Strona główna » Newsy » Grzegorz [OG] Oleksiuk w bazie autorów

Grzegorz [OG] Oleksiuk w bazie autorów


Opublikowano: 04/08/2023 | Autor: Avok

Z powodu przenosin zawartości z dawnego na nowy Zapach Papieru dawno nie tykałem bazy autorów. Czas by coś dodać, więc proszę bardzo. Uzupełnione galerie Marka Suchockiego i Emila [Emilusa] Leszczyńskiego oraz nowa notka Grzegorza [OG] Oleksiuka wzbogaciły redaktorską encyklopedię.

OG nie jest postacią pierwszoplanową wśród autorów, mimo iż pisał do NEO Plusa i Play’a. Szczególnie w tym pierwszym przez kilka lat dość mocno się udzielał, więc brać konsolowa może go pamiętać. Dziś jak większość ówczesnych pismaków jest poza branżą. Co ciekawe, jakiś czas temu sam skontaktował się z Zapachem Papieru i zawnioskował 🙂 o własny biogram. Niestety, niewiele o sobie chciał powiedzieć. To i niewiele ma w notce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

10 Komentarzy

  1. Taka tam tajemnica poliszynela – Gulash chorowal na raka. I walka o zdrowie byla wazniejsza od pisma.

    1. Pytanie, co tak naprawdę dzieje się z Gulashem. Przynajmniej jakiś czas temu natrafiłem gdzieś na komentarz, jakoby zmarł, tylko nie pamiętam gdzie. Wspomniane też było o nekrologu dostępnym w Internecie i w teorii dane tam podane mogłyby się zgadzać.

      Ale też nie ma co bez potwierdzenia nikogo „uśmiercać”, tym bardziej, że chyba taka informacja nie przeszła by bez echa?

      1. Nie wiem, jak u niego ze zdrowiem, ale żyje mu się chyba całkiem nieźle, skoro w ostatnich latach rozbija się w zarządach takich spółek jak 11 bit studios, Starward Industries, Wooden Alien czy Content Tube.

      2. No właśnie coś mi się takiego obiło o uszy. Pamiętam jeszcze, że chyba jakiś czas po zamknięciu Neo+ chyba pracował razem z Bananem w Maximie i jakimś magazynie o gadżetach?

        Ale i tak oczywiście nie oczekuję, żeby ktoś reaktywował po latach takie pismo. Spadek popularności periodyków o grach robił swoje, temat był wielokrotnie omawiany. Prędzej, jakby Gulash miał dalej jakąmś zajawkę do tworzenia, to np. dodawałby coś od siebie do PSX Extreme czy gdzieś indziej.

        Chociaż nie ma co za bardzo spekulować co i jak, bo wiadomo niewiele. No i sam wątek nagłego zamknięcia Neo+ do dzisiaj nie jest wyjaśniony.Nie liczę gościnnego występu na 20-lecie PlayStation, z tym „słynnym” wątkiem alimentowym w tle. Oczywiście też było oficjalne oświadczenie, ale do końca to nikt nie wiedział, co się dzieje. Łącznie z prenumeratorami. Współpracownicy dalej siedzą cicho, chociaż kto dzisiaj właściwie zaprząta sobie tym głowę?

        Aczkolwiek schodząc z grubego offtopu – jeśli miałaby być jakakolwiek reaktywacja Neo+, to pewnie by nastąpiła dawno temu.

    2. Reaktywacja magazynu growego w dzisiejszych czasach wydaje się być rzuceniem się na bardzo głęboką wodę.

      Na patronite „Pixela” w zakładce WIZYTÓWKA czytamy…

      „Pozostawiamy również otwartą opcję powrotu pisma za jakiś czas. Oczywiście wymagałoby to pozyskania partnera, który zechciałby ponieść ciężar głównie finansowania projektu, wiadomo też, że musiałaby pojawić się perspektywa uzyskania rentowności przez tytuł. Na chwilę obecną nie mogę tego obiecać, ale nie powiem „nigdy”.”

      Informacja o zawieszeniu wydawania powyższego magazynu pojawiła się na FB „Pixela” 5 grudnia ubiegłego roku, notabene dzisiaj mija równe 8 miesięcy od tej daty. Gdzieś w tym właśnie okresie edytowana też została zakładka WIZYTÓWKA na patronajtowym koncie wydawcy.

      Minęło 8 miesięcy. Czy przez ten czas pojawił się na horyzoncie podmiot, który chciałby podjąć się reaktywacji tytułu? Mowa o magazynie, który przez 8 lat zdążył utrwalić się w świadomości graczy. Pozostałe swego czasu także. Ale w przypadku „Pixela” mamy też non stop działający sklep, gdzie dostępne są do kupienia (między innymi) wszystkie numery, które jeszcze się nie wyprzedały, oraz w przypadku reaktywacji, momentalnie – znów – pojawiłaby się także opcja zamówienia prenumeraty. Mamy cały czas działające oficjalne konto na FB. Z pewnością też ekipa tworząca miesięcznik byłaby chętna do ponownej partycypacji we wznowionym przedsięwzięciu. Last but not least… nadal co roku organizowana jest impreza „Pixel Heaven”. Mimo to, chętnych do reaktywacji nie widać.

      Teraz wyobraźmy sobie opcję reaktywacji dowolnego innego z magazynów, które już dłuższy czas temu zniknęły z półek. Potrzebne byłoby zbudowanie tego wszystkiego, co „Pixel” nadal ma. Owszem, byłoby to wykonalne. Jednak kolejnym progiem jest malejący poziom czytelnictwa prasy, w tym także – a w omawianym przypadku przede wszystkim – growej. Mało tego! Pamiętajmy, że choć maleje, to nadal trwa – inflacja. Przez to koszty wydawnicze nie jawią się jako zachęcające do rozkręcenia biznesu.

      Nawiasem mówiąc, marzy mi się pojawienie się jakiegoś całkowicie nowego (!) tytułu z prasy growej. No ale jak miałby się pojawić jakiś nowy, jeśli żaden z byłych się nie reaktywuje? W ogóle kwestia fundamentalna – zbudowanie marki ewentualnego nowego periodyku w świadomości graczy oraz chęć u graczy, by owej marce dać szansę. Szanse na to są?

      1. Interesujàcy komentarz. Zawsze jak jestem w sklepie z prasą, znajduję mocno niszowe czasopisma lub kwartalniki. I zastanawiam się jak to możliwe, że utrzymują się na rynku, a pismo o grach nie ma takiej moźliwości. Miłosnicy muzyki, fotografi, wędkowania, biegania, itp częściej siegają po słowo pisane?