Od wczoraj w sprzedaży jest 345 numer CD-Action. Okładka z Dying Light: The Beast, do tego 164 strony za 35 złotych – od półtora roku nic w tej kwestii się nie zmieniło, co warto docenić. Zanim przejdę do omawiania zawartości numeru, taka ciekawostka (zerżnięta z wstępniaka): wszystkie cztery tegoroczne numery zestawione grzbietami ujawniają napis „STOIMY DUMNIE”. Zarozumiałość i poczucie wyższości czy radość i zadowolenie z dobrze wykonanej pracy? Łukasz Morawski wam wyjaśni tamże.

W poprzednim numerze zapoczątkowano rubrykę „Opcje dialogowe” (taką sobie moim zdaniem), w bieżącym również jest parę nowości, o których wspomnę dalej. Z gorących wydarzeń, udało się zdążyć z relacją z tegorocznego gamescomu, co cieszy, ale… to nie relacja, tylko „relacyjka” na dwie strony. Święto gamingu, największa impreza w Europie, a opisano ją w dwóch akapitach! Powiedzieć, że tak ważny temat potraktowano po łebkach, to nic nie powiedzieć. Oczywiście, pod tekstem znajdziecie informację, że bardziej szczegółowe materiały zamieszczone są na stronie cdation.pl, no ale bez jaj. Nie po to kupuję 164-stronicowe pismo, żeby znaleźć w nim linki do materiałów w necie! Słabe to, oj słabe.
Dział „Gramy” zawiera 2 playtesty (w tym okładkowego Dying Light), 15 recenzji i 7 indyczych mikro recenzji z rubryki „Świeże, dobre, niezależne”. Do tego opisano dodatkowo 7 tytułów na niedawno wypuszczonego Switcha 2, więc sumarycznie na brak gier w numerze nie można narzekać. Najwyższe noty i znaczki jakości zebrały Death Stranding 2: On the Beach, Donkey Kong Bananza i The Alters 8, czyli bez większych zaskoczeń. Nowinką są opinie czytelników o danej grze, choć na razie tylko o Death of Stranding 2, ale może w kolejnym numerze się rozkręcą. Hity już znamy, a crapy? Na szczęście takich nie znajdziecie, a najgorzej, choć i tak powyżej przeciętnej, oceniono Cronosa: The New Dawn. Czy ja dobrze pamiętam, że jest to gra, którą Karol Laska tak się jarał w poprzednim numerze? 😉 Ale fakt, to nie pierwsza dość surowa ocena Cronosa, Butcher też kręcił ostatnio nosem, opisując go w „szmatławcu”. Internet daje jednak oceny na poziomie 7.5/10, więc w niego zagram, choćby ze względu na nowohuckie lokacje.

W Publicystyce ciekawie zapowiadają się artykuły powiązane z recenzowanymi grami: o deskorolce (Tony Hawk’s Pro Skater 3+4), serii System Shock (remaster System Shock 2) i sycylijskiej mafii (Mafia: Dawne strony). Ten ostatni tekst zdublował się z podobnym w najnowszym PSX Extreme – porównamy, kto lepiej zna Wikipedię 😉 Również ograny wstępnie przez redakcję Dying Light: The Beast dorobił się materiału towarzyszącego, pod postacią wywiadu z Tymonem Smektałą z Techlandu. Tak, tym Tymonem. Z pewnością zaliczę także artykuły o autyzmie w grach, produkcjach FMV, branży gier w Niemczech (zrobił się z tego fajny cykl Ottona) i skradankach strategicznych. Na drugie danie połknę historię automatów by Smuggler i wszystkie dwa felietony, w tym nowego / starego (powrót po latach) współpracownika, blogera Wojciecha Tarczyńskiego, znanego jako Stare Konie. A gdzie się podział Jan Błachowicz?
W CD-Action tradycyjnie znalazły się działy „Technologie” i „Endgame”. Za „Technologiami” nie przepadam, ale tym razem jak zwykle z przyjemnością przeczytam „Kontrapunkt”, tekst o SpaceX i test Switcha 2 (wprawdzie lekko przeterminowany, ale co tam). Pod koniec pisma robi się zwykle luźniej i mniej o grach, a ja od zawsze doceniam stałe rubryki jak Magazyn Kulturalny, Kadrem i dymkiem, Szpile czy Action Redaction. Zobaczymy czy podejdzie mi też nowy blok minifelietonów pt. „Jazda dowolna”. Szansę każdemu trza dać 🙂 I za lekturę się brać.
