Ekipa CD-Action nie próżnuje i w mrokach swojej kuźni przygotowuje dla nas nowe smakołyki. A co tam takiego się wykuwa? Nie jest to tajemnicą, bo roadmapa na najbliższe trzy miesiące została opublikowana na fanpage’u magazynu. Rzućmy zatem na nią okiem.

Pierwsze co ukaże się na rynku to wydanie specjalne CD-Action Horrory. Premiera już 30 października (Halloween wiadomo), a na zaostrzenie apetytu redakcja uraczyła nas okładką. Na łamach magazynu znajdziemy m.in. takie atrakcje jak: “Top 30 horrorowych morderców i sił nieczystych”, przegląd filmów, analizy kultowych serii horrorów (“Halloween”, “Krzyk”, “Piła” i inne), portrety wielkich reżyserów (John Carpenter, David Cronenberg, Jordan Peele…), wiwisekcje wybitnych reprezentantów gatunku, spojrzenie na nurt slasherów, torture porn czy found footage, rzut okiem na podwórko polskich slasherów, eseje, wywiad i inne atrakcje. Nie zabraknie także artykułów poświęconych grom. Krótko pisząc, jak nie interesujesz się horrorem to całkiem ciekawa piguła. W innym wypadku trochę powtórka z rozrywki. Przedsprzedaż już trwa.
W listopadzie do sprzedaży powinien trafić nowy, dziewiąty numer Retro. Redakcje zapowiada odświeżenie formuły magazynu, ale o zmianach jakie są planowane (i które już pewnie na zapleczu zachodzą) dopiero się dowiemy. W tym momencie osnute są one tajemnicą. Tak samo zresztą jak zawartość nadchodzącego wydania.
W grudniu doczekamy się finału serii książek “Gry, które trzeba znać”, bo ukaże się jej czwarty i zarazem ostatni tom. Trzeci skupiał się na latach ‘90, to ten grudniowy powinien cofnąć nas jeszcze dalej w historii gier. Jak daleko? Zobaczymy, gdy autorzy postanowią zdradzić na jej temat nieco więcej szczegółów.
Również w grudniu, dokładnie 9 dnia tego miesiąca, ukaże się nowy numer CD-Action. Opatrzony numerkiem 346 będzie już numerem datowanym na 2026 rok. A co w środku? Za wcześnie by ekipa puściła na ten temat parę z ust.

Przy okazji zdradzono, że w styczniu 2026 roku możemy spodziewać się nowego wydania specjalnego. Tu zawartość również owiana jest tajemnicą, ale podpowiedzią ma być miniaturka na roadmapie. Według mnie wygląda na Wiilot, więc stawiam garść kapsli, że będzie to coś związanego z Nintendo Wii.
Jak widać, w aktualnym kwartale CD-Action szykuje dla nas przynajmniej jedną pozycję w miesiącu, którą będzie można zasilić swoje półki… i odchudzić portfele. Wiele tu jeszcze niewiadomych, ale z czasem na pewno poznamy szczegóły, o których nie omieszkamy Was poinformować.
źródła zdjęć:
https://www.facebook.com/CDAction

Czytają moje tutejsze komentarze!
Taka myśl pojawiła się w mej głowie, gdy na FB dyskobola ujrzałem to…
https://www.facebook.com/photo?fbid=1259028699602137&set=a.550486713789676
Dlaczego taka właśnie myśl?
Ano dlatego…
https://zapach-papieru.pl/2025/10/rozklad-jazdy-cd-action-do-konca-roku/comment-page-9/#comment-6128
Pod tym wpisem, jego autor dodał w komentarzu…
„Cóż, wszystkim graczom pamiętającym takie wejścia polecamy najnowszy numer CD-Action Retro, dostępny w punktach sprzedaży”
Człowieku (kimkolwiek jesteś; nie wiem, kto odpowiada za socjalki w Ekszynie) zrobiłeś mi dzień!
Nadal mam w szafie, w kartonie od karty graficznej (która w latach swojej świetności potrafiła dosłownie… zaginać czasoprzestrzeń, gdy była podkręcona, a podatna na to była niesamowicie, choć… po solidnych kilkunastu latach użytkowania – jej wentylatory pracowały z głośnością silnika Kukuruźnika; pozdro dla pewnej mojej byłej, której to przeszkadzało, gdy zasypiała przy mnie – bo komp mi chodził cały czas; teraz mam laptopa cichuteńkiego – wiatrak na CPU: 1829 RPM, a na GPU: 1863 RPM) – mysz, którą (w latach swojej świetności) podłączałem do ZIELONEGO gniazda.
https://imgur.com/a/yCaV0to
Dyskobolu jeden – umiesz w nostalgię. Umiesz perfekcyjnie!
