Szmaragdowo-niebieska okładka promująca grę Floodland, 148 stron 84 numeru o wartości 29,99 złotych. Do tego rozkładana karta z wszystkimi okładkami magazynu, jakie się ukazały i autografami redaktorów. Na deser gratisowy numer magazynu PolskiGamedev.pl. W taki sposób Pixel żegna się z czytelnikami. Wiadomo było o tym od miesiąca, liczyłem jednak na jakiś cud, nowego sponsora lub właściciela albo decyzję o przejściu na cykl kwartalny. Cudu nie było.
Zaglądam do środka. Poza pierwszymi stronami, gdzie są pożegnalne wpisy autorów, wszystko wydaje się takie normalne. Te same działy, ci sami ludzie, jednym słowem jest prawie „po staremu”. Numer był przecież złożony dużo wcześniej, niż Łapusz ogłosił koniec. I choć np. Borek dopasował swój felieton do aktualnej sytuacji, generalnie na pierwszy rzut oka wydaje się, jakby nic się nie stało. Mamy przed sobą bieżący numer, a za miesiąc będzie kolejny. Nie będzie. Robert nie wyklucza okolicznościowych wydań i możliwej reaktywacji w przyszłości. Co do pierwszego, jest to pewnie możliwe, nawet przy okazji najbliższego Pixel Heaven. Co do drugiego – nie sądzę. Sytuacja na rynku prasy raczej będzie gorsza niż lepsza i kto się teraz nie odnalazł, tym bardziej nie odnajdzie się w przyszłości. A jak się kończą reaktywacje, wiemy doskonale, a najlepiej wie Łapusz.
Nie będę zachwalał najnowszego numeru Pixela, bo komuś, kto stoi nad grobem reklama niepotrzebna. Sam zastanawiam się, co dalej będzie z redakcją. Robert mówi coś o przerzuceniu środków na PSX Extreme. Czy ma na myśli także zasilenie „ikstrima” pixelowymi ludźmi? Nie chce mi się w to wierzyć. Obie redakcje to różne światy i inne klimaty, mieszanie w tym kociołku może odbić się „szmatławcowi” czkawką. Owszem, parę osób do (retro) publicystyki plus przeniesienie paru działów (np. o planszówkach) może by i ożywiło PSX-a, ale bym nie przesadzał. No i nie wyobrażam sobie Micza w konsolowym PSX Extreme.
Co redaktora naczelnego Pixela, zastanawiam się, co teraz zrobi. Czy odnajdzie się gdzieś na papierze, czy może skupi już tylko na fejsie i jutiubie? A może nowa książka? Bardzo bym chciał, żeby Piotr gdzieś zarzucił kotwicę i mógł dalej dzielić się z ludźmi swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem. Nie jest to łatwy człowiek, jego poglądy i bezkompromisowość nieraz bywały nie do zniesienia, czemu dawałem wyraz na Zapachu Papieru. Z drugiej strony w cztery oczy to bardzo miły człowiek
Co by jednak nie mówić, jego niekończąca się pasja i dążenie do zgłębienia absolutnie wszystkiego, co się wiąże z historią gier, wzbudza mój największy szacunek. Z Pixela zrobił ekskluzywne pismo, w którym też sam doskonale się realizował. Jego relacje z wojaży po amerykańskich bezdrożach, badania śladów legendarnych firm i osób, współautorstwo w bezprecedensowej operacji wyśledzenia „polskich” korzeni Jacka Tramiela należą do najlepszych materiałów, z jakimi się spotkałem.
Zabieram się za czytanie ostatniego numeru Pixela. Tym razem nic nie nastawiam i nic nie piję. Siadam tylko i czytam. I to jest najlepsza rekomendacja.


S Z A L E Ń S T W I S K O! OGARNIJCIE TO!
„PIXEL MEGABUNDLE + PIXEL EMULACJA + ALBUM PIXEL HEAVEN (pdf)”
Nie wgniótł mi się CAPS LOCK. Po prostu krzyczę z wrażenia. Sami zobaczcie.
Ale najpierw konkrety. Otóż…
Do kupienia jest powyższa paczuszka, za którą trzeba zapłacić równe 84zł. Czyli tyle, ile wyszło numerów „Pixela”. Ale w czym rzecz? Rzecz jest w tym, że to P A C Z U S Z Y S K O w rzeczywistości warte jest…
Uwaga…
1259zł!
Zatem kupując to P A C Z U S Z Y S K O, oszczędzamy 1175zł!