BTW przypominam że dziś jest ostatni dzień nadsyłania odpowiedzi na konkurs czytelników #11. Grajcie o nagrody i pozycję w rankingu, wystarczy odpalić Copilota… żartowałem 🙂


źródła zdjęć:
CD-Action nr 4/2025 (345)
Steam / Dying_Light_The_Beast

Jeżeli w miejsce „RetroKalendarium” coraz częściej pojawiają się inne teksty publikowane przez Smugglera, to znaczy że co? Dzisiaj jest środa, więc powinien być kolejny odcinek tego cyklu, a nie ma. Na FB grupie „Retro” nie widać także wpisu Smugglera, wyjaśniającego powód opóźnienia. Tak sobie myślę… z czasem ten cykl wyleci tak samo jak „Sprawdzam” od 9kier oraz „Nadgodziny” od SztywnegoPatyka? Ale podczas „CD-Action EXPO 2025” Papkin przeczytał pytanie (swoje?)… gdzie jest krzyż.
Ja natomiast widzę coraz więcej… krzyżyków stawianych na poszczególnych elementach strony. Rotacje w kokpicie i zmiany położenia samego lotniskowca. Oraz… rzekome jakieś zmiany w (opóźnionym) „Retro” #9.
Na stronie kwartalnika pojawił się artykuł informujący o rozpoczęciu przedsprzedaży wydania specjalnego „CD-Action HORRORY”.
https://cdaction.pl/newsy/ruszyla-przedsprzedaz-magazynu-cd-action-horrory-wydania-specjalnego-cda-o-kinie-grozy
Czwarty dzień trwania przedsprzedaży, jedynie Allegro, 4. Niech ktoś wyjaśni tutaj – dlaczego popyt na tego specjala jest tak niski? Niech ktoś inteligentniejszy ode mnie, pomoże mi zrozumieć ten „fenomen”.
Avok, Lemek, Kambr Ordowik, M, Naruto88, @ Valoo i wszyscy aktywni komentatorzy ZP – do Was się zwracam. Co jest grane?
Żebyśmy zrozumieli kuriozum tej sytuacji. Owo 4 oznacza liczbę dotychczas kupionych egzemplarzy JEDYNIE NA ALLEGRO. Równocześnie jest, oczywiście, prowadzona przedsprzedaż W SKLEPIE MAGAZYNU. Nie wiem, ile tam sztuk już zeszło. Perez jakiś czas temu podał na forumku, że u niego sprzedaż sklepowa danego specjala to ileś tam procent sprzedaży allegrowej. Nie pamiętam już dokładnej wartości, a teraz nie chce mi się buszować po liście postów Pereza. Z 30% to było? To, że tak jest u miesięcznika, nie oznacza przecież, że identycznie jest u kwartalnika. No ale może… porównywalnie. Nie wiem, nie mam pojęcia. Niechby było, że… połowa. No to 4+2=6. Po 4 dniach trwania przedsprzedaży? Przecież to jest jakaś… masakra.
Przecież to już nawet chyba najzaciekliwsi (podkreśliło wyraz, ale poprawnie go napisałem)… najbardziej zaciekli (o, teraz nie podkreśliło)… przeciwnicy „CD-Action” mają, że… no… że serca im miękną. Przecież to jest jakiś kosmos.
Nie, nie będę się użalał tak, jak czyniłem to w kwestii tamtego CRASHU strony. Po prostu wyrzuciłem ze siebie to, co mam w głowie, w odniesieniu do tego, co aktualnie widzę.
„CD-Action HORRORY” jest silnikiem dodatkowym pierwszego rzędu. Ma dawać ciąg dodatkowy. Nie będę setny raz tłumaczył tego wszystkiego, ogólną aerodynamikę znacie z moich poprzednich komentarzy. Nie napisze też…
Ocknijcie się!
Gdyż nie mi decydować, czy ktoś ma kupić dane wydanie specjalne czy nie. Chyba znowu przesadzam. Staram się opisywać wszystko obiektywnie. No, to tyle.
Co o tym, Czytelnicy ZP, sądzicie? To znaczy o tej przedsprzedaży, a nie o moim pisaniu (nie karmić trolla!).
Aktualizacja: na Allegro już jest 5. Zatem artykuł na stronie kwartalnika pomógł. Może się jeszcze rozkręci. Nie wiem, może underluk by wrzucił tutaj info o rozpoczęciu przedsprzedaży tego specjala, żeby robić większe zasięgi (jak to się nowocześnie określa).
Avokowi nie będę truł o to. Lemkowi też nie. I Kambrowi Ordowikowi także nie. Ale… underluk jest tu nowy, więc niech się wykaże. Żartuję z tą hierarchią. Pozdro, underluk.