Czteropak książek „Gry, które trzeba znać” – w eleganckim etuju z podpisami redaktorów i ze zakładką. Ten, o który taka afera była i który nadal (powolutku, ale sukcesywnie) schodzi (zostały 133 sztuki). Teraz powraca, ale w nader szczytnym celu.
„Wesprzyj Fundację Wspierania Rozwoju Dziecka i weź udział w licytacji wyjątkowej kolekcji książek o grach wideo od CD-Action – w ściśle limitowanym wydaniu z kolekcjonerskim etui i z unikatowym numerem.”
https://allegro.pl/oferta/gry-ktore-warto-znac-limitowana-kolekcja-nr-501-500-z-podpisami-redakcji-18081378832
„6 dni do końca licytacji
(niedz., 7 gru 2025, 19:00:00)”
PS Te książki nazywają się… „Gry, które trzeba znać”, a nie… „Gry, które warto znać”. Kto to widział, żebym poprawiał wydawnictwo. Tak, wiem, etuja się nie odmienia przez przypadki.
Ktoś mógłby stwierdzić – co to za porządki, że wystawiają KOLEJNY czteropak – ze serii LIMITOWANEJ do 500 sztuk? Jeśli 500, to 500 i ani sztuki więcej.
Tak, ale warto zauważyć bardzo istotną rzecz. Mianowicie…
„Powołana w 2004 roku Fundacja Wspierania Rozwoju Dziecka specjalizuje się we wspieraniu dzieci w spektrum autyzmu, od uczniów szkół podstawowych po licealne, a także w prowadzeniu szkoleń i webinarów dla rodziców, nauczycieli oraz osób pracujących z dziećmi ze spektrum autyzmu.”
oraz…
„Jako redakcja magazynu CD-Action wspieramy od dawna działania Fundacji. Tym razem przeznaczamy na jej cel coś specjalnego.”
Dyskobol chce pomóc. W najskuteczniejszy sposób. Co ma wystawić na aukcję? Specjala o „League of Legends”? Grają (że się tak wyrażę) najlepszą kartą, którą posiadają. Swoim (pomijając niedawną aferę) najlepszym zestawem ever. Dlatego „limitowana kolekcja nr 501/500”. To nie jest ta sytuacja…
https://zapach-papieru.pl/2025/10/prosto-z-francji-jv-culture-jeu-video-nr-109-110/comment-page-1/#comment-5495 (druga część komentarza)
Teraz rozumiemy całokształt?
Tym razem nie będę się rozpisywał.
https://www.facebook.com/photo?fbid=1257050159799991&set=a.550486713789676
Mam talent do nadinterpretowania czyichś słów, przyznaję. Oraz do błędnych analiz. Byłem przekonany, że Smugglera zastąpiono Krigorem, aby ten drugi rozruszał słupki sprzedażowe „Retro”. Tymczasem (jak Avok napisał w recenzji #9)…
„Po rezygnacji Smugglera pismo przez dłuższy czas leżało odłogiem, aż w końcu znalazł się człek gotów pociągnąć wózek dalej.”
Nigdy nie robię tu z siebie jakiegoś mędrca. Raczej głupca. Spoko. Czasem mówi się, że się w człowieku aż coś zrobiło. To znaczy takie uczucie, reakcja, wstrząs emocjonalny, tego typu. Coś podobnego miałem, gdy przeczytałem słowa na tym screenie. Pierwsza myśl… albo nie, zostawię to dla siebie. Kolejna… CRUX. Tego wątku też nie rozwinę. Po czym na liście rozmówców ujrzałem… Panią Lidię.
Obok… całej wierchuszki dyskobola. Wierzcie mi – całej. Natomiast spikain… bawi się efektami specjalnymi. Gdyby chodziło o to, o czym pomyślałem – raczej nie w głowie by mu były takie… magiczne sztuczki. Znowu w piżamie? Przecież już było dobrze, już był AIR ze studia. Można manipulować obrazem. Ale nie ekspresją własnych emocji. Na szczęśliwego za bardzo nie wygląda.
