Falstart. Program, którego nie było


Czasopism o tematyce PlayStation pojawiło się już dostatecznie dużo. Natomiast tematyka ta pomijana była dotychczas w telewizji. Być może zmieni się to za sprawą teleturnieju "Wirtualna gra". W poprzednim wstępniaku pisaliśmy o nowym teleturnieju, który powstał z inicjatywy Sony Poland, a będzie emitowany przez pierwszy program Telewizji Polskiej. Informowaliśmy, że emisja pierwszego odcinka już się odbyła, tymczasem nastąpił klasyczny falstart.

 

Wirtualna Gra PlayStation Programy telewizyjne o grach komputerowych nie mają jakoś szczęścia i dość szybko kończą swój antenowy żywot. Wypada tu wspomnieć „Escape" i „Multimedialny Odlot". Właśnie ekipa realizująca ten ostatni, została zaproszona do realizacji nowego programu, ale tym razem odbiegającego formą od dotychczasowych produkcji. „Wirtualna Gra PlayStation", bo taki tytuł miał on nosić, pomyślany jest jako klasyczny teleturniej, w którym rywalizują ze sobą dwie drużyny. Gra idzie o wysoką stawkę, bo równowartość 10.000 zł w sprzęcie firmy Sony. Konkurencje są natomiast różne, bo drużyny dobierane są w taki sposób, aby zawodników dzieliła duża różnica wieku, stąd mile widziani są np. rodzice startujący wraz z dziećmi, itp. Młodsi uczestnicy rywalizują oczywiście w grach na PlayStation, a dla starszych przygotowane są przeróżne dyscypliny sprawnościowe. Dla uatrakcyjnienia zabawy do udziału w programie zapraszani są znani aktorzy wspomagający drużyny telewidzów w walkach o laury. Jednak udział gwiazd ekranu jest czysto honorowy i w przypadku zwycięstwa jednej z drużyn, nagrody otrzymują wyłącznie przedstawiciele telewidzów.

Na zewnątrz trzaskający mróz, a w studio niezwykle gorąca atmosfera - dosłownie i w przenośni. Za chwilę rozpoczną się zdjęcia do nowego teleturnieju.

Takie są ogólne założenia programu i trzeba przyznać, że jest to nieźle pomyślane. Mieliśmy możliwość i niekłamaną przyjemność uczestniczyć przy produkcji pierwszego odcinka teleturnieju, a nawet wziąć w nim udział! Tak się akurat złożyło, że piszący te słowa wraz ze swym dwunastoletnim synem, jak ulał pasował do koncepcji tego rodzinnego teleturnieju. Nie wahając się długo, przyjąłem tę interesującą propozycję i... nie żałuję. Zabawa była wyśmienita, choć napracować się trzeba było okrutnie. Żeby powstał ten 20 minutowy program, trzeba było spędzić w studio prawie 10 godzin zaliczając wielokrotne powtórki i piekąc się w gorącym (dosłownie) świetle reflektorów. Do naszej drużyny tj. Marka i Andrzeja Suchockich dołączyły dwie sympatyczne panie znane oglądaczom „jedynki" głównie z telenoweli „Klan". Były to Agnieszka Kotulanka i Kaja Paschalska. W drużynie przeciwnej startowały dwie miłe dziewczyny - rodzeństwo Eliza i Karina Miller, a dołączyli do nich aktor Grzegorz Wons wraz z synem Jakubem. Zabawy było co niemiara. Z gier na PlayStation rywalizowaliśmy w Gran Turismo, WLS '99, Best a Move. Z konkurencji dodatkowych, było m.in. pompowanie materacy, dmuchanie baniek i pytania konkursowe. Walka była naprawdę zacięta, ale fair play. Sam znalazłem się w takiej sytuacji, że zwycięstwo w pompowaniu materacy miałem już w kieszeni, bo przeciwnikowi wypadła pompka, ale celowo odpuściłem czekając, aż ten poradzi sobie i ponownie włączy się do walki. Kosztowało mnie to w konsekwencji przegraną w tej akurat konkurencji, ale całość i tak wygraliśmy, więc mam podwójną satysfakcję.

Materiał zdjęciowy powstawał wyłącznie w przerwach, gdyż w trakcie kręcenia było to surowo wzbronione. Ta monotonna, niebieska sceneria ożyje dopiero na ekranach TV. Drużyny telewidzów zostały wzmocnione znanymi aktorami.

Obok przedstawiamy kilka zdjęć z planu, ale ze względów technicznych fotografować można było tylko w przerwach. Całość na ekranie telewizyjnym i tak będzie wyglądała zupełnie inaczej, bo niebieska sceneria na tle której występowaliśmy, dzięki wyrafinowanej technice komputerowej, ożyje i rozbłyśnie feerią barw.

Emisja programu zapowiadanego początkowo na 26 lutego, ostatecznie została przeniesiona na 14 marca (niedziela) na godz. 15.10 TVP1 - „Wirtualna Gra". Zapraszamy do jego obejrzenia, licząc na to, że może również Wam uda się kiedyś wystąpić w tym teleturnieju, bo mam nadzieję, że nie zniknie zaraz z anteny. A o dalszych jego losach i sposobach zgłaszania swojej kandydatury, będziemy informować na bieżąco.

 

Marek Suchocki

Artykuł z pisma: PSX Fan nr 9, 3/1999

Powrót na stronę główną Spis ciekawych artykułów Powrót na górę strony