Złośliwy Kambr zapyta – kiedy w tej serii CD Action doczekamy się numerów Opery Mydlane i CD Action Brazylijskie Nowele? Z ostatniej chwili: Powrót niewolnicy Isuary do Edenu, a tam pogoda dla bogaczy.
Kambr Ordowik – dziękuję Tobie za komentarz. Dziwnie brzmi, ale… ma swoje uzasadnienie. Otóż… ja tu produkuję terabajty znaków lepionych w zdania, a tymczasem… nikt tego nie komentuje. Czyli? Moje pisanie nie ma sensu. To znaczyyy… ma sens, gdyż jest czytane. No ale nie komentowane. A od czego jest ta nasza sekcja komentarzy? Ano od tego, żeby jej używać.
„i CD Action Brazylijskie Nowele”
Kambr, nooo…
https://zapach-papieru.pl/2025/09/cd-action-nr-4-2025-345/comment-page-3/#comment-4818
Albo inaczej… Wyłącz nagle dyskobolowi wszystkie silniki dodatkowe pierwszego rzędu (wydania specjalne) i drugiego rzędu (książki). Niech dyskobol leci tylko i wyłącznie na silniku głównym (wydania standardowe co kwartał).
To samo zrób w przypadku jego konkurencji.
Nic się przecież nie stanie, oba magazyny nadal będą leciały bezpiecznie na wysokości 10.000 metrów, przy cały czas pogarszających się warunkach atmosferycznych. A mój defetyzm powinienem sobie wsadzić głęboko w… kieszeń.
5
Hmmm… a gdybyś wrzucił tutaj artykuł o rozpoczęciu przedsprzedaży „CD-Action HORRORY”? Wiem, Avok chyba by musiał się zgodzić. No ale co szkodzi spróbować? To znaczy zapytać Avoka. To taka moja malutka sugestia. „Wiedźmin” daje solidny ciąg. Ale jeśli oczekują takiego samego od „Horrorów”, to niech taki się wytworzy. To znaczy dołóżmy cegiełkę, by tak było. „Retro” #9 będzie dopiero w listopadzie. Żeby nie szły równolegle 2 przedsprzedaże? Jakiś czas temu szło tyle przecież.
„Wiedźmin” daje solidny ciąg, a mimo to…
https://www.facebook.com/CDAction/videos/1788273841865921
Potrzebny jest ciąg wszystkich silników.
https://www.facebook.com/photo?fbid=1198768912294783&set=a.550486713789676
Co napisali w komentarzu pod tym wpisem?
Żeby była jasność… powtórzę… lecą bezpiecznie na wysokości 10.000 metrów. Pod koniec maja będą świętować 30-lecie magazynu („CD-Action EXPO 2026”). Coś tam majstrują z tymi podcastami, zobaczą co dalej, no ale w dłuższej perspektywie. Gdy… nadal będą lecieli. Bo będą. Ale… potrzebny jest ciąg wszystkich silników.
Jeszcze raz tamten wpis na FB… „PSX Extreme” (22.09.2025, 12:00). Tak, u nich, gdyż mamy 2 maszyny lecące (każda z nich wypuszcza 2 książki rocznie! wystarczy za argument, by o miesięczniku pisać pod recką kwartalnika?). Czyli…
„Człowiekowi zawsze miło się robi po wejściu do Empiku, dostrzeżeniu PSX-a, CDA, a gdzieś przy nich tych wszystkich wydawnictw specjalnych. Na zdjęciu SNES Extreme w dwóch wariantach okładkowych”
Zachęcajka do kupienia „SNES Extreme”? Może i tak. Ale ja dostrzegam w tym wpisie coś więcej. O wieeele więcej.
Adamie Piechoto… mam rację?
13
Aczkolwiek… wydanie „CD-Action HORRORY”, samo w sobie, to jedno. Drugie to…
Wydarzenie na FB (24 października do końca dnia 30 października)…
https://www.facebook.com/events/652368007935258
Które dotyczy…
„CD-Action oraz Splat!FilmFest łączą siły!
Spodziewajcie się wspólnych działań przez cały czas trwania tegorocznego „Splata”. W warszawskiej Kinotece będziecie mogli nabyć (i być może także zdobyć!) najnowsze wydanie specjalne CD-Action Horrory.* Ponadto członkowie redakcji CD-Action będą obecni na wybranych seansach festiwalu, a nawet przyjdzie im opowiedzieć to i owo na temat horrorów przed projekcjami filmów.
*Data sprzedaży stacjonalnej CD-Action Horrory w Kinotece zostanie ogłoszona niebawem.”
CDA… Horrory! Strach się bać.
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1196304559207885&set=a.550486713789676
Kto pamięta Tipsomaniaka o grach horrorowych autorstwa Eugeniusza Siekiery?