Nie wiem, o czym rozmawiają, może o nowym haśle (LECIMY WYSWYS) na grzbietach kolejnych czterech numerów kwartalnika. Ale do tego (z całym szacunkiem) nie byłaby potrzebna obecność Pani Lidii. Plushowy za sekundę szota opróżni jednym haustem? Żartuję. Dlaczego nie widzimy grafiki tego od… grafiki? Hubert! Chyba ktoś się do Ciebie zbli…
1. #346 wyjdzie (zgodnie z planem) 9 grudnia. Ale… od nowego roku… przejście na półrocznik? Prace nad nowym numerem zaczyna się, gdy ukończy się poprzedni. By pasowało. Aczkolwiek… tak wysokiej rangi debatę – zostawiliby dla siebie i nie pisali tu o niej. Wszak… nie piszą. Dali tylko screen czatu. Tylko że… z całą wierchuszką. Nie! Co ja bredzę! W marcu przecież musi wyjść numer marcowy (#347) – celebrujący TRZYDZIESTOLECIE. Może więcej stron wtedy, może wyższa cena, to już temat do rozważań w połowie lutego. Tu moich. I tam ich.
2. No przecież jadą dalej z „Retro”, więc o nim nie rozmawiają. Ale Krigor (jego nowy naczelny) jest wśród dyskutantów.
3. Zorganizowali burzę mózgów, żeby wykminić, co będzie w tym styczniowym specjalu? „CD-Action TELEWIZOR” (bo włącznik pokazali w aktualizacji roadmapy). Rozmów na szczycie by z tego powodu nie organizowali. Tu chodzi o jakąś strategiczną decyzję – „podejmowane są trudne decyzje”. Chyba że dla zmyłki tak napisali, żeby Anarkiego uruchomić, żeby się tu produkował i docelowo bekę kręcić z jego zaangażowania. Nie. Za dużo zachodu. Przypomnę – w rozmowach bierze udział Pani Lidia. Powtórzę – oraz cała wierchuszka magazynu.
O co może chodzić w tym spotkaniu? A jeszcze wczoraj tak sobie myślałem, że od dawna przestali organizować LIVE’y. Ile ich w sumie zrobili? Z 3 bodajże? No to teraz walnęli WEWNĘTRZNEGO LIVE’a, że aż czapki z głów. Ale ta spikaina zostaje. O co może chodzić?
4. Ewentualny wzrost ceny prenumeraty? Nie. W tej kwestii mają wszystko zoptymalizowane.
5. https://www.facebook.com/photo?fbid=1256947923143548&set=a.550486710456343
b-side…
„JA!”
Pani Lidia…
„Ja tyż”
Gdyby rozmowa dotyczyła czegoś krytycznego – wydawczyni nie miałaby teraz głowy do komentowania wpisów.
6. Zatem zebrali się tak o, żeby sobie pogadać. Ale… wszyscy, z wydawczynią włącznie?
7. Po opublikowaniu punktu szóstego, położyłem się. Swoje myśli skupiłem na powodzie zebrania się całej „góry” dyskobola. Jednak nic mądrego nie przyszło mi do głowy. Zasnąłem. Chwilę temu obudziłem się i zdałem sobie sprawę, że dzisiaj jest 28 listopada. Czyli mija równe PIĘĆ MIESIĘCY od ostatniego wpisu na FB „Pixela”. Myślicie, że przyszłoroczny „Pixel Heaven” się odbędzie?
Za równy TYDZIEŃ miną TRZY LATA, odkąd Łapusz poinformował na rzeczonym FB koncie, że #84 będzie numerem pożegnalnym. Złośliwie mi się pomyślało, że gdyby „Pixel” nadal wychodził, to by „Pisarion 3000” tam też publikował swoje felietony. Oraz Śledziu wrzucał by tam swoje kolejne paski komiksowe. Wtem mnie olśniło.
Wczoraj zapoznałem się z rozpiską grudniowego wydania #346 i NIE PRZYPOMINAM SOBIE, żebym za „Szpilami” przeczytał „Cokwartalny pasek komiksowy Śledzia”, czy jak to tam opisywali. Dlaczego nikt tego nie widzi, dlaczego nikt tego nie komentuje? Sprawdźmy opis #346, na allegrowym koncie dyskobola…
„Szpile: Przegląd kwartału (autor: Smuggler)”
Śledziu z łamów kwartalnika poszedł weg?
