W sprzedaży pojawiło się Wydanie Specjalne CD-Action o Wiedźminie. O Wieśku powiedziano już chyba wszystko, niemniej obietnica pisanych od zera, nigdzie nie publikowanych artykułów skusiła i mnie, umiarkowanego fana Geralta z Rivii. I tak oto trzymam w ręku ciemną okładkę z logo Wilka i lakierowanymi napisami. Wygląd przyzwoity, choć jakość okładki i papieru niespecjalna, standardowa dla prasy CD-Action. Za 148 stron trzeba zapłacić 35 zł czyli tyle, co za numer regularny czy inne specjale „ekszyna”.

Redaktorem prowadzącym wydania jest Karol Laska, za teksty odpowiadają redaktorzy i współpracownicy CD-Action. Numer liczy 34 teksty wypełniające cztery rozdziały: Historia sukcesu, Świat Wiedźmina, Analiza gier i Obok gier. O ile zawartość drugiego (opis uniwersum, krain, religii, postaci i kreatur) i czwartego (literatura, film, komiksy, planszówki) rozdziału jest dla mnie zrozumiała, o tyle pierwszego i trzeciego już nie do końca. W Historii sukcesu Wieśka autorzy umieścili m.in. opisy wszystkich trzech części i dodatków. Ale te same tytuły opisali w Analizie gier, wałkując je na różne sposoby i, mam wrażenie, część treści powielając. Na szczęście w Analizie znalazło się także miejsce na pozostałe, mniej znane tytuły z uniwersum, więc w sumie może nie w jednej kupie, ale wszystkie wiedźmińskie gry znajdziecie.
Jakie teksty można by wyróżnić, polecić? Mnie z pewnością przyciągną początkowe artykuły o narodzinach Wiedźmina w głowie Sapkowskiego, podejściu Metropolisu do egranizacji i akcjach promocyjnych gry. Chętnie też zapoznam się z mniej znanymi tytułami serii czy ciekawym porównaniem umiejętności szermierczo-alchemicznych Geralta z realiami średniowiecza. Czy jednak znajdę dla siebie coś nowego (oprócz mega plakatu), czego nie przeczytałem wcześniej w prasie i książkach (w tym reklamowanej na łamach magazynu, wydanej niedawno „Wilczym śladem” Zbigniewa Jankowskiego)? Nie sądzę, chyba że chlapnie coś ekstra na temat Wiedźmina Jan Błachowicz w swoim felietonie 😉 Choć kto wie, artykuły są solidnie przygotowane, rozbudowane, z ramkami z ciekawostkami i komentarzami ludzi z CD Projekt Red (zwanymi Głosami Redanii). Szkoda, że nie pokuszono się o wywiad z samym Sapkowskim, w końcu to on wymyślił uniwersum, a jego wypowiedzi zawsze wywołują sporo emocji 🙂
CD-Action Wydanie Specjalne: Wiedźmin to solidne kompendium wiedzy i ciekawostek ze świata Wiedźmina, w sam raz dla nieobeznanych lub umiarkowanych fanów Białego Wilka, jak ja. Czy najwięksi fani, znający serię na wylot będą ukontentowani? Nie wiem, ale się dowiem. A na razie zabieram się za artykuł DaeLa o szansach Wieśka na przeżycie w średniowieczu. Strona 69. Jak to, te zabójcze piruety Geralta są nieefektywne?



źródła zdjęć:
Zapach Papieru
serwis CD-Action
serwis LinkedIn / Karol Laska

Od nowego wątku, gdyż sąsiedni już się zbytnio rozciąga. Na forumku także omawiana jest powyższa kwestia…
https://www.psxextreme.info/topic/104151-dawne-i-dzisiejsze-pisma-o-grach-poza-pe-psx-fan-p-opsm-i-inne/page/183/#comment-5507331
Otton nie jest stażystą!
Typowy hejt ludzi którzy nie mieli pisma w ręku i nie wiedzą kto jest kto. Standard. Co do stawek też się mylą. Generalnie słabe te komentarze.
