Poprzedni CD-Action pojawił się w grudniu ubiegłego roku, tuż przed świętami. Kolejne święta za pasem, w rękach trzymam więc nowy, 335 numer. Trzy miesiące nie wpłynęły na zmianę ceny (34,50 zł), liczby stron (164) i jakości papieru (słaba). Zmienił się za to redaktor naczelny – nowym (choć patrząc po stopce nie do końca) został Witold Tłuchowski. Przerzućmy więc okładkę ze śmigającym stateczkiem z Everspace 2 i sprawdźmy, co świeży rednacz nabroił.
Na początku wspomnień czar. Na pięciu stronach zaprezentowano wspominkowy Gamewalker, bo „ekszyn” obchodzi właśnie 27-lecie istnienia. Z okazji jubileuszu obecny skład odpowiada na pytanie: „dlaczego CD-Action”. Humoru, typowego dla Gamewalkerów sprzed lat tu za wiele nie ma, ale powspominać można i zdjęć sporo dali. A na deser dostajemy urodzinowy komiks od Śledzia. Przeczytałem go i nie zrozumiałem, więc wszystko jest po staremu ![]()
Dział Gramy tym razem jest o kilkanaście stron chudszy niż poprzednio. Zrecenzowano 13 gier i 5 indyków. Opisano mniej dobrych tytułów, tylko trzy załapały się na znaczki jakości. Największe uznanie w oczach recenzentów „CD-Action” zyskały Like a Dragon: Ishin!, Dead Space i Dziedzictwo Hogwartu (9/10). Na miano badziewia zasłużył zdaniem 9kier The Settlers: New Allies (3+/10), co nie jest ekstrawagancją patrząc na oceny z Metacritic (58% wg recenzentów, 25% wg użytkowników). Ja jako żywo jestem zainteresowany kupnem gry ze świata Harry’ego Pottera, więc recka Dziedzictwa Hogwartu pewnie mnie jeszcze bardziej do tego przekona. Ciekawe, czy w grze da się rzucić zaklęcie Abrakadabra (znaczy się: Avada Kedavra).
Spragnieni publicystyki mogą zacząć czytanie CD-Action od strony 56, bo od tego miejsca przez kolejne 100 stron nic tylko artykuły i artykuły. Co tutaj nie ma: losy twórców pierwszego Wiedźmina (z fajnym zdjęciem z wykreślonymi facjatami), wspominki gier Colossal Cave Adventure, SimCity, Książę i Tchórz, Unreal i Persona (ale rozrzut!), analiza wpływu lockdownu na branżę, historia The Last of Us, tekst o screensaverach itd. Fani retro złomu mogą poczytać o konsolach Pico-8 i Sega Saturn, a miłośnicy technologii o sztucznej inteligencji i słynnym bocie ChatGPT. Nawet nie wiecie, co ten półgłówek wymyślił nt. Zapachu Papieru… ![]()
Gros pisma jak zwykle zabierają felietony i stałe rubryki. Z felietonów wyróżniłbym tekst Bartka Kluski o wojnach platformowych w zamierzchłych czasach. Ciekawe, za kim był? Dowiem się. Co do stałych rubryk, mamy to co zwykle: Komiksy, Magazyn kulturalny, Action Redaction, Szpile, „Świeże, dobre, niezależne” itd. Nie ma co marudzić, lekturę czas począć. Kawę zaparzam, Eda Sheerana nastawiam i lekturę poczynam.



Avok w powyższej recenzji kwartalnika #335, niemal 3 lata temu, napisał…
„Zmienił się za to redaktor naczelny – nowym (choć patrząc po stopce nie do końca) został Witold Tłuchowski.”
A co u niego aktualnie słychać? Ów pierwszego dnia obecnego roku napisał na FB…
„W 2025 przeczytałem 108 książek. Lub, jeśli ktoś tak woli, 30 092 strony.”
Mało tego! On się z tymi wszystkimi przeczytanymi książkami sfotografował! Szaleństwo!
https://www.facebook.com/photo/?fbid=33009543245326718&set=a.191689387538861