Zatem… wracając do tematu tego mego ciągu komentarzowego, choć zarzekłem się, że „Tym razem nie będę się rozpisywał.”. Wierchuszka „Ekszyna” debatuje nad kontynuowaniem współpracy ze Śledziem? Oczywiście, że nie o to chodzi. Ale jego brak z rozpisce #346 jest ciekawy, nie? Plakatu do tegorocznego EXPO też już nie robił. Co się dzieje?
8. Myśleli nad tym, czy do PRENUMERATY PREMIUM dołączyć kod na grę wartą 120 zeta? To by był konkret. A jaką grę? Taką…
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1257240699780937&set=a.550486713789676
9. Nie mogło być rozmawiane o tym, o czym napisałem tutaj w pierwszym z komentarzy tego ciągu. Prosty powód – 2 dni wcześniej było jedzone „pickę deadline’ową”. Przy czym Pani Lidia szczerze się uśmiechała (o czym wspomniałem w którymś z poprzednich ciągów). Zatem nie miała w głowie tego, co na aktualizacji roadmapy symbolizuje styczniowego specjala. Nie była to więc (jakby to Smuggler celowo złośliwie określił)… ostatnia wieczerza. Ramy boskie (to jego najnowszy zwrot, humorek mu dopisuje) – wtedy by ów już nie pisał do „CD-Action”, do „Retro” printowego, do „Retro” online’owego i do „Szpil” online’owych. Istna pustka gridu. Zatem o czym było rozmawiane?
O kolejnych roszadach w kokpicie (redaktor naczelny, redaktor prowadzący)? Raczej nie.
Myśl, Anarki, przecież jesteś, jak sam się określasz, dyrektorem Centrum Analiz serwisu Zapach Papieru. Więc myśl.
Myślę cały czas, już od wczoraj.
No to pisz swoje pomysły.
Toć piszę.
Najlepiej zrób jakąś historyjkę, fajnie się je czyta. Masz wyobraźnię.
Spróbuję, ale dajcie mi czas, muszę się wczuć w rolę wydawczyni, w jej sposób bycia, sposób mówienia, choć ich w ogóle nie znam.
Poradzisz sobie. Tworzenie światów, jak Ty to nazywasz, to jest przecież Twój żywioł. W ogóle już tak zrobiłeś tutaj https://zapach-papieru.pl/2025/04/retro-nr-1-2025-8/comment-page-4/#comment-5096 i nawet ci wyszło. xD
Tylko że tym razem będę musiał w to wpleść zmiany w magazynie.
No i to jest dla ciebie jakiś problem?
Niby nie.
10. „CD-Action” aktualnie wychodzi w trybie kwartalnym. Podczas gdy Czytelnicy oczekują, by powrócił do… czterotygodniowego (albo chociaż miesięcznego). Trudny orzech do zgryzienia. Magazyn raczej nie będzie znów taką marszrutą kroczył, a to z powodu takiego, z jakiego już tak nie czyni. Ale czy jest miejsce na swoisty konsensus?
Słuchajcie, bo to jest istotne! – Pani Lidia uciszyła wszystkich. Dawid, przestań się bawić w czarodzieja, tutaj magia nie pomoże. … No już, spokój. … Słuchajcie, w tym celu was tutaj zebrałam. Czy nasze siły przerobowe są w stanie udźwignąć przejście naszego magazynu na dwumiesięcznik? … Spokój! Prosiłam! … Krzysiek, wiem. I jestem ci wdzięczna. Dlatego pytam. … Barnaba, co sądzisz o tym pomyśle? … Zluzujemy wtedy ze specjalami. Książek już nie będzie. Wszystko przemyślałam, ale potrzebuję waszej akceptacji, was wszystkich tutaj. … Nie, nie włączę kamerki.
Daniel, o tym powiem za chwilę. Cena i liczba stron by się zmieniły, to jest oczywiste. Najpierw chciałabym wiedzieć na czym stoję. … Tak, Łukasz, zostajesz na swoim miejscu. … Jesteście pewni? Ale po kolei, żeby była jasność. Barnaba? … Daniel? … Dawid? … Grzegorz? … Karol? … Krzysiek? … Dziękuję jeszcze raz. … Łukasz? … Patryk? … Paweł? … Kuba? … Hubert? … Dziękuję wam. Czyli pierwszy krok mamy już za sobą. Teraz drugi. Daniel, już mówię. Cała noc nieprzespana. Ziewam co chwilę. Oczy podkrążone. Ale wszystko przemyślałam od A do Z i wszystko wyliczyłam. Trzydzieści złotych, sto stron. … Tak, wiem, drogo, ale za chwilę wszystko opiszę. Odnośnie do ceny, zrobimy osobną kampanię. Trzydzieści lat – trzydzieści złotych. … Właśnie dlatego, żeby nie mieć stron tyle, ile ma konkurencja. Od początku idziemy własną ścieżką i będziemy nią szli już do końca.