Dlatego szkoda czasu czytać wypociny tych ludzi… Nie mają o niczym pojęcia
Kolejny wpis na FB kwartalnika, dotyczący powyższej kwestii…
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1182770430561298&set=a.550486713789676
„Nasze artykuły zawsze przechodzą przynajmniej podwójną korektę językową, ale w przypadku tego tekstu na tę merytoryczną zwyczajnie musiało zabraknąć nam czasu.”
Czasu zabrakło? To ja zapytam ponownie – korektor musi znać się na wszystkim?
Czy tak właśnie IGN pisało o prezentacji gry w maju 2004?
facebook.com/photo.php?fbid=24598254626473708&set=p.24598254626473708&type=3
„Będziemy dbali o to, aby taka sytuacja się nie powtórzyła, zwłaszcza że czasem każdemu zdarza się zbytnio opierać na własnej pamięci i przeinaczyć fakty.”
Toć wskazałem tu wczoraj, że może Otton z pamięci pisał i mu się pomerdało.
„Sam autor napisał dla nas ponad 300 tekstów i jest zasmucony, że po raz pierwszy po tylu latach udanej współpracy zdarza się sytuacja, w której popełnił tak proste błędy.”
Jakie znaczenie ma staż swego fachu, gdy popełni się jakiś przeklęty błąd?
„Co zatem dalej? Czasu nie cofniemy, ale możemy naprawić tyle, ile się da.
Po pierwsze: tekst „Geralt na papierze. Retrospektywa literacka” zostanie gruntownie poprawiony i opublikowany dla wszystkich na naszej stronie internetowej.”
Patrz, patch! Po co tyle zachodu o jeden tekst z błędami?
„Po drugie, opublikujemy dodatkowy artykuł — będący rozszerzeniem tematu przedstawionego w magazynie CD-Action Wiedźmin — który również zamieścimy w wolnym dostępie dla wszystkich chętnych na naszej stronie internetowej.”
W wolnym dostępie! W takiej sytuacji (IMHO niepotrzebnego) kajania się. Ja zobligowałem się jakiś czas temu przed Avokiem, że więcej nie będę tutaj przeklinał. Ja słowa muszę dotrzymać.
W wolnym dostępie? Dlatego od wczoraj cdaction.pl się wali? Bo jest PAYWALL implementowany? Już kiedyś o tym tutaj pisałem, choć to o s-f zakrawało. Czyżby jednak?
Nie będzie żadnego PAYWALLA. Jak zwykle mój defetyzm wziął górę. Zobaczcie na ostatnie zdanie poprzedniego akapitu…
„Po pierwsze: tekst „Geralt na papierze. Retrospektywa literacka” zostanie gruntownie poprawiony i opublikowany dla wszystkich na naszej stronie internetowej.”
A to zdanie…
„który również zamieścimy w wolnym dostępie dla wszystkich chętnych na naszej stronie internetowej.”
jest po prostu napisaniem w inny sposób tego powyższego, żeby nie dublować.
Mój defetyzm, wybaczcie.
„I po trzecie: bonusowy tekst zostanie złożony przez nasz zespół tak, jak każdy artykuł w magazynie, a następnie w formie pliku PDF rozesłany do wszystkich osób, które zakupiły Wiedźmina
przez nasz sklep lub Allegro. W przypadku osób, które zdobyły pismo inną drogą, na przykład na targach, wystarczy mail na adres sklepowy.”
Po co tyle zachodu o jeden tekst z błędami? O co w tym chodzi?
Dobra, teraz komentarze (zanim ewentualnie zaczną niektóre usuwać)…
„Pomijając wszytko to powiem tak : za dużo tego wszystkiego! Jakieś targi dziwne wydania o serialach i wyd. specjalne. A podstawowe pismo kwartalnik i strona internetowa wyglądająca jak śmiech z roku 2001. Taka polityka wydawnicza się w końcu musiała zemścić”
„Szkoda, że ukryliście mój wczorajszy wpis, ale może chociaż odrobinę zmotywował Was do umożliwienia komentowania przeprosin. Więcej nie pisze, bo znowu ukryjecie (…)”
„Albo za dużo sobie na głowę bierzecie, albo za mało czasu sobie dajecie, albo za szybko chcecie kończyć to, co zaczęliście. W trzecim tomie książki też sporo wpadek. Niepasujący dyskobol na grzbiecie czy kilka tekstów bez tytułu/nazwy gry. Wrzucie sobie na luz albo zatrudnijcie więcej ludzi, bo pośpiech czy przytłoczenie pracą niczym dobrym się nie kończy.”