Wiele razy pisałem tutaj o okazjach cenowych u Łapusza. Dodawałem pod koniec, że jest to… szaleństwo. Tymczasem to, co teraz Łapusz odje… chał z tym pakietem, to to nie jest szaleństwo, tylko S Z A L E Ń S T W I S K O! A teraz kliknijcie tutaj, żeby poznać zawartość tego P A C Z U S Z Y S K A…
https://skleppixela.pl/p/pixel-megapack
The greatest S Z A L E Ń S T W I S K O ever!
Powyższy news napisałem w oparciu o opis rzeczonej paczuszki oraz wartości podane przy niej.
Dlaczego wczoraj dopisałem (jakieś takie) sprostowanie? Otóż dlatego, że opis paczuszki brzmi…
„PIXEL MEGABUNDLE + PIXEL EMULACJA + ALBUM PIXEL HEAVEN (pdf)”
co wygląda na fakt, że tylko ALBUM PIXEL HEAVEN jest w wersji PDF. Nie! W cyfrowej wersji są wszystkie wyżej zacytowane produkty. Wskazuje też na to zwykła logika. Skąd Łapusz miałby nagle wytrzasnąć NIEOKREŚLONĄ ilość każdego z archiwalnych numerów „Pixela”? I jak miałby przesyłać 84+1 magazynów? W czym? W Black Hawku? No nie da się. Ale przez chwilę zwątpiłem – odczytując powyższy CAPS LOCK-owy cytat w błędny sposób. W czym problem? Mianowicie… Co, jeśli ktoś z ewentualnych chętnych na zakup tego P A C Z U S Z Y S K A też by tak pomyślał? Że to będą drukowane „Pixele”? A kto tak się entuzjazmował tutaj, pisząc news o tym? Ano ja. Dlatego właśnie dałem powyższe sprostowanie.
Inna sprawa, że później w „Sklepie Pixela” zwróciłem uwagę na napisy po prawej stronie, gdy się owe P A C Z U S Z Y S K O kliknie. Brzmią one…
„Czas dostawy:
Natychmiast”
„Dostawa:
darmowa – produkt cyfrowy”
Produkt cyfrowy. Cały. Wtedy się uspokoiłem. Ale było to już po napisaniu powyższego sprostowania. Bo ktoś mógłby się teraz dziwić, że po co pod newsem dopisałem tamto.
Gdy mamy już to wyjaśnione, powróćmy do kwestii samego P A C Z U S Z Y S K A. Na FB „Pixela” news o powyższej promce brzmi następująco…
„PIXEL MEGABUNDLE!
Oszczędzić można 1175 PLN i odebrać gratisy!
Z okazji odpalenia nowego Sklepu Pixela
Oferta limitowana czasowo.”
Z okazji odpalenia nowego Sklepu Pixela? Przecież on działa już od bodajże września 2023, czyli od niemal półtora roku. Więc o jakim odpaleniu nowego sklepu jest mowa?
Wydania cyfrowe wszystkich 84 numerów „Pixela”. Gdy wejdzie się na ten stary sklep, który niebawem zostanie zamknięty…
https://shop.pixel-magazine.com
zobaczy się i obliczy się, że…
75x „Pixel” (9,90zł) = 742,50zł
9x „Pixel” (14,99zł) = 134,91zł
——————————–
877,41zł
Jeżeli „PIXEL MEGABUNDLE + PIXEL EMULACJA + ALBUM PIXEL HEAVEN” razem (przed tą galaktyczną przeceną) kosztowały 1175zł (tę cenę widzimy w sklepie i we wpisie na FB magazynu), to ile kosztowały same magazyny PIXEL EMULACJA i ALBUM PIXEL HEAVEN?
297,59zł?
Za dwa magazyny w cyfrowej wersji? Coś źle liczę? Najlepiej sami sprawdźcie i sami policzcie.
Nie! Pomyliłem! 1175zł możemy… oszczędzić.
Pierwotna cena P A C Z U S Z Y S K A w sklepie wynosiła… 1259,00zł.
„Cena sugerowana: 1259,00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 1259,00 zł”
Zatem jeszcze raz…
Jeżeli „PIXEL MEGABUNDLE + PIXEL EMULACJA + ALBUM PIXEL HEAVEN” razem (przed tą galaktyczną przeceną) kosztowały 1259zł (tę cenę widzimy w sklepie), to ile kosztowały same magazyny PIXEL EMULACJA i ALBUM PIXEL HEAVEN?
381,59zł?
Jeszcze jest chyba zbyt słabo zagmatwane w moim rozumowaniu. We need to go deeper!