Nie! Źle sformułowałam. Nie mam w planach zakończenia wydawania. Jak myślicie, dlaczego was tu zebrałam? Dlaczego to wszystko? Dajcie mi mówić dalej. Do każdego numeru dołączymy dwustronny plakat, ale będący po prostu grafiką na stronie, z białym centymetrowym miejscem od strony szycia, żeby można go było wyciąć. Czytelnicy chcą plakatów, a my im je zapewnimy, jednocześnie nie ponosząc dodatkowych kosztów. … Tak, mam świadomość, że to jest dziwne posunięcie, ale uznaję je za konieczne. … Wiem, że się w takie coś nie bawią, ale my spróbujemy. Własną ścieżką, tak? … Oczywiście wracamy do pierwotnego logo. … Za to layout będzie wystrzelony w kosmos. Krzysiu, zrobiłam już szkice, jak ja bym widziała nową makietę, później ci wyślę. Dasz radę przekuć to w coś konkretnego? … Nasz niezastąpiony! … Retro zostaje po staremu z layoutem. I z cyklem wydawniczym też. Są rzeczy nie do przeskoczenia.
Idziemy dalej. Zawartość magazynu. Przebudowana od fundamentów. To znaczy struktura budynku będzie zachowana, ale już w nowej formie. Raz – WSTĘPNIAK. Zawsze z twoim aktualnym zdjęciem, Łukasz, najlepiej za każdym razem w innej aranżacji. Ale bez AI, bez Photoshopa, bez cudowania. Jeśli w lipcu pojedziesz na Karaiby, to w sierpniowym dasz zdjęcie stamtąd. Jeśli w listopadzie będziesz przeziębiony, to w grudniu dasz fotkę z łóżka, w piżamie. Zgadzasz się? … Dziękuję. Dwa – JUTRO. Odpowiednik działu zapowiedzi. Informacje o grach, które zostały zapowiedziane, wrażenia z grania w demka czy wersje early access, wszystko, co już wiemy o jakiejś kolejnej konsoli, jeśli będą chodziły słuchy o nowym Windowsie, to też w tym dziale o tym napiszemy. Tak, jakby internet był jeszcze dla nielicznych i my byśmy pełnili jego funkcję, jak kiedyś. Zgoda? … Dziękuję. Trzy – DZISIAJ. Tu sprawa jest najprostsza.
Recenzje wszystkich nowości. Przepraszam, telefon, zaraz wracam. … Już jestem. Na czym skończyłam? … Aaa tak. Recenzje nowości. Z racji tego, że skrócimy nasz cykl wydawniczy, będziemy mogli na bieżąco chwytać więcej tytułów. Oczywiście nie tyle, co ekstrim, ale zgodzicie się ze mną, że zawsze będzie to lepszym punktem wyjścia od aktualnego. Co stanowić będzie dla nas dodatkowy motor popytu. Damy z tym radę na czas, tak? … Dziękuję. Cztery – WCZORAJ. Powrót do starych, zapomnianych już gier, ale takich, o których mało kto słyszał. … Retro ma swoje klasyki, a nasz dział będzie miał swoje, nader inne niż tam. Uwierzcie mi, ten pomysł chwyci. Do tego artykuły o pierwszych projektach klawiatur, myszy, joysticków czy nawet zwykłych kalkulatorów. Rozmawiałam dzisiaj rano ze Smugglerem i powiedział, że jest, cytuję, bardzo na tak.