„Nie przekonuje mnie to. Autor sam sobie zmyślił zawartość dwudziestosześcioletniej książki którą zna prawie każdy piśmienny licealista? Po co? I dlaczego zmyślił to w formie tak podobnej do bzdur generowanych przez AI?
Rozumiem wtopić, ale te przeprosiny brzmią jak krycie tyłka, a to jest po prostu słabe.”
„Jako, że jeszcze nie czytałem to nachodzi mnie pytanie. Cóż tam są za błędy, że aż taka skrucha tutaj jest?”
„No i spoko, tą garstką maruderów się nie przejmujcie, teraz jest moda na szukanie wszędzie AI. A za błędy w wydaniach z 98 też pewnie chat GPT odpowiadał”
BARDZO DŁUGI KOMENTARZ
„Szczerze mówiąc, już mnie to przestaje dziwić. W bazowym CDA też od jakiegoś czasu widać coraz więcej baboli, literówek i błędów merytorycznych. Nie jest tego ilościowo jakoś mega dużo, ale się zdarza… i to – niestety – coraz częściej.”
I dalej w nim…
„W styczniu ogłosiliście wielką rekrutację na korektorów – i co? Z tego, co widzę, do dzisiaj nie potraficie jej zamknąć ani poinformować kandydatów o wynikach. Większość już pewnie dawno zapomniała, że brała w czymś takim udział. Tym samym daliście do zrozumienia wielu osobom, które poświęciły Wam swój czas, że ich zaangażowanie nic nie znaczy. Brak jakiejkolwiek informacji zwrotnej i ogłoszenia wyników w formie chociażby posta na SM lub Waszej stronie to po prostu brak szacunku.
Obecna sytuacja tylko dobitnie pokazuje, jak bardzo potrzebujecie dobrych korektorów. Dlatego tym bardziej niezrozumiałe jest prowadzenie tego typu rekrutacji po łebkach. Jeśli przerosło Was sprawdzenie kilkuset prac, to trzeba było zamknąć nabór wcześniej, zamiast w nieskończoność zwlekać z jakąkolwiek decyzją.”
I dalej w nim…
„Ciągłe rotacje wewnątrz redakcji – częste zmiany naczelnych, przetasowania w ekipie i pojawiające się co chwilę nowe twarze też nie poprawiają sytuacji. Tym bardziej że czytelnikom w praktycznie żaden sposób nie przedstawia się nowych autorów, więc nawet nie wiadomo, czy to nowy członek redakcji, kolejny współpracownik czy jednorazowy gość.
Żeby nie było tak gorzko, doceniam też, że potraficie przyznać się do błędu i wyjaśnić sytuację, i nadal będę Wam kibicował, wspierał i kupował Wasze wydania. Wydaje mi się, że obecnie jednak chcecie złapać zbyt wiele srok za ogon – kanał YouTube, bazowe CDA, wydania specjalne, książki, expo… Bez odpowiedniego rozrostu ekipy coraz trudniej będzie to wszystko sprawnie ogarnąć.”
KONIEC BARDZO DŁUGIEGO KOMENTARZA
To ciągłe kajanie się za jeden artykuł jest bardzo dziwne i z PR-owego punktu widzenia moim zdaniem przyniesie więcej szkód niż pożytku.
Wystarczyłaby zwykła errata na dwa zdania i tyle.
Wczoraj pomyślałem sobie, że DAMAGE CONTROL to jedno, ale też… (przy okazji) jest afera – ludzie lajkują, wszyscy ich znajomi to widzą i… leci reklama.
Czy „PapkinGate” zaszkodził miesięcznikowi? Raczej wprost przeciwnie.
Dobrze, że przeprosili, ale forma jest… przesadna.