Gdy w tym nowo otwartym sklepie klikniemy na P A C Z U S Z Y S K O, to przeczytamy jego opis, który brzmi…
„Komplet wszystkich 84 numerów magazynu PIXEL, przez wielu uważanego za najlepsze czasopismo poświęcone grom wideo. Ponad 10000 stron do czytania, w tym 2578 recenzji gier (przy zakupie otrzymasz pełny spis recenzji wraz z informacją m.in. o numerze i stronie, na której się ukazała), a dodatkowo gratis wydawnictwa specjalne:
+ PIXEL EMULACJA
(…)
+ ALBUM PIXEL HEAVEN – 10 LAT
(…)”
A przecież we wpisie na FB „Pixela” czytamy…
„PIXEL MEGABUNDLE!
Oszczędzić można 1175 PLN i odebrać gratisy!”
Czyli oszczędzić można 1175zł z teeej pieeerwotnej ceny samych 84 „Pixeli” czy razem z tymi dwoma… gratisami? To znaczy mi wychodzą zupełnie inne wartości, co przedstawiłem powyżej. Ale jak postrzegać te… gratisy?
Teraz jest już chyba zagmatwane należycie. Albo to ja jestem zbyt głupi, żeby to wszystko pojąć. Myślę, że chyba jednak to drugie. A jak Wy uważacie? Że to drugie, prawda?
Wróćmy jednak do samego P A C Z U S Z Y S K A. Pomijając te 2… gratisy.
84 (cyfrowe) „Pixele” za 84zł. Czyli jeden (cyfrowy) „Pixel” za… 1zł. Widzicie, co się porobiło na tym świecie?
Kiedyś było, że „CD-Acion” ledwo dycha. A teraz co? Teraz (cyfrowy) „Pixel” jest za symboliczną złotówkę. Gdy normalnie (jego cyfrowa wersja) kosztuje… 9,90zł albo 14,99zł. Na myśl przychodzi tamten sześciopak komiksów duetu Kluska/Kleszcz. Gdy jeden wychodził za (nie pierwotne 20zł, tylko)… 6,50zł.
https://zapach-papieru.pl/2023/01/pixel-nr-11-12-2022-84-pozegnanie/comment-page-1/#comment-1484
Warto jednak zwrócić uwagę na pewną nader istotną kwestię. Otóż tamten stary sklep zostanie za jakiś czas zamknięty, więc (chyba) NA ZAWSZE przepadnie możliwość kupienia cyfrowej wersji któregokolwiek z numerów „Pixela”. W tym nowym sklepie takiej możliwości (jak dotąd) nie ma. Z wyjątkiem… aktualnie trwającej akcji z P A C Z U S Z Y S K I E M (jeszcze: 9dni 08 godz 39min 01sek). Zatem – jak śpiewał Elvis…
I”S NOOOW OR NEEEVER…
Po utworze będzie krótka przerwa na reklamę i już za chwilę wracamy z naszym programem. Jaki temat poruszymy? Przekonacie się już za momencik. Zostańcie z nami!
I już jesteśmy po krótkiej przerwie. To znaczy chwilę się przedłużyło, gdyż nasz realizator musiał za nagłą potrzebą skoczyć do pomieszczenia obok. Ale już wrócił, więc lecimy dalej. Z jakim tematem? Otóż z nagłym skokiem (a przynajmniej tak mi się teraz wydaje) cen przedobniżkowych – wydań specjalnych – w nowym „Sklepie Pixela” i ich relacji do cen na Allegro.
https://skleppixela.pl/kategoria-produktow/wydawnictwa-specjalne
„ACTION REPLAY: BACK TO 1983”
69zł na 39zł / Allegro: 45zł
„Magazyn Commodore & Amiga, wydanie specjalne”
49zł na 39zł / Allegro: 39zł
„Magazyn Reset 2019 – Wydanie Specjalne 1 / 2019”
49zł na 39zł / Allegro: 30zł
„Bajtek. Jednorazowe wyd. Specjalne 2016 + gratis”
49zł na 39zł / Allegro: 39,90zł
„Album Pixel Heaven z okazji 10-lecia Festiwalu”
59zł na 29zł / Allegro: 49zł
„PSX Extreme 1/1997 Reedycja”
49zł na 29zł / Allegro: 29,99zł
„PSX Extreme Numer ZERO (Wydanie Specjalne + prezent)”
49zł na 29zł / Allegro: 29,90zł
„Action Replay Wydanie Specjalne 8/16 BIT Retro”
49zł na 39zł / Allegro: 39zł
Dominuje 49zł. Dlaczego aż tyle? Przecież i tak są to ceny przedobniżkowe. Przy czym „Album Pixel Heaven z okazji 10-lecia Festiwalu” na Allegro kosztuje 49zł, a w „Sklepie Pixela” jest za jedyne 29zł. Więc warto go tam kupić.