A ja czułem w kościach, że na dniach wrzucą kolejny specjal do przedsprzedaży i że będzie to „CD-Action FILMY”. Nie pomyślałem jednak, że… ten tort jest tak duży, iż można podzielić go na kawałki.
Czyli też między innymi dlatego „Retro” #9 wyjdzie dopiero w listopadzie, a nie już w październiku (oczywiście jakiś czas wcześniej ruszy jego przedsprzedaż).
W opisie „CD-Action HORRORY” czytamy…
„CD-Action Horrory to nasz list miłosny do gatunku, który chcielibyśmy kontynuować w przyszłości, jeśli tylko przyjmiecie z entuzjazmem to, co przygotowaliśmy dla Was w pierwszym numerze.”
https://sklep.cdaction.pl/shop/cd-action-wydanie-specjalne-horrory
„Premiera: 30.10.2025”
Zakładka „Informacje dodatkowe”…
„Liczba stron 116
Premiera 27.10.2025”
Nas interesuje liczba stron – 116. Oraz cena – 35zł. Geralt miał 144 strony przy takiej cenie. Niestety, realia prasy drukowanej nie są usłane różami, sami zobaczcie…
press.pl/tresc/89364,piatkowa-_gazeta-wyborcza_-drozsza-o-2-zl
„Gothic” – 144 strony / 35zł
„Heroes” – 124 strony / 27,99zł
„Souls” – 144 strony / 35zł
„Dragon Ball” – 128+4 stron / 35zł
„League of Legends” – ? stron / 35zł
„Pyrkon” – 116 stron / 35zł
„Wiedźmin” – 144 strony / 35zł
„Seriale” – 180 stron / 39,99zł
„Horrory” – 116 stron / 35zł
Czytam sobie komentarze pod powyższym wpisem, gdyż dyskusja dotyczy aktualnego modus operandi magazynu. Jeden z internautów zapytał…
„Znowu nie o grach?”
Ano znowu, gdyż (moim zdaniem) o ile specjale typu „Gothic”, „Heroes” czy „Souls” (a niedawno „Wiedźmin”) celują w określoną grupę osób (w graczy, oczywista sprawa), tak „Dragon Ball”, „Seriale” oraz (aktualnie) „Horrory” skierowane są do SZERSZEGO grona czytelniczego. Zatem? Będzie na nie (tak wskazuje logika) większy popyt. Zapewniający dyskobolowi więcej kerozyny dla jego silników dodatkowych. Jeżeli moje rozumowanie jest błędne, proszę o wskazanie tego właściwego.
Karol Laska odpowiedział tam następująco…
„I o grach co nieco w środku napiszemy, ale na pierwszym miejscu będzie przede wszystkim gatunek filmowy.”
W rzeczy samej. Nazwa tego specjala jasno wskazuje jego zawartość.
Autor pytania napisał wtedy…
„wiem, widziałem zawartość. Ale mimo wszystko słabo, że znowu się rozmieniacie na drobne. Tyle ciekawych specjali growych moglibyście stworzyć, a tu taki kolejny po Pyrkonie i serialach numer. No trudno, ja nie kupię, ale życzę powodzenia na obranej ścieżce.”
Skoro obrana ścieżka jest dalej podążana, to znaczyyy… skoro nadal podążają tą właśnie obraną ścieżką, to znaczy, że zapewnia ona oczekiwany dopływ kerozyny do silników dodatkowych. Nie no, dałem dwie metafory w jednym zdaniu, przesada. Nie rozmieniają się na drobne. W tym (ktoś mógłby nazwać) szaleństwie… jest metoda. Opisałem ją w poprzednim komentarzu, jak ją postrzegam.
Karol Laska dodał…
„Wiesz, wydajemy w zasadzie jeden gruby projekt miesięcznie w tym roku,”
Jak to… jeden gruby projekt miesięcznie w tym roku? Owszem, ja robiłem tutaj jakiś czas temu rozpiski, wskazywałem nawet, że jakieś 2 wydania w 1 miesiącu „robią” za 2x 1 wydanie na miesiąc, ale że aż tak się tego natworzyło? Będę musiał nową rozpiskę zrobić.
„więc też próbujemy szukać różnych tematyk i baz odbiorczych, inaczej dość prędko skończyłyby nam się kultowe growe marki do numerów specjalnych!”
Różnych tematyk i baz odbiorczych. Baz odbiorczych. O tym napisałem 2 komentarze wyżej. Bynajmniej… nie uważam, że kultowe growe marki by się dość prędko skończyły. Barnaba Siegel zapowiadał przecież album o „Counter-Strike’u”. Owego… brak. Przecież – oprócz konkretnych tematyk – mogłoby powstać wydanie specjalne „CD-Action FPS-y”. RTS-y. Platformówki.