A gdy ja tutaj opisałem, co mnie niepokoi, to Łukasz Morawski napisał następująco…
https://zapach-papieru.pl/2025/06/cd-action-nr-3-2025-344/comment-page-3/#comment-4198
I jeszcze raz fragment BARDZO DŁUGIEGO KOMENTARZA…
„Ciągłe rotacje wewnątrz redakcji – częste zmiany naczelnych, przetasowania w ekipie i pojawiające się co chwilę nowe twarze też nie poprawiają sytuacji. Tym bardziej że czytelnikom w praktycznie żaden sposób nie przedstawia się nowych autorów, więc nawet nie wiadomo, czy to nowy członek redakcji, kolejny współpracownik czy jednorazowy gość.”
Wczoraj dopisałem do mojej listy osób autorskich w poszczególnych numerach, te z #345. Nowe twarze…
-„The Alters (autorka: Patryk)”
-Soulsliki piękne, społeczność już nie do końca – Piotr Weltrowski przygląda się fanom soulslike’ów i ich podejściu do wymagających gier
-Felieton. Szczęka na podłodze (autor: Wojciech „Stare Konie” Tarczyński)
Ha! Wojciech Tarczyński to nie jest młoda twarz (i nie chodzi mi o to, że „stary koń”)! Otóż jako nastolatek miał swój własny kącik FPP Zone pod pseudonimem blood jeszcze na przełomie wieków. 🙂
O, nawet są wspominki na jego fejsie:
https://m.facebook.com/photo.php?fbid=1285557476464473&set=a.189259629427602
Czyli… powrót po latach. Nieźle!
Stare dobre kąciki na płytkach „CD-Action”. O jednym tekście w jakimś „Action Magu”, który pokazał mi jakie cuda można tworzyć zwykłym pisaniem, wspominałem tu już nieraz.
Berlin niech wróci! To znaczy taki redaktor.
Z facebooka może to nie wynikać, ale regularny jednostronicowy kącik FPP Zone miał swoje miejsce także w piśmie. Autor musiał wtedy odczuwać dużą dumę, skoro w tak młodym wieku jego artykuły docierały do setek tysięcy czytelników. 🙂
Czytam sobie komentarze pod tamtym drugim wpisem przeprosinowym…
„Czy to prawda, że usuwacie komentarze o tym, że usuwacie komentarze? Jeśli tak to bardzo słabo z waszej strony”
Ktoś odpowiedział…
„od jakiegoś czasu to jest (…), nie to co kiedyś.”
Wyciąłem fragment, którego nikt by nie użył podczas matury pisemnej z języka polskiego. Poza tym – nie zgadzam się z tym stwierdzeniem.
Inny napisał…
„Niestety jakość tekstów dawno poleciała na łeb w cd action. Za te śmieszne pieniądze co płacą za teksty to się nie dziwie.”
Czy ja wiem? Ja chcę tylko, żeby w „Action Redaction” odpisywał głównie Smuggler i żeby były tam tylko listy do redakcji.
Obwieszczenie „CD-Action” dotyczące jego najnowszego wydania specjalnego, czyli „Wiedźmina”…
https://www.facebook.com/photo?fbid=1182011583970516&set=a.550486713789676
Te błędy trafiły się w artykule poświęconym książkom Sapkowskiego, autorstwa Ottona. Dziwne błędy, których ja bym nie wyłapał, ale znawcy serii już tak. Zarzut o używanie SI pewnie mocno redakcję CDA boli i mocno mu się przeciwstawiają, ale czują że dali d…, bo szykują jakieś bonusy w ramach rekompensaty.
„Bijemy się w pierś, a także przepraszamy, ponieważ niniejsze błędy umknęły naszej uwadze na etapie korekty.”
Gdyby przykładowo Smuggler napisał w artykule, że Abrams napędzany jest silnikiem Pratt & Whitney i to by poszło do druku, to wina byłaby czyja? Korektora? On musi znać się na wszystkim? Czy raczej autora tekstu?
„W ostatnich latach wydaliśmy cenione przez wielu wydania specjalne (…), a także 3 tomy autorskiej serii książek o grach. (…)”
Wszyscy o tym wiedzą, nie musicie posiłkować się tymi argumentami, nie musicie w ten sposób się tłumaczyć. Bądźcie ponad to.