Pięć – HARDWARE. Testy różnej maści sprzętu, jak dotychczas. Krigor? … Dziękuję. Sześć – OGNISKO. Czyli wszelkiego rodzaju publicystyka, jak do tej pory. Ale wszystkie artykuły na maksymalnie jedną stronę. Szybkie do przeczytania. Takie do odfajkowania na jednym, że tak powiem, choć nie powinnam, posiedzeniu. … Mówię jak jest. Jestem z wami szczera od początku, tak? … No więc właśnie. Większość czytelników woli krótkie teksty, a nie… żartobliwie ujmę… husarskie. Później przekażę to naszym redaktorom współpracującym. Jedna istotna kwestia – absolutny koniec ze szczypaniem w uczucia religijne, nawet najmniejszym. … Tak zadecydowałam, czy to jest jasne? … Łukasz, dopilnujesz? … Cieszę się. Mateusz zostaje na naszych łamach, więc sprawy światopoglądowe też. Nie tylko, z resztą, u niego. Jeśli będziecie chcieli w tekstach, choćby o cenach sprzętu, wtrącić coś o cłach Trumpa – śmiało możecie.
Gry, a szeroko pojęta społeczność LGBT. Piszcie tak, jak wam sumienie dyktuje. Lekko poruszając ten temat albo też konkretnie. Ta kwestia pozostaje u nas bez zmian. Polityka, strona lewa, strona prawa – też bez zmian. Ale powtórzę – nic o wierze. Żadnej. Prztyczki polityczne są zrozumiałe, zatem akceptowalne. Te religijne – nie. … Chcemy, by nasz magazyn kupowało więcej osób czy mniej? Siedem – KULTURA. Czyli nasz dotychczasowy MAGAZYN KULTURALNY. Zostaje po staremu. Recenzje filmów, seriali, płyt, książek i komiksów. Osiem – ACTION REDACTION. Chcę zredukować liczbę jego stron do czterech. Raz, że musimy się pomieścić ze wszystkim na stu, a dwa – tyle przecież wystarczy w zupełności. Smuggler to zaakceptował. To, że przegląd jego SZPIL wylatuje z druku – też. Nie ma sensu dublować treści ze strony, a miejsca nie mamy z gumy.
Recenzje gier przeważnie też na jedną stronę, w zależności od ich urodzaju. Jeśli będzie ich mało – wtedy na dwie. W każdym wydaniu przyznamy jakiejś grze tytuł DYSKOBOL NUMERU i ona będzie miała wtedy musowo dwie strony, Krzysiek odpowiednio to ogarnie screenami. … Tak, niezastąpiony. Oceny zostaną, w skali od 1 do 10. Teraz kwestia layoutu. WSTĘPNIAK będzie miał w podlewie nasze logo dyskobola, ale słabo widoczne, pastelowe, żeby tekst był czytelny. Głowa mnie zaczyna boleć od tego wszystkiego. Dział JUTRO będzie miał stylizację cyberpunkową, żeby zapewnić imersję. Dział DZISIAJ będzie tak jak dotychczas, natomiast dział WCZORAJ będzie w barwach sepii. Cały, łącznie ze zdjęciami. Reszta działów będzie po staremu, przy czym ACTION REDACTION będzie miał w tle otwarte koperty, też ledwo widoczne, też pastelowe. I będą w nim tylko listy, na które Smuggler i inni będą odpowiadać.
Tylko korespondencja do magazynu, żadnych prywatnych wiadomości do Smugglera. To też już z nim uzgodniłam. Na czterech stronach śmiało się wszystko zmieści. Teraz kwestia grzbietów. Każdego roku będą miały inny kolor. Ale nie w układzie tęczy, tylko w innej kolejności. … Tak, właśnie dlatego, żeby nie drażnić. Wiecie przecież, jak jest. Zależy nam na popycie, tak? … Otóż to. Idziemy dalej. Zamiast poszczególnych części jakiegoś hasła – każde wydanie będzie miało swój numer, wewnątrz danego roku. Czyli przykładowo – zielony grzbiet i raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Czerwony grzbiet i raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. I tak dalej. Rozmawiałam też rano z drukarnią i najprawdopodobniej, przejdziemy na lepszy papier. Odrobinę, ale lepszy, co będzie już wyczuwalne i jednocześnie też docenione przez czytelników. … Nie, minirecek od czytelników nie będzie. Wybaczcie, muszę na chwilę do toalety.