NOWA ROZPISKA (2025)
STY –
LUT – „Dragon Ball”
MAR – #343
KWI – „Retro” #8
MAJ – „League of Legends”
CZE – #344 + „Pyrkon” + książka #3
LIP –
SIE – „Seriale” + „Wiedźmin”
WRZ – #345
PAŹ – „Horrory”
LIS – „Retro” #9
GRU – #346 + książka #4
Wydania standardowe: 4
Wydania specjalne: 8
Książki: 2
——————–
Suma: 14 (na miesięcy: 12)
Owszem, sporo. Jednak gdy lecimy samolotem, to zwracamy uwagę na silniki oraz ich prędkość? Nie, gdyż cieszymy się komfortem takiego właśnie podróżowania. Sprawy techniczne zostawiając pilotom.
Przy czym… mnie interesują właśnie wskazania instrumentów lotniczych, które zapisuję tutaj w charakterze… czarnej skrzynki.
TPP-y. Ścigałki. Zręcznościówki. Praktycznie studnia bez dna. Ale… te specjale byłyby kierowane wtedy… no właśnie… jedynie do graczy.
„Nie nazwałbym tego rozmienianiem się na drobne, wręcz przeciwnie – eksperymentujemy i próbujemy nowych rzeczy. Liczę więc, że pomimo Twoich wątpliwości, Horrory koniec końców się obronią”
Eksperymentują i próbują nowych rzeczy. Muszą. Perez niedawno rozpoczął cykl 2 książek (no tych albumów takich) rocznie. A „CD-Action” też ma cykl 2 książek rocznie. To znaczy w grudniu wyjdzie czwarta, ostatnia ze serii „Gry, które trzeba znać”.
A wydanie specjalne „Horrory”? Po niemal 2 dobach, na (samym tylko) Allegro, zeszły… 3 sztuki. Jaja sobie robisz? – ktoś mógłby zapytać. Nie, sam sprawdź…
https://allegro.pl/oferta/cd-action-wydanie-specjalne-horrory-17905963991
Wyobraźmy sobie sytuację, że Perez wrzuca na Allegro kolejnego specjala – (dajmy na to) „Schneider Extreme”. Mijają prawie 2 dni i prezes widzi, że zeszły… tylko 3 egzemplarze. Ów, leżąc wtedy na hamaku, na dachu jakiegoś wieżowca w Kuala Lumpur (ale nie „Petronas Towers”, gdyż tam nie ma jak hamaku rozwiesić), podrapał się w głowę, szukając w niej wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Co się stanęło, że nagle zainteresowanie kolejnym specjalem od „N3 Media”… zaklinowało się? Co jest powodem tego? Bo mało osób miało Schneidera? No ale z 3000 na CAŁĄ POLSKĘ chyba dostąpiło tej przyjemności posiadania magnetofonu wbudowanego w kompa, a nie bawienia się w podłączanie go kabelkami. Gier też sporo było sprzedawanych. To niechby jedynie 1/3 tych osób była zainteresowania kupieniem tego specjala. A tu… 3 osoby póki co. Więc co jest grane?
Ze swoistego stuporu wyrwał go dopiero tyleż nagły co przeciągły huk grzmotu, ze zbliżających się gęstych chmur. Te, prędzej czy później, napłynąć musiały. Perez spojrzał na swój „Graff Diamonds Hallucination Watch”, 19:04, po czym wygramolił się z hamaku i schodami skierował się do swojego apartamentu. Najlepsze, że planów za rok do przodu, a tu cholera wie, ile to pożyje… – zamruczał pod nosem.
Powróćmy jednak do szarej rzeczywistości. Popyt na „CD-Action Horrory” nie sprawia (na chwilę obecną i bazując jedynie na Allegro) wrażenia bycia oszałamiającym. Dlaczego? Gdyż tematyka? Przed chwilą napisałem tutaj o „Schneider Extreme”, jako o specjalu dotyczącym… chyba jednak… swego rodzaju niszy gamingowej w Polsce, sprzed… dekad całych. Ale… horrory, bynajmniej, nie są niszą z czasów prehistorycznych. Więc… co jest grane?