„Dorzućmy, że myślimy już o pewnym bonusie, który udostępnimy Wam w ramach rekompensaty za ww. błędy (…)”
To się nazywa wyjście z klasą. Choć może i nawet przesadne. Ot, kilka błędów i tyle, każdemu mogą się zdarzyć.
Reasumując… WZOROWE DAMAGE CONTROL. Wszak mogli sprawę przemilczeć.
Avok napisał wyżej…
„Te błędy trafiły się w artykule poświęconym książkom Sapkowskiego, autorstwa Ottona. Dziwne błędy, których ja bym nie wyłapał, ale znawcy serii już tak.”
Może Otton z pamięci pisał i mu się pomerdało.
„Zarzut o używanie SI pewnie mocno redakcję CDA boli i mocno mu się przeciwstawiają (…)”
Nie napisali gdzie są te zarzuty. Na stronie kwartalnika (pod wpisem o tym specjalu) ich nie ma.
Całościowo wyszli z tarczą, tylko dlaczego wyłączyli możliwość komentowania?
https://www.facebook.com/photo?fbid=1177110321127309&set=a.550486713789676
Pod tym wpisem FB naliczył 39 komentarzy, a widocznych jest 21.
Pod komentarzem zaczynającym się od „I jeszcze się chwalcie że nie jest dostępne w punktach sprzedaży” widać 11 odpowiedzi, a gdy się je rozwinie, to są 2.
Rzuciłem okiem na FB „Wulgarnego Gracza”, żeby zobaczyć czy pojawiło się coś w temacie jego współpracy z „PSX Extreme”. Myślałem, że wrzuci u siebie jakiś materiał o aktualnym numerze. Czy poprzednim.
Dlaczego o kwestii miesięcznika piszesz pod artykułem dotyczącym kwartalnika? – ktoś mógłby zapytać.
Ano dlatego…
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1185850460018070&set=a.163331192270007
No to sprawdź jego poprzedni wpisy. – ktoś mógłby dodać.
Moment… Znalazłem!
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1183400823596367&set=pb.100057793823229.-2207520000
Jaja sobie robisz? – bym mógł usłyszeć.
Nie, nie robię. Najlepiej kliknijcie tam na [Zobacz post].
Oraz żeby w pełni zrozumieć moje skonfundowanie zaistniałą sytuacją, zobaczcie na tamten wpis z lipca…
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1399670624995004&set=pb.100048562394925.-2207520000
Co z tamtą współpracą? []
Obserwowałem go kiedyś – ale po pewnym czasie jego posty zaczęły być męczące. Pewnego razu – z jednym się nie zgodziłem, a po części przyznałem mu rację komentując – w sposób kulturalny, bez obrazy. Jak się potem okazało (przez konto dziewczyny – bo jego aktywności nagle nie widziałem) dostałem bana… No cóż, jakoś się tym nie przejąłem. Ale jak zobaczyłem info o współpracy z psxetreme – od razu przypomniała mi się ta sytuacja. Żeby było śmieszniej – okazuje się, że takich osób jest więcej…
„Pewnego razu – z jednym się nie zgodziłem, a po części przyznałem mu rację komentując – w sposób kulturalny, bez obrazy. Jak się potem okazało (przez konto dziewczyny – bo jego aktywności nagle nie widziałem) dostałem bana…”
Tyle mamy w sobie zła ile widzą inni – jak to Gadowski śpiewał.
„Ale jak zobaczyłem info o współpracy z psxetreme – od razu przypomniała mi się ta sytuacja. Żeby było śmieszniej – okazuje się, że takich osób jest więcej…”
Nie znamy backgroundu aktualnej sytuacji. Ale… może… pod presją Czytelników „PSX Extreme”… współpraca została rozwiązana? Nie wiem. Próbuję zrozumieć zaistniałe okoliczności, zbierając w całość poszczególne kawałki puzzli.
Hmm może współpraca wygasła i jest zamieciona pod dywan? W sumie nic dziwnego, bo Wulgarny Gracz podchodzi pod typ, który bardziej bazuje na emocjonalnym wylewie i przekleństwach niż na merytoryce. Psychologicznie taki styl działa na krótką metę – przyciąga uwagę, ale szybko męczy i trudno na tym oprzeć dłuższą współpracę
„Hmm może współpraca wygasła i jest zamieciona pod dywan?”