Rzeczywiście się nie rozpisałeś. xD
Kolegium redakcyjne mieli, może jakieś podsumowanie roku albo inną „wigilię”,podzielili się screenem, bo ich spikain rozśmieszył, a Ty tworzysz historie niestworzone, już widzisz zamykanie magazynu. 😉
Już jestem. … Słucham. … Przejście na dwumiesięcznik zaplanowałam na luty. … Trzy wydania specjalne rocznie. Marzec, lipiec i listopad. Też trzydzieści złotych i też sto stron. … Nie, komiksów Śledzia nie będzie. Ale rysunki Marka Lenca, w ACTION REDACTION, zostają. … Jeszcze jedno. O zmianie poinformujemy dopiero za miesiąc. To znaczy we Wigilię, po południu. W ogóle zaplanowałam to jako małą niespodziankę, idealnie pod choinkę. Łukasz, to zadanie powierzam tobie. … Podołasz, spokojnie. … Haha! Łukasz Podołski! Dawid, jak ty coś palniesz! … Ale słuchaj… Napiszesz osobny artykuł z życzeniami świątecznymi, tak? … A informację o zmianie naszego cyklu wydawniczego i ogólny zarys tego, o czym przed chwilą mówiłam, rozpiszę ci to osobno w punktach, jakbym to widziała, dasz pod spodem.
Bez wpisu o tym na fejsbuku. Jedynie na naszej stronie. Jako pierwsi, o zmianie dowiedzą się tylko ci, którzy klikną w ten artykuł i go przeczytają. Oczywiście później rozniesie się to na socjalkach, ale chodzi mi o początkowy efekt. Taka swoista dodatkowa paczuszka pod choinką, wirtualna, dla naszych czytelników. Chciałabym, żeby ten artykuł miał w kafelku i na jego początku – grafikę świąteczną. Jest noc, pada gęsty śnieg, po środku domek ozdobiony mnóstwem kolorowych lampek, a za jego oknami widać światła, dosłownie czuć ciepło wnętrza. Świątecznej atmosfery w rodzinnym gronie. Przed domkiem stoi choinka i bałwanek. Procesory to są oczka, kość pamięci to jest nosek, a karta graficzna to są usta. Tylko żadnego AI. Sama wektorówka, Krzysiu. No i twoja kreatywność, poradzisz sobie. … Dokładnie. Podołasz zadaniu. Cieszę się, że was mam, wiecie o tym?
Dziękuję, to słodkie. Już mnie nie boli głowa. Coś wam pokażę. … Tak, łzy. Damy radę z tym naszym magazynem, jeszcze przez kilka lat, tak? … Dawid, czarodzieju, jeśli ty mówisz, że podołamy, to tak właśnie będzie. … To znaczy cały czas płyniemy naprzód, ale przejście na dwumiesięcznik doda nam solidnego wiatru w żagle, którego potrzebujemy. Sześć numerów standardowych i trzy specjalne, w tym dwa Retro. Łącznie dziewięć na rok, a nie dwanaście, jak teraz. I jak już wspomniałam – bez książek. Motorówka zamiast katamaranu, rozumiecie, o co mi chodzi. … Finansowo będzie nam to wychodzić dużo lepiej. Nie jakoś spektakularnie, ale jednak. Przy dwumiesięczniku, czyli magazynie wychodzącym częściej i z aktualniejszą zawartością, do tego tańszym niż teraz – sprzedaż będziemy mieli większą. Z tańszymi specjalami – także. Wiecie, co dobijało Pixela?
Rosnąca cena też. Ale co jeszcze? … Ta była skutkiem, mi chodzi o przyczynę. … Dokładnie, Paweł. Niewystarczające obłożenie półkowe. Wiecie, że Ekstrim też wrzuca swoje wydania specjalne do Empiku, jak my? … Rozumiecie, dlaczego tak robi? … Otóż to. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to mówcie, bo chciałabym teraz położyć się lulu, odespać noc. … Dobrze w takim razie, ja się rozłączam. Dziękuję wam wszystkim, że znaleźliście czas na to spotkanie. … Dziękuję. I przede wszystkim – że zgodziliście się na tę zasadniczą zmianę. Aha i jeszcze jedno. Można by zrobić screena tego połączenia i wrzucić go na fejsbuka, z jakimś ogólnikowym podpisem, nie zdradzającym tematu, ale dopiero jak zniknę z ekranu. Żeby czytelnicy wiedzieli, że coś się dzieje, ale nie znali szczegółów. Ja zmykam.
Jakby co, to jestem pod telefonem, ale teraz go na kilka godzinek wyciszam. Trzymajcie się ciepło.
Pani Lidia poszła spaciu. Tak było wczoraj. To znaczy w mojej wyobraźni. My tymczasem, teraz, wracamy do szarej codzienności. Zapytacie, Czytelnicy ZP – w jakim celu miało miejsce tamto wczorajsze spotkanie?