Niech ktoś inteligentniejszy ode mnie spróbuje wyjaśnić tę swoistą zagwozdkę. My powróćmy do tamtego pytania na FB kwartalnika i… odpowiedzi na nie. Do dyskusji dołączył Łukasz Morawski, pisząc…
„jako wydawnictwo skupiamy się przede wszystkim na grach (to nadal ogromna większość naszych projektów), ale rynek jest trudno, więc czasami musimy dywersyfikować treści aby docierać też do nowych odbiorców. Dzięki temu mamy później więcej pieniążków na zainwestowanie w kolejne growe wydania specjalne, których w 2026 roku nie zabraknie”
Ano właśnie – aby docierać nie tylko do… graczy, ale też… do każdego miłośnika horrorów. Gdyż… rynek jest trudny. Łukasz Morawski przyznaje otwarcie, że… rynek jest trudny. A gdy ja tutaj od dawna wskazuję na coraz cięższe realia (popierając to liczbami z PBC), to za defetystę (choć sam tak siebie określam) uchodzę.
Skupmy się na tym zdaniu Morasia…
„Dzięki temu mamy później więcej pieniążków na zainwestowanie w kolejne growe wydania specjalne, których w 2026 roku nie zabraknie”
Dłuższą chwilę zajęło mi myślenie nad tym, jak je skomentować. Powiem szczerze, powiem dosadnie – to zdanie mnie rozwaliło. To znaczy mnogość rozwidleń dedukcyjnych, które z niego wychodzą.
Pamiętamy, gdy jakiś czas temu pisałem tutaj, że Pan Jurek postawił kawę na ławę, jak się rzeczy w „Retronics” mają (szapo ba!). Perez od początku w ten sposób podchodzi w odniesieniu do „PSX Extreme” (szapo ba!). Natomiast… „CD-Action”? Smuggler kiedyś opisał trochę backgroundu (szapo ba!). A teraz… Moraś. Bez owijania w bawełnę. Szapooo baaa!
PS Piekło zamarzło!
SILNIKI DODATKOWE
Gdy czytamy słowa Morasia, że…
„Dzięki temu mamy później więcej pieniążków na zainwestowanie w kolejne growe wydania specjalne, których w 2026 roku nie zabraknie”
czyje inne przychodzą nam momentalnie na myśl? Otóż… Pereza, że…
„Wybór PS3 nie jest przypadkowo, bo no jednak liczymy tu na większy ruch, a kasa przyda się choćby na kalendarz”
https://www.psxextreme.info/topic/127171-arcade-extreme/page/13/#comment-5366675
Silniki dodatkowe. Ich niebagatelne znaczenie w tym, by maszyna bezpiecznie leciała na wysokości 10.000 metrów, przy coraz trudniejszych warunkach atmosferycznych. Od dawna pisałem tu o nich, początkowo nie mając poparcia w stosownych cytatach. Niemal rok temu doszły słowa Pereza, które utwierdziły mnie w poprawności mej analizy. Dzisiaj natomiast, doszły słowa Morasia, które… jeszcze bardziej mnie upewniły.
Jest to, oczywiście, skrót myślowy. Silniki dodatkowe są – jak ich nazwa wskazuje – jednostkami dodatkowymi. Wspomagającymi ten główny. Wspólnie z nim zapewniającymi wystarczającą siłę ciągu, by maszyna pewnie leciała prosto przed siebie.
SILNIK GŁÓWNY
W przypadku „CD-Action” jest to… no właśnie „CD-Action”. Jego silniki dodatkowe pierwszego rzędu to… wydania specjalne, a drugiego rzędu to… książki.
W przypadku „PSX Extreme” jest to… no właśnie „PSX Extreme”. Jego silniki dodatkowe pierwszego rzędu to… wydania specjalne, a drugiego rzędu to… (relatywnie nowość) książki.
Napęd – w każdej z tych dwóch powyższych maszyn – działa identycznie. Musi. Dzięki temu… obie lecą majestatycznie po niebie, piękne jak okręt pod pełnymi żaglami (cytując Roberta Gawlińskiego).
Nie no, przedtem dwie metafory w jednym zdaniu, a teraz porównywanie statków powietrznych ze zwykłymi. Za chwilę pewnie dojdą jeszcze kosmiczne.
Wtedy rdzeń silnika jonowego, krążownika gwiezdnego „Pixel”… został nagle wygaszony i wreszcie ktoś mógł w kosmosie usłyszeć nasz krzyk. Tyle tylko, że ów był już… daremny. 05.12.2422, galaktyka UDFj-39546284, gwiazdozbiór Pieca. Ponad 13 miliardów lat świetlnych od Ziemi. Jakiekolwiek, najgłośniejsze nawet krzyczenie, było już… zbyteczne.
Wróćmy jednak na naszą planetę. Dwie maszyny lecące. Potrzebujące siły ciągu silników dodatkowych. Maszyna CD-A… dodatkowy… HORROR… współczynnik ciągu turbiny ALLEGRO? Ponad dwie doby od uruchomienia. Cały czas… 3.