Może i tak. Nieraz pytam tutaj (w odniesieniu do „Nadgodzin”) – czy Czytelnicy „CD-Action” nie zasługują na bycie poinformowanymi o aktualnym stanie cyklu (zawieszony/poszedł weg jak 2 inne)? Nie, nie uwziąłem się na dyskobola, staram się oceniać obiektywnie. Tym razem pytam w przeciwnym kierunku…
Czy Czytelnicy „PSX Extreme” nie zasługują na bycie poinformowanymi o aktualnym stanie współpracy z „Wulgarnym Graczem”?
„W sumie nic dziwnego, bo Wulgarny Gracz podchodzi pod typ, który bardziej bazuje na emocjonalnym wylewie i przekleństwach niż na merytoryce.”
Moim zdaniem to jest obrana poza. Dla widowni, dla wspólnoty. Dla… całokształtu tego lore.
„Psychologicznie taki styl działa na krótką metę – przyciąga uwagę, ale szybko męczy i trudno na tym oprzeć dłuższą współpracę”
Kwestia podejścia, kwestia gustu, kwestie biznesowe. Relatywizm. Tylko że… miał reklamować „PSX Extreme”, jak właśnie czyni… ze „CD-Action”. Raz czy dwa na miesiąc – napisać coś o tym magazynie, pokazać okładkę itp. Żeby w świat szła informacja, że takowy wychodzi i warto po niego sięgnąć. Tylko tyle i aż tyle. Coś jednak chyba po drodze nawaliło. I… nagle… magicznie jakoś (a przynajmniej ja tak to postrzegam, może błędnie) zaczął reklamować… „CD-Action”.
Imć dyskobolu… jak wyrazić to, co czuję?
Oraz oczywiście…
Czy Czytelnicy „Pixela” nie zasługują na bycie poinformowanymi o powodzie zaprzestania publikowania wpisów na FB owego, w dniu 28 czerwca?
I jeszcze…
Czy Czytelnicy „Resetu” nie zasługiwali na to, by w jego PIĘĆDZIESIĄTYM numerze świętowano ten jakże istotny jubileusz?
Gdy wytykam (powyższy) aspekt „Ekszynowi” – muszę pamiętać, że innym też (nazwijmy to) podobne bury się należą. Wszystko należy oceniać… obiektywnie.
Anarki, nie można oceniać obiektywnie. Ocena jest zawsze subiektywna. Nie nauczyłeś się od Smugga, który często to podkreślał? 😉
Dlatego zawsze tu podkreślam, że STARAM SIĘ oceniać obiektywnie.
W takim razie kto mógłby oceniać coś obiektywnie? Jedynie sędzia na sali sądowej?
„Nie nauczyłeś się od Smugga, który często to podkreślał?”
Nie mam tego zapisanego w pamięci. Wiem tylko, żeby na „CD-Action” nie mówić GAZETA. I że… jak się nie podoba, to nie kupuj.
https://nonsa.pl/wiki/Smuggler
Co tam jest wypisywane pod tym hasłem, to głowa mała!
A tutaj to jest dopiero…
https://nonsa.pl/wiki/CD-Action
Możesz się starać opisywać obiektywnie, ale nie oceniać. Ocena jest zawsze subiektywna ze swej natury.
Fakty są obiektywne. Opinie/oceny są subiektywne i nie mogą być obiektywne, choć nie wiem jak byś się starał. 🙂
Oj, M, M. Ale BARDZO DOBRZE, że z nami tutaj piszesz.
Aż tak się nie znam, zatem Twoje zdanie przyjmuję za… to właściwe.
Ale ogólnie rozumiesz, o co mi chodzi. Staram się być… po środku. Gdy coś mi się podoba – chwalę, gdy przeciwnie – czepiam się.