Nie wiem, nie mam pojęcia. []
Ale długaśny link!
https://www.facebook.com/CDAction/posts/pfbid0zFswKGjCfhQZwNVzfqixDZjuoVegiHaGNMQEKsURYV4u2HnFvwAPL4RRCPENXBMPl?comment_id=682745741381915
Ale prowadzi do równie długaśnego feedbacku najnowszego numeru „Retro”.
Przeczytałem cały. Niczym seria z miniguna zamontowanego na dziobie Warthoga. Zużywająca wszystkie naboje. Czy trzeba było aż tak?
Teraz tak patrzę (może przyda się Avokowi – jako ciekawostka podczas pisania recenzji)… cena printu „Retro” wzrosła o 5zł – z 30zł do 35zł, o tym wiemy. Natomiast cena jego digitalu… także wzrosła o 5zł – z 15zł do 20zł.
https://sklep.cdaction.pl/shop/retro-9-02-2025-ewydanie
Komentarze internautów pod tym wpisem…
https://www.facebook.com/photo?fbid=1256484473189893&set=a.550486717123009
„Miesięcznik wróć no ale po co? Musielibyście wtedy zaprzestać wydawanie tych durnych wydań specjalnych”
Absolutnie niezrozumienie aktualnej sytuacji. Mogą od stycznia przestać wydawać specjale (i książki), publikując jedynie „CD-Action” co miesiąc. Ale (moim zdaniem) w kwietniu, zamiast numeru świętującego TRZYDZIESTOLECIE – byłby pożegnalny. Wtedy kolejnego „CD-Action EXPO” już by nie było. Nowych artykułów na cdaction.pl też nie i filmików na YT także. Nie było by już nic. Tan alpinista odpadłby od ściany masywu górskiego, zanim jeszcze dotarłby do tak zwanego CRUXA.
„PSX Extreme” cały czas wychodzi w trybie comiesięcznym. Ale… gdyby przestał wydawać specjale (i książki), publikując jedynie „PSX Extreme” – (moim zdaniem) do DWUDZIESTODZIEWIĘCIOLECIA (wrzesień 2026) już by nie doleciał.
Francuski „JV” wychodził jako miesięcznik. Szło mu w tym cyklu tak wspaniale, że w kwietniu zawieszono jego wydawanie. Słowa Avoka (do jednego z moich komentarzy pod tutejszym artykułem o „JV”)…
„Redaktor naczelny w wywiadzie przyznał, że żeby sprzedać 10 tys. egzemplarzy pisma, musieli wydrukować pięć razy więcej. Zwroty były gigantyczne. Co Ci poradzę.”
„JV” powrócił w październiku, ale jako… kwartalnik (oferowany w przedsprzedaży). Cały czas wspiera się… wydaniami specjalnymi (!) oraz książkami (!). A żeby zachęcić do kupowania najnowszego specjala (również w w przedsprzedaży), ów proponuje to…
https://zapach-papieru.pl/2025/10/prosto-z-francji-jv-culture-jeu-video-nr-109-110/comment-page-2/#comment-6033
Wyłączmy mu specjale i książki, niech wychodzi znów jako miesięcznik. I jest vorbei. Może (moim zdaniem) nawet… momentalnie.
Tamtego powyższego komentarza (do którego się odniosłem) już nie widzę. Zatem chyba poszedł weg. Został natomiast ten…
„kwiczycie i robicie pod siebie”
Nie. Stoją dumdum i bynajmniej nie stwierdzam tego złośliwie.
1. Za nieco ponad TRZY miesiące wydadzą #347, w którym świętować będą TRZYDZIESTOLECIE magazynu.
2. Za SZEŚĆ miesięcy zorganizują „CD-Action EXPO 2026”, na którym TAKŻE będą swe 30-lecie wiwatować.
3. Za trochę ponad DZIEWIĘĆ miesięcy nastąpi zrównanie się numerów kwartalnika z miesięcznikiem.
4. Za DWANAŚCIE miesięcy wydadzą „CD-Action GTA”.
Jest tylko jeden warunek. Silnik główny oraz dodatkowe (wielu rzędów) cały czas muszą zapewniać solidny ciąg. Identycznie rzecz się ma w przypadku „PSX Extreme”. Oraz „JV”. Proste jak drut. Wystarczy rozumieć sytuację. []