To nie pomaga. A raczej… wprost przeciwnie. []
Moraś w tamtym komentarzu napisał, że rynek jest trudny. Niestety. Mamy tego świadomość, gdyż odbija się to także na prasie growej, wliczając „Retro”. Kiedyś owo było w przedsprzedaży oferowane za kwotę niższą od widocznej na okładce. Później za mniej niższą. Aż wreszcie (co trwa już od 3 numerów)… za identyczną. Na szczęście (także od 3 numerów) jego cena przestała rosnąć.
nr = cena / przedsprzedaż (różnica)
#4 = 24,99zł / 19,99zł (taniej o 5zł)
#5 = 27,99zł / 25,99zł (taniej o 2zł)
#6 = 30zł / 30zł (taniej o 0zł)
#7 = 30zł / 30zł (taniej o 0zł)
#8 = 30zł / 30zł (taniej o 0zł)
Rynek jest trudny. Przekładając to na na język moich metafor – warunki atmosferyczne nie są dla maszyny lecącej (CD-A) zbytnio sprzyjające. Potrzebny jest solidny ciąg zarówno silnika głównego jak i wszystkich dodatkowych.
Przy czym… jeśli chodzi o silnik dodatkowy „Wiedźmin” – w ciągu ostatnich 30 dni, tego specjala kupiło (na samym tylko Allegro) osób: 1147. Konkret. „Seriale” tamże, w ciągu miesiąca od dzisiaj wstecz? Nabyło osób: 82. Jednak należy pamiętać, że to wydanie specjalne dodatkowo trafiło na półki saloników prasowych (w przeciwieństwie do „Wiedźmina”). I tutaj powracamy do kwestii… „Horrorów”, które kupiło na Allegro (po niemal 3 dobach od rozpoczęcia przedsprzedaży) osób: 4.
https://www.youtube.com/watch?v=jsrMa4aky30
„CD-Action Air: Ważny komunikat! Nowy kanał!”
Czyli w skrócie, w opisie tego filmiku…
„1. CD-Action Air przenosi się na swój własny kanał. Zasubuj tutaj: / @magazyncdaction
2. CD-Action Air Plus zostaje na tym kanale.
3. Dzięki temu oba kanały mogą się rozwijać i wszyscy są szczęśliwi.”
W powyższym materiale Bastian mówi, że…
„Po prostu badamy co zrobić, żeby zwiększyć zasięg tego podcastu.”
Natomiast w opisie nowego kanału czytamy…
„Podcast CD-Action Air! Wesprzyj nas na głównym kanale CD-Action, aby za dyszkę miesięcznie otrzymywać co tydzień dodatkowe pół godziny naszego gadania.”
Rynek jest trudny.
Dodatkowo… cały czas czekamy na zmiany w „Retro” #9. Widzimy optymalizowanie różnych aspektów. Najwidoczniej konieczne. Rynek jest trudny.
Odpowiadając na końcowe słowa spikaina… Nie chcę trąbki do pierdzenia. Na gitarze nie umiem grać, raz byłem u kumpla, który ma klasyczną i jedyne, co na niej zabrzdąkałem (bez manewrowania lewą ręką, dla mnie to absolutny czeski film), to było…
To te ty ti ta tu… To te ty ti ta tu… To te ty ti ta tu… To te ty ti ta tu…
Zapewne fałszując niemiłosiernie. Kojarzycie ten kawałek? Za chwilę dam więcej nutek. Po czym… urwałem strunę. Nie wiem jakim cudem. Sama się urwała. Rysować też nie umiem. Jedynie pisać (taaa… grafomaństwo uskuteczniać). Dalsze nutki (ale to by się już elektryczna przydała) to…
Ti timmm… timmm… Ti tiii tuuu… Ti tuuu… Tummm tummmmm…
I jak? Już wiadomo o jaki utwór mi chodzi? Nadal nie? Trudno. Szacun dla tych, którzy już po pierwszych nutkach właściwie wskazali. A przecież odpowiedź była… so close, no matter how far.
CD-Action EXPO 2026
Już (relatywnie) niebawem… 30-31 maja 2026 roku, odbędzie się piąta edycja „CD-Action EXPO”. Tym razem… wyjątkowa, gdyż świętująca… 30-lecie istnienia magazynu.
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/777923471633748
W dzisiejszym wpisie na FB „CD-Action” (dotyczącym powyższej kwestii), czytamy…
„Dożyliśmy trzydziestki i wciąż mamy się dobrze. Dziękujemy za wszystkie lata, które spędziliście razem z nami”
oraz…
„BILETY w naprawdę niskich cenach dostępne już wkrótce!”
a także…
„PS Z okazji trzydziestolecia CD-Action przywracamy naszego kultowego dyskobola, który pomimo wieku wciąż nie odczuwa łupania w krzyżu.”