Moje tutejsze pisanie przywołało tu…
-BlackRose (Pani Magda) – „Hyper Polska” / „Game Again”
-Adama Piechotę – „PSX Extreme”
-Morasia (Łukasz Morawski) – „CD-Action”
TO DO LIST
Łapusz (Robert Łapiński) – „Pixel Heaven”
Jeszcze gwoli wyjaśnienia, bo niedawno napisałem, że to ja przyciągnąłem tutaj Smugglera. Później sprawdziłem. To artykuł Avoka go przywołał. Ja jedynie dołączyłem się wtedy do dyskusji (kwestia przejścia „Retro” na kwartalnik).
https://zapach-papieru.pl/2024/10/retro-nr-2-2024-7/comment-page-1/#comment-1243
Chociaż… wcześniej jeszcze sam we felietonie poruszyłem tę kwestię, co mogło dolać oliwy do ognia.
Zmienisz słowo „oceniać” obiektywnie na „opisywać” obiektywnie i nie będę się czepiał. 😉
Wpis na FB „CD-Action”, dotyczący najnowszego specjala, czyli „Wiedźmina”…
https://www.facebook.com/photo?fbid=1177110321127309&set=a.550486713789676
Internauta…
„Zawaliliscie, ze NIE JEST dostepne w punktach sprzedazy.
Tak, czytalem, ze cos tam blablabla. Ale wysylka podnosi cene.”
CormaC…
„Magazyn sprzedaje się świetnie, a my nie musimy oddawać znacznej części przychodów pośrednikom, jak w przypadku tradycyjnej dystrybucji. Dodatkowo na CD-Action Expo to wydanie będzie schodzić na naszym stoisku jak ciepłe bułeczki. Co dokładnie zawaliliśmy?”
Już tłumaczę, w podpunktach…
1. Znaczy ten… nooo… że… nie no, nie wiem.
2. No bo tak. xD
Jak widzimy – nie można się do niczego doczepić. Wybrali taką właśnie formę dystrybucji tego wydania specjalnego, gdyż jest dla nich optymalna. Jeżeli ktoś chce nabyć „Wiedźmina” – może tego dokonać zarówno w sklepie wydawnictwa jak i na jego allegrowym koncie.
W oczy rzuciła mi się inna kwestia. Magazyn sprzedaje się świetnie = nie trafia „na miasto”. Pomijając kwartalnik „CD-Action” oraz półrocznik „Retro”, widzimy „na mieście” te wydania specjalne…
https://www.empik.com/prasa,44,s?q=cd-action
A przecież wszystkie 3 ubiegłoroczne (Hirołsy, Gotyki i Soulsy) miały wysoką sprzedaż. Jak schodzi „League of Legends” – widzimy na allegrowym koncie magazynu, no szału nie ma. Ale… „Seriale” już w dniu premiery trafiły „na miasto”, czyli założono że nie będą sprzedawały się świetnie?
Tutaj warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Te 3 specjale swój szał popytowy mają już za sobą. Wrzucenie ich „na miasto” powoduje szerszą dystrybucję, aby (że tak się wyrażę)… odciążyć palety w magazynie. Celem wydawania prasy drukowanej jest jej sprzedaż, oczywista sprawa.
https://www.facebook.com/photo?fbid=1177883017716706&set=a.550486713789676
Widzimy z tyłu czerwcowe (targowe) wydania kwartalnika z 2024, które w jego sklepie oferowane są za… 15zł. A przecież to jest jedynie skrawek wszyyystkich zasobów.
Czy „Wiedźmin” docelowo trafi „na miasto”? Uważam, że tak, przy czym dopiero za hmmm… kwartał powiedzmy. Gdy jego szał popytowy będzie dużo niższy.
Warto zwrócić uwagę na „Heroes” oraz datę jego dodania do Empiku…
https://www.empik.com/cd-action-wydanie-specjalne,p1576316575,prasa-p
Ale przecież on już kiedyś był rzucony na półki tego saloniku prasowego. Widocznie kolejna transza.
A czekajcie, coś sprawdzę, dajcie mi chwilę…
…
…
…
Już. Zobaczcie na cenę „Heroes” w sklepie kwartalnika…
https://sklep.cdaction.pl/shop/cd-action-wydanie-specjalne-heroes-of-might-and-magic-iii-preorder
Czeski film. A żeby był czeszczszy… czeszeszczy… (jak to się stopniuje?) – zobaczcie (w tamtym empikowym linku), co jest napisane pod…
„CD Action Wydanie Specjalne”
I przy ofercie „Seriale” też.