Jeszcze raz…
„Cena sugerowana: 1259,00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 1259,00 zł”
Nie daje mi to spokoju. Skąd Łapusz wziął powyższą wartość?
Przecież…
75x „Pixel” (9,90zł) = 742,50zł
9x „Pixel” (14,99zł) = 134,91zł
——————————–
877,41zł
A co, jeśli Łapusz po prostu zapomniał, że 75 „Pixeli” kosztowało nie 14,99zł, tylko 9,90zł? Jeśli wykonał szybką rachubę, że 84 x 14,99zł? Zatem też ją wykonajmy…
84×14,99=1259,16
„Cena sugerowana: 1259,00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 1259,00 zł”
Kurtyna!
Natomiast PIXEL EMULACJA + ALBUM PIXEL HEAVEN faktycznie są gratis. Czyli wychodzi na to, że jednak nie jestem zbyt głupi, żeby to wszystko pojąć. To akurat jest pozytywne i cieszy mnie niezmiernie. Aczkolwiek…
Faktycznie za jedną złotówkę można w tym P A C Z U S Z Y S K U zdobyć pojedynczy (cyfrowy) numer magazynu… „przez wielu uważanego za najlepsze czasopismo poświęcone grom wideo.”. A to już jest nader negatywne, co mnie wcale nie cieszy. Zatem wygląda na to, że z ewenementu (gargantuiczna przecena komiksów Kluski/Kleszcza) przechodzimy w… standaryzację? W takim razie jakie kolejne pozycje zostaną przemielone przez młyn deprecjacji? Książka o Atari (99zł), Commodorku (79zł) i Amidze (99zł) o łącznej wartości – 277zł, będzie wystawiona za… powiedzmy 92zł? Czyli 1/3 sumy ich wartości aktualnej? Quo vadis, Łapusz?
Można cisnąć Łapuszowi, że ów tooo, że ów tamtooo, siamtooo albo owamtooo. Ale warto mieć na uwadze, że jeśli Łapusz coś mówi, to tak później jest.
Ze zdziwieniem czytam komentarze na FB „Pixela”, pod wpisem o P A C Z U S Z Y S K U. Że…
„Zaplacilem i nic nie dostalem.”
„też.”
„Czyli gosc robi biznes jak zawsze”
„miło czytac, że w tym zmiennym swiecie sa pewne rzeczy niezmienne”
„Czy ktoś otrzymał? Zastanawiam się czy kupić.”
Po czym Łapusz napisał czarno na białym…
„Dosłaliśmy pliki, już wszystko działa tip-top”
Jeden z internautów napisał…
„no nie bardzo. Dalej nic nie dostałem.”
Ale inny skwitował…
„link do plików przyszedł szybciej od potwierdzenia zamówienia”
Staram się oceniać obiektywnie wszystko związane ze „CD-Action”, wszystko związane z „PSX Extreme”, wszystko związane z „Retronics” i wszystko związane z Łapuszem.
Po czym czytam tam, na FB „Pixela”, pod wpisem o P A C Z U S Z Y S K U…
„Wał czy nie ?”
Takie coś rani. Rani Łapusza. Rani niezależnego komentatora w postaci mnie. Jaki wał? Przeciwpowodziowy? Jeden z internautów napisał…
„Wał ale zaoszczędziłem 1175 ziko jak głosi hasło reklamowe, a wydałem tylko 84 tak więc…”
Jak to interpretować? Internauta wydał 84zł i otrzymał to, co było w opisie. Jednocześnie zaoszczędził 1175 ziko.
Komentując tu, bazujemy na tym, co ludzie piszą tam. Więc tamten internauta wydał 84zł i otrzymał 84 „Pixele” i te 2 gratisy. Opyla się. Moim zdaniem – opyla się.
Owszem, Łapusz uprawia SZALEŃSTWO. Najwidoczniej musi. Albo chce, po prostu. Ale… wywiązuje się z tego, co daje w opisie.
84 ziko za 84 „Pixele”. Krzyczenie. Moim zdaniem jest to… krzyczenie. Ale… działa. Łapusz wywiązuje się. Uważam szczerze, że każdy, kto kupił P A C Z U S Z Y S K O – otrzyma je.
O aktualnej promocji na P A C Z U S Z Y S K O wspomniano także na forumku.
https://www.psxextreme.info/topic/104151-dawne-i-dzisiejsze-pisma-o-grach-poza-pe-psx-fan-p-opsm-i-inne/page/177
Pomyślałem sobie, że może Avok by mógł tutaj dać o tym artykuł. Oczywiście jest to jedynie pomysł.
Niech to dunder świśnie!