Szybcy są!
No i świetnie, że ponownie w łódzkiej Atlas Arenie. To zdecydowanie zwiększa szansę, że się tam pojawię.
Na FB kwartalnika, pod tamtym wpisem, ktoś zapytał…
„Skróci mi ktoś historię, dlaczego w Łodzi „CD-Action” organizuje swoje imprezy zamiast we Wrocławiu?”
Kwartalnik odpowiedział…
„Cóż, od kilku ładnych lat nasza redakcja rozbita jest po całej Polsce, a zdecydowana większość redaktorów działa w Warszawie oraz właśnie na terenie Wrocławia. Łódź leży niejako pomiędzy oba tymi miastami, w centralnej części kraju, więc właśnie tam organizujemy nasze Expo. Pozdrawiamy!”
Dokładnie! xD
Lemek, napisałeś…
„Szybcy są!”
Ale odnośnie do zapowiedzi targów, rozpoczęcia sprzedaży biletów na nie czy przywrócenia kultowego dyskobola? Kolejne edycje targów zawsze zapowiadają z bardzo dużym wyprzedzeniem, a dyskobol wraca w związku z 30-leciem magazynu i bardzo dobrze.
Na jutubowym kanale „SnakeiterLIVE” obejrzeć można materiał zatytułowany…
„DZIWNA Sytuacja z CD-ACTION…”
Dotyczy on… albo inaczej – jest tam przypięty komentarz autora kanału…
„Hej! Przeklejam wiadomość od Karola Laski:
Piszę, żeby uniknąć większej liczby teorii spiskowych. Informowaliśmy o tym na social mediach, ale nasza strona WWW dostała wylewu, a mianowicie – Amazon zakończył dla niej wsparcie, a konkretniej dla Node’a 14 (https://aws.amazon.com/blogs/devops/announcing-the-end-of-support-for-node-js-14-x-and-16-x-in-aws-cdk).
W związku z tym uznaliśmy, że nie będziemy przenosić się na nowszą wersję tego Node’a, bo od kilku miesięcy pracowaliśmy nad nową wersją strony. Zmuszeni sytuacją, zdecydowaliśmy się jej surową beta-wersję puścić live, żeby móc po prostu jakkolwiek publikować treści.”
I dalej…
„Wiązało się to ze sporym przedsięwzięciem migracji wszystkich treści i autorów – stąd luki i w tekstach i w nazwiskach, które staramy się uzupełniać.
Na dniach powinno dojść do pełnej migracji i strona powinna przestać szaleć. Cronos zresztą był opublikowany jeszcze na starej, wywalonej wersji strony, i tam autor normalnie był przypisany.
To tak w skrócie – spore problemy techniczne, przymus przesiadki nagłej na nową stronę i to tuż przed CD-Action Expo, i potrzeba migracji treści.”
Oh Carol… – jak to Sedaka śpiewał – gdyby nie Ty, nadal nie znalibyśmy powodu CRASHU strony magazynu. Gdyż w tamtym komunikacie czytaliśmy jedynie, że…
„Drodzy czytelnicy, przykro nam poinformować, że cały czas mierzymy się z konsekwencjami nieprzewidzianych problemów technicznych naszej strony internetowej.”
Bez podanych szczegółów powodu problemu.
https://cdaction.pl/newsy/problemy-techniczne-na-stronie-cd-action-komunikat
Powróćmy do słów Karola Laski…
„W związku z tym uznaliśmy, że nie będziemy przenosić się na nowszą wersję tego Node’a, bo od kilku miesięcy pracowaliśmy nad nową wersją strony. Zmuszeni sytuacją, zdecydowaliśmy się jej surową beta-wersję puścić live, żeby móc po prostu jakkolwiek publikować treści.”
A konkretnie…
„bo od kilku miesięcy pracowaliśmy nad nową wersją strony”
Plushowy (na LIVE) pod koniec ubiegłego roku zapowiadał, że ta ruszy w lutym bodajże. Mamy wrzesień.
Oraz…
„Zmuszeni sytuacją, zdecydowaliśmy się jej surową beta-wersję puścić live”
Czyli to, co widzimy, to jest surowa beta-wersja tej… nowej strony? No ale przecież – co M słusznie zauważył – to jest ta stara wersja.
I jeszcze raz wpis na FB magazynu, z 5 września (linkujący do komunikatu z płaczącym Jordanem)…
„Naszą nową stroną internetową (!) chcieliśmy podzielić się z Wami od wielu miesięcy, ale nigdy nie przypuszczaliśmy, że przyjdzie nam to uczynić w takich okolicznościach.”