.pl/newsy/polska-branza-gier-w-duzym-kryzysie-ministerstwo-kultury-obiecuje-nowa-strategie-rozwoju
Teraz rozumiemy sytuację?
Avok… poprawisz mój tamten błąd z pogrubieniem? Żeby tylko wyraz „Wczoraj” był pogrubiony. Żeby estetyka komentarzy na ZP była na najwyższym możliwym poziomie.
Wracając jednak do samej kwestii aktualnego stanu polskiego gamedevu. We wspomnianym artykule czytamy, że nie jest zbyt różowo. A ja zapytam – jak się to ma do ostatniego akapitu najnowszego odcinka cyklu „Dobre, bo polskie” (klawiaturą Kroolika) na łamach „PSX Extreme” #340? Dotyczącego polskich gier (AAA oraz „EARLY ACCESSY”), które wyjdą w 2026 roku. Nie chce mi się przepisywać tych wszystkich tytułów, które ów wymienił (od „Valor Mortis” do „Davy x Jones”).
Na czym więc stoimy? Musiałby się Papkin wypowiedzieć. Właśnie! A jak było w 2025? Jego zdaniem tak…
https://cdaction.pl/teksty/jak-mial-sie-polski-gamedev-w-2025-roku-podsumowujemy-najwieksze-sukcesy-porazki-i-kurioza
Czytałem kiedyś, że „CD-Action” to nie jest dziennikarstwo growe. A co niby?