Przez cały dzień będę chodził wkurzony, że sam na to nie wpadłem. Już tłumaczę o co chodzi. Otóż jeden z internautów napisał na FB „Pixela” – pod wpisem Łapusza, że tamten sklep zostanie zamknięty – taki oto komentarz…
„A da się opcję „full PDF” wykupić ?”
Żeby Łapusz zrobił pakiet wszystkich 84 cyfrowych wydań „Pixela”. I wiecie, co Robert Łapiński na to odpowiedział? Mianowicie…
„Dobry pomysł”
Że też sam na to nie wpadłem! Przecież to jest genialne! Raz, że pozwoli mieć wszystkie „Pixele” w kieszeni, co uchroni je przed zapomnieniem, a dwa – będzie to wsparciem finansowym dla Łapusza. Teraz przez cały dzień będę chodził wkurzony, że sam na to nie wpadłem.
Mało tego! Z pomysłu może skorzystać też „CD-Action”, robiąc pakiet wszystkich dostępnych wydań cyfrowych z przeszłości.
Czemu, [wulgaryzm], sam na to nie wpadłem?
P I L N E
Na FB „Pixela” pojawiła się właśnie informacja, że sklep…
https://shop.pixel-magazine.com
niebawem zostanie zamknięty. Aczkolwiek cały czas działa i działać będzie (w miarę) nowa odsłona „Sklepu Pixela”.
Link w komentarzu.
https://skleppixela.pl
– – – = = = S Z E S N A S T O K R O T N E = = = – – –
[Felieton #5/2025]
W pierwotnej wersji tego tekstu, planowałem zawrzeć osobne sekcje. Pierwszą traktującą o zakładce „Pixel”, drugą o zakładce „PSX Extreme” oraz trzecią o zakładce „Różne”. Mowa o elementach sklepu…
https://shop.pixel-magazine.com
który już niebawem zostanie zamknięty. Z jednej strony to dobrze, gdyż jest przecież jego nowsza odsłona, mianowicie…
skleppixela.pl
z drugiej natomiast (złej) – ten pierwszy istniał już od niepamiętnych czasów. A teraz nagle… zniknie. Na zawsze.
Tak więc wstępnie chciałem w tych zakładkach umieścić (w kolejnych linijkach) numery obu magazynów growych, które miały więcej, niż jedną wersję okładkową oraz dodany kalendarz, komiks czy periodyk Mateusza Witczaka. Tyle że wyszłoby to jakoś tak… schematyczne. Jakoś tak sucho. Spróbuję więc ubrać te tabelki w kurtkę felietonowych rozważań.
PIKSELOZA
Ze wszystkich numerów „Pixela” (84), tylko jeden (#11) miał 2 wersje okładkowe. Do #65 i #76 dodany był kalendarz (2021 i 2022). #71 oraz #74 ubogacone zostały komiksem. Odpowiednio: „Doom” oraz „Mój Przyjaciel Willy”. Razem z #66 otrzymaliśmy pierwszy numer periodyku „PolskiGamedev.pl”, a wraz z #84 – zdobyliśmy drugi. Wydania specjalne takie jak: „Commodore & Amiga” (11/15), „Top Secret” 55/5 (maj 2017), „Pixel Extra Emulacja”, „Świat Gier Komputerowych”, „Reset” #52, „One Life Left” PH 2014 Official Zine oraz „Bajtek” #135 leżą tuż obok, na wirtualnych półkach sklepowych. Choć już nie wszystkie z nich można zakupić.
EKSTREMALNOŚĆ
Nie sposób tam już kupić także żadnego numeru magazynu „PSX Extreme”, odkąd ów przeszedł pod skrzydła Pereza. Widzimy jednak wszystkie jego odsłony, gdy miesięcznik był w rękach Łapusza. Czyli od #261 do #320. 9 numerów miało co najmniej 2 wersje okładkowe. Do 5 dołączony był kalendarz gracza. Wyszedł też numer zerowy.
LOKAL NIECZYNNY
Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ano dlatego, że nieraz wchodziłem na ten właśnie dobiegający końca sklep, by spisywać zmiany cen czy to „Pixela”, czy „PSX Extreme”. Aby liczyć różne wersje okładkowe. By sprawdzać sam już nie pamiętam co. Ów lokal nieprzerwanie działał i zawsze znajdowało się tam to, co się chciało. Był swoistą skarbnicą wiedzy. Istnym repozytorium. Tymczasem już niebawem… zniknie. Wirtualny sklepik będzie… nieczynny. Na zawsze. Owszem, cały czas działa skleppixela.pl. Jednak to już nie to samo, pod wieloma względami. Choćby przez to, że z czasopism są tam tylko…
https://skleppixela.pl/kategoria-produktow/czasopisma
Reszta oferowana jest na allegrowym koncie „Idea Ahead”.
POSTAPOKALIPSA
Około 2 lata temu, Łapusz w komentarzach na FB „Pixela” – odnośnie do przyszłości serwisu pixelpost.pl – napisał…
„Niebawem info. Będzie przejście na trochę inne tory.”
oraz…
„niedługo ogłosimy oficjalną zmianę torów naszego serwisu”
Przedostatni wpis na tamtej stronie opatrzony jest datą: „26 lipca 2023”. Ostatni – „22 listopada 2023”. Czyli od ponad roku nie doszło nic nowego. Miało być przejście na trochę inne tory, tymczasem skład wydaje się być odholowany na… bocznicę.
PATRONAT
Na stronie…
https://patronite.pl/pixel
widzimy, że pozostało już tylko… 2 patronów, którzy miesięcznie wpłacają łącznie… 17zł.
ANTYALIASING
5 grudnia 2022 gruchnęła informacja o zawieszeniu wydawania „Pixela”. Po ponad 2 latach – 26 stycznia 2025, dzisiaj – walnęła wieść o zamknięciu tamtego sklepiku „Pixela”. Wygląda to tak, jakby świat ustawił wygładzanie krawędzi jego składowych na… SZESNASTOKROTNE. Aby po prostu nie było już więcej widać… pikseli. []
DLC
Jako swoiste DLC do powyższego felietonu, dołączam notatki, które sporządziłem na jego potrzebę.
ZAKŁADKA „PIXEL”
#1 do #84
#11 x2 wersje okładkowe
#65 + kalendarz 2021
#66 + „PolskiGamedev.pl” #1
#71 + komiks „Doom”
#74 + komiks „Mój Przyjaciel Willy”
#76 + kalendarz 2022
#84 + „PolskiGamedev.pl” #2
Wydania specjalne
„Commodore & Amiga” (11/15)
„Top Secret” 55/5 (maj 2017)
„Pixel Extra Emulacja”
„Świat Gier Komputerowych”
„Reset” #52
ZAKŁADKA „PSX EXTREME”
#261 do #320
#264 x4 wersje okładkowe
#266 x2
#267 x2
#268 + kalendarz gracza 2020
#272 x4
#275 x2
#278 x6
#281 + kalendarz gracza 2021
#293 + kalendarz gracza 2022
#294 x2
#300 x8
#304 + kalendarz gracza 2023
#316 + kalendarz gracza 2024
#317 x8
Wydania specjalne
#0
ZAKŁADKA „RÓŻNE”
Wydania specjalne
„One Life Left” PH 2014 Official Zine
„Bajtek” #135
Tamten wpis na FB „Pixela” ma już 14 komentarzy. Jeden z nich brzmi…
„Czemu Pixel upadł skoro cały nakład prędzej czy później się sprzedawał pozostaje zagadką.”
Jak już stwierdziłem powyżej – wygląda to tak, jakby świat ustawił wygładzanie krawędzi jego składowych na… SZESNASTOKROTNE.
Kolejny komentarz…
„a zobacz na stronie sklepu, praktycznie wszystkie numery w papierze mają nakład wyczerpany.”
Tamten sklep NIE MA aktualnych danych odnośnie do dostępności poszczególnych numerów „Pixela”. Jedynie allegrowe konto „Idea Ahead” pokazuje faktyczne stany magazynowe.
„Pixel” #74…16,90zł…17
„Pixel” #77…24,90zł…18
„Pixel” #78…24,90zł…16
„Pixel” #80…24,90zł….9
„Pixel” #81…24,90zł…16
„Pixel” #82…29,99zł…17
„Pixel” #83…29,99zł…19
„Pixel” #84…29,99zł…28
Widzimy wyraźnie, które numery NADAL (po ponad 2 latach) pozostają i w jakiej liczbie.
Wierzę, że moje felietony pełnią funkcję informacyjną. Pozwalają Czytelnikom naszego serwisu być na bieżąco z tym, co dzieje się w branży prasy growej. Moje teksty – oprócz cyferek czy cytatów – okraszone są też często mą własną opinią na dany temat. Moje, moje, mą, blablabla. Dość o mnie! Skupmy się na „Pixelu”. Komentarzy pod tamtym wpisem jest już… 23. Są już 23. Ktoś napisał o upadku tego magazynu…
„(…) Kwestie zarządzania, patrz Pixel Heaven, też mogły mieć znaczący wpływ.”
No i Łapusz się w*****ł. Więc odpowiedział…
„Jakie kwestie zarządzania? Było dobre pismo? Było. Można było kupić online albo w salonie prasowym? Tak. Ktoś potrzebuje „oficjalnego powodu”? To proste – nie spinało się finansowo. Aż żal pisać ilu czytelników by starczyło do rentowności. Szacunek dla prenumeratorów!”
Warto przytoczyć tutaj słowa Bartłomieja Kluski z jego felietonu…
https://pixelpost.pl/raport-z-oblezonego-miasta-praca-gry-prasa-i-czytelnicy
O tym, jak napisał tekst do „Pixela. Ale najważniejsze będzie później. Najpierw to…
„Piszę tekst. Szperam w internecie, odwiedzam biblioteczną czytelnię, bo w internecie nie ma wszystkiego, wypytuję ludzi przez e-mail i telefon, wstukuję notatki do edytora, zbieram zdjęcia i ilustracje, robię podpisy, śródteksty, czytam wersję po redakcji i wersję po składzie… Całość zajmuje mi cztery dni pracy, tekst trafia do druku, po miesiącu na konto wpływa honorarium. Dwieście złotych. Jak by nie patrzeć, wychodzi pięć dyszek za dzień, sześć złotych z groszami za godzinę. Myślę sobie, że chyba już nie będę szukał tak czasochłonnych tematów.”
I teraz najważniejsze…
„Tekst ukazał się w magazynie. Jeszcze nie wiem, że dostanę za niego dwieście złotych, więc jeszcze jest przyjemnie. Jeszcze jest szansa przynajmniej na uczucie satysfakcji. Włożyłem w pisanie sporo serca i potu, ale myślę, że to, co napisałem, zaciekawi czytelników, zwłaszcza że z badań wyszło, że nasz czytelnik to człowiek poważny, wykształcony, po trzydziestce. Sprawdzam więc na fanpage’u magazynu, jakie reakcje wywołał artykuł, jakie są uwagi i refleksje. Niestety, poważni, wykształceni, po trzydziestce czytelnicy na fanpage’u kłócą się już tylko o to, czy okładka numeru jest ładna czy brzydka.”
Hahaha! Kurtyna.
Jeszcze to…
„Co poszło nie tak? Dlaczego czytelników bardziej interesuje okładka magazynu, grubość papieru, pełne wersje i obecność na łamach działu ze starymi żartami niż jakość publicystyki? Czy redakcja, która takiej publicystyki nie chce na łamach, boi się, że zniechęci tę jeszcze sięgającą po czasopismo resztkę czytelników? A może winni są autorzy, którzy piszą tak słabo, że czytelnicy po lekturze nawet nie mają o czym myśleć i z czym dyskutować?”
W magazynie publikowana była graficzna twórczość Śledzia – seria „Komiks Dla Pixela”. Nieraz czytałem komentarze o tym, że nie do końca jest ona zrozumiała. Daleko nie szukać…
„Przeczytałem i nie zrozumiałem – czyli Śledź w normie”
Avok o pożegnalnym odcinku „KDP(X)” #100, w recenzji „PSX Extreme” #320…
https://zapach-papieru.pl/2024/05/psx-extreme-nr-5-2024-320
Po czym zastanowił się…
„Zobaczymy co dadzą w zamian, może felietony Zapachu Papieru?”
Nie dali nic. To znaczy dali felietony… Bartłomieja Kluski. Po tym, gdy jego cykl „Muzeum Zabawy” wyleciał ze „CD-Action”.
Jakaś taka złośliwość losu. Dwa lata temu do historii przeszła także jego rubryka „Retroexpress”, gdy „Pixel” też tam właśnie zawędrował.
Bartłomiej Kluska w tym… z kolei (hehe) felietonie…
https://pixelpost.pl/retroexpress-ostatnia-stacja
napisał…
„Jednak choć kończy się Retroexprees, nie kończy się moja misja popularyzacji nowych gier na stare platformy.
W 305. numerze miesięcznika PSX Extreme, który już za kilka dni powinien być dostępny w dobrych kioskach i salonach prasowych, przypomnę najlepsze ośmiobitowe produkcje 2022 roku.”
„CD-Action” (wraz z „Retro”, wydaniami specjalnymi i książkami pod pachą) się trzyma. Będzie jeszcze spokojnie przez kilka lat. „PSX Extreme” (ze specjalami) także targa. My natomiast trzymajmy za niego kciuki. Dlaczego? Ano dlatego, że już za niecałe 2 miesiące (jak ten czas leci!) minie równy rok, odkąd Perez ma ów miesięcznik pod swoimi pachami. To znaczy skrzydłami. Wtedy też dokona ewaluacji. To znaczy oceni, czy warto ten wózek dalej ciągnąć. Ale z tego, co ostatnio pisze – wnioskować można, że ów dyliżans będzie przez 2025 rok jechał gładko, jak po autostradzie. Oby. Zbyt mało jest już magazynów growych, żeby któryś z nich mógł pozwolić sobie na przejście na emeryturę.
Jeżeli (odstukać) „PSX Extreme” miałby przejść na „wcześniejszą”, to Bartłomiejowi Klusce zostanie jedynie pisanie do „CD-Action” (ten drugi jego artykuł co kwartał, gdyż „Muzeum Zabawy” wyleciało) oraz do „Retro”. Jeśli kiedyś, za 100 lat, kwartalnik popłynie ku zachodzącemu słońcu, wtedy Bartłomiejowi Klusce SKOŃCZĄ SIĘ MAGAZYNY GROWE, publikujące jego teksty. A wtedy nie będzie już narzekał na niski poziom czytelnictwa. Będzie na niego (pardon my French) k****ł!
Zgodnie z zapowiedzią – https://shop.pixel-magazine.com przeszedł do historii. Wejście na ów link powoduje przekierowanie do aktualnego „Sklepu Pixela”.
Może i poprzedni URL nie był jakoś specjalnie łatwy do zapamiętania. Jednak owa witryna zdecydowanie trudna będzie do… zapomnienia.
Najnowsze wieści od Łapusza – z FB „Pixela”.
KIEDY „PIXEL HEAVEN 2025”?
„Info niebawem”
KIEDY ZWROT PIENIĘDZY ZA BILETY NA „PIXEL HEAVEN 2024”?
„Info do zainteresowanych w przyszłym tygodniu.”
Za bardzo nie wiem, gdzie napisać poniższe. Czy tutaj, gdzie jest zbiór spraw związanych z Łapuszem, czy pod relacją Avoka z „Pixel Heaven 2024”? No po prostu mam zagwozdkę. To, co chcę napisać – pasuje i tu i tam. Dam jednak tutaj.
Łapusz 3 dni temu wrzucił na FB „Pixela” taką oto grafikę…
https://www.facebook.com/photo/?fbid=1053938033416031
„INDIE
BASE
MENT”
Oraz dopisał…
„Back to the core. Get ready!”
Ale o co kaman? Wpisujemy więc w google: indiebasement. I co nam wychodzi?
Wychodzi nam to…
https://pixelheavenfest.com/indie-basement
2024, owszem. Ale chodzi o powyższą nazwę. O to, czego ona dotyczy. Zatem? Zatem BĘDZIE „Pixel Heaven 2025”! Pierwszą jaskółką zwiastującą ową imprezę, była grafika wyświetlona podczas „ZX Spectrum Warsaw Day”. Aczkolwiek było to oznajmione… jak to ująć? Poza mainstreamem facebooka „Pixela”. Ale… powyższe jest już nie tyle jaskółką, co całym kluczem ich. Nadlatujących właśnie. Będzie „Pixel Heaven 2025”!
2 dni temu, jeden z internautów zapytał w komentarzu pod tamtym wpisem…
„To jak z 2025? Bedzie imprezka?”
Łapusz jeszcze nie odpowiedział. Tymczasem my – tutaj – już wiemy, że… owszem, imprezka będzie. Gdyż poinformowałem tu właśnie o tym. W sumie równie dobrze mogłem pod relacją Avoka. Hmmm… Nadal mam zagwozdkę. No ale dałem to już tutaj, więc nie ma co się nad tym dłużej głowić.
Czyli Łapusz znalazł jakąś firmę zewnętrzną, która zajmie się zorganizowaniem przedsięwzięcia. A nie pochwalił się. Muszę zadzwonić do Roberta i wypytać o szczegóły. A później (za jego zgodą) opublikować je tutaj. Zaraz… jaki jest do niego numer?
Był czas, gdy myślałem, że Łapusz – publikując nostalgiczne wpisy na swoim FB – ma świadomość tego, że kolejnego „Pixel Heaven” już nie będzie. Na szczęście myliłem się.
Coroczna impreza to także zawsze jakaś ciekawa premiera.
Początkowo „KDP 100+” zaplanowane było na… czerwiec właśnie. Najprawdopodobniej na… „Pixel Heaven” właśnie. Jednak wydanie tegoż albumu zostało przyspieszone. Na marzec. Ale… jest coś jeszcze, co Łapusz da światu.
Tak, mowa o integralu Kluski/Kleszcza (mówię na to – jedenasty komiks). Nie znamy jeszcze daty premiery owego. Przypuszczać więc można, że odbędzie się ona (podobnie jak poprzednie komiksy tego duetu) podczas… no